Nowy nabytek towarzyszy mi od kilku tygodni, więc można co nieco na ten temat skrobnąć.
Podejście do kupna kasku integralnego zacząłem od jazdy testowej X-Spirita III. Wysoka półka czyli chyba dobre odniesienie, tym bardziej że dotychczas używałem Matisse, o którym krążą legendy jaki jest głośny i Nolana N-52, czyli kask crossowy.
X-Sprit III nie był brany pod uwagę przy zakupie ale wniósł sporo. Było trzech kandydatów i wybrałem Nolana. Stosunek ceny do jakości plus moje bardzo dobre doświadczenia z kaskami Nolana, które towarzyszą mi niemal od początku motocyklowania, to podstawowe kryteria tego wyboru. Do rzeczy:

W kwestii hałasu jest poprawa w stosunku do kasku crossowego, do szczękowego to prawdziwa przepaść. Oczywiście odnosi się to do jazdy nakedem, czyli wszystko na twarz.

Aerodynamika rewelacja, prędkości rzędu 150+ (na szwabskiej autostradzie) nie robią wrażenia, nie szarpie, nie trzeba kłaść się na moto i co ciekawe, mam wrażenie, że wtedy jest nieco ciszej. Trochę to dziwne ale tak to odbieram. Dodatkowo małe spojlery pod szczęką mające odchylać strugi powietrza od szyi. Tu będzie wiadomo jak się ochłodzi, czyli zobaczymy na jesień.

Wentylacja.

Góra działa całkiem poprawnie natomiast wlot w szczęce to rewelacja. Wyraźnie odczuwalny przepływ powietrza ale nie ma mowy o wianiu po oczach itp.

Szybka.
Zamykanie-otwieranie bardzo wygodne, "języczek" na szybce na środku więc wygoda niezależnie którą ręką chcę ją otworzyć, dodatkowo możliwość rozszczelnienia, czyli delikatny przepływ powietrza. Szyba z pinlockiem.
Blenda działa skokowo co mi akurat bardzo odpowiada.


Waga kasku to 1420g.
Bardzo dobrze wykończona wyściółka, kask stabilnie trzyma się na głowie i jest przystosowany dla okularników.