Niedawno nabyłem w zaprzyjaźnionym sklepie motoryzacyjnym Moto-Spec grzane manetki Oxford V8 do swojego encusia. Wstyd się przyznać ale jeszcze ich nie miałem pomimo iż jak wiadomo trochę kilometrów już nim zrobiłem.
Nabyłem wersję Touring, która to przeznaczona jest do motocykli turystycznych, co samo w sobie dodaje również prestiżu mojemu encusiowi.

Podczas zakupu należy pamiętać aby kupić odpowiedni rozmiar manetek, czyli ich długość oraz oczywiście średnicę rury. Różne motocykle mają różne parametry. Pomimo tego, że manetki można przyciąć na końcach to jednak warto kupić te najbardziej zbliżone do oryginalnie zamontowanych w motocyklu.
W opakowaniu znajdziemy wszystko co potrzebne do montażu: manetki oznaczone lewa i prawa, centralkę sterującą, kabel do akumulatora z bezpiecznikiem, klej, trytytki, taśmę dwustronną do mocowania centralki na blaszce, blaszkę do umocowania centralki, zestaw śrubek różnej długości w celu doczepienia blaski z centralką do kierownicy, tulejki i podkładki dystansowe, instrukcję montażu i obsługi. Kabla jest pod dostatkiem, ja musiałem nawet spiąć nadmiar i przymocować do stałego elementu motocykla.

Nie będę się rozwodził zbyt wiele na temat montażu. Można znaleźć filmiki w sieci, na temat montażu, na których ja sam bazowałem. Mogę stwierdzić że jest łatwy. Połączenie przewodów jest banalnie proste.
Ale czy Ty sobie poradzisz?Odpowiedz na pytania:
1. Czy znasz rozmieszczenie głównych podzespołów motocykla?
2. Czy potrafisz rozkręcić część owiewek i potem je zamontować?
3. Czy potrafisz zaobserwować jak biegną główne magistrale przewodów w Twoim motocyklu?
Jeżeli odpowiedziałeś na wszystkie pytania twierdząco to poradzisz sobie. A jeżeli nie to jedź do kolegi, który potrafi odpowiedzieć na te pytania twierdząco lub do mechanika.
Ja ze swojej strony mogę dodać, że należy przed montażem dokładnie zapoznać się z instrukcją, która jest po polsku. Przyda się jakiś zmywacz do starego kleju po manetkach oraz pilnik do spiłowania nierówności na rollgazie, taśma izolacyjna w celu zabezpieczenia złączy przewodów. Nie potrzeba żadnych młotków, manetki wchodzą poprzez wepchniecie ręką. Klej pracuje za smarowidło zanim zakrzepnie. Należy pamiętać, że krzepnie dość szybko

jednak pamiętać również należy, iż pełną przyczepność manetki osiągają dopiero po 24 godzinach - przynajmniej tak jest w instrukcji. Manetki podłącza się bezpośrednio do akumulatora, na którego bezpieczeństwem czuwa nowoczesna centralka.
I do dzieła.
W moim wykonaniu manetki wyglądają i zamontowana centralka wyglądają tak:



Jak widać pomimo grubszych manetek zmieściła się na rollgazie rączka tempomatu.
Test manetek Oxford V8Dziś wybrałem się na testy. Zimno, sucho, słonecznie czyli idealnie. Średnia temperatura +5 st.C ale było i +3 jak i +7. Podczas testu przejechałem 120 km.

Pierwsze wrażenie to grubsza rączka w połączeniu z silnym wzorkiem dająca wyraźny komfort. Kiedy wyruszyłem było dość zimno około +3 stopni, więc włączyłem manetki od razu na 100%. Trzeba chwilkę poczekać, aż się rozgrzeją. Jednak szybko przy tym ustawieniu zaczęły mnie wręcz parzyć. Ponadto doznałem dziwnego uczucia. Pręt kierownicy grzeje jak diabli, a koniuszki palców są zimne aż pękają - nie da się jechać.
Dopiero po kilkunastu kilometrach doszedłem do optymalnej wartości 40% grzania. Skala centralki sterującej jest pięciostopniowa. Do sterowania służą dwa przyciski "+" i "-". Naciśnięcie kilkakrotnie przycisku "-" wyłącza manetki.

Przy 40-50% dotykamy ciepłego drążka kierownicy i nie ma tak znaczącej różnicy temperatur więc można rzec, że jest komfortowo.
Zwróciłem uwagę, że prawa manetka jakby grzała bardziej jednak to chyba na skutek tego, że tam znajduje się rollgaz i tę manetkę dociskałem bardziej wobec czego pewnie takie wrażanie.
W pewnym monecie pomyślałem nawet, że nie jest wcale tak zimno i że mogę je wyłączyć. Jednak kiedy odrywałem dłonie od kierownicy aby przełączyć w kasku stację radiową lub naciskałem zimne jak lód dźwignie hamulca i sprzęgła, szybko docierało do mnie znaczenie tych manetek w taką pogodę.
Czysta przyjemność

Sprawdziłem również działanie sterowania podczas pozostawienia włączonych manetek po skończonej jeździe. Otóż po jakiejś chwili zaczęła migać zielona dioda "Battery saving mode" aby po chwili manetki wyłączyły się całkowicie. Zatem nasz akumulator w przypadku nie wyłączenia manualnego manetek jest bezpieczny.
Opinia na temat manetek Oxford V8Końcowo mogę stwierdzić, iż jestem bardzo zadowolony z zakupu. Po skończonej jeździe łącznie 120 km, a bez przystanku jakieś 40 km przy temp +5 st. C, spokojnie mogłem otworzyć dość ciężko pracujący zamek w bramie, bez typowego bezwładu rąk na skutek przemrożenia.
Zatem gorąco polecam grzane manetki Oxford V8 . Późną wiosną dopiszę jak się sprawowały podczas codziennego użytkowania, ponieważ niedługo zacznę dojeżdżać regularnie do pracy 30 km, a wiadomo, że rano ciepło to nie ma
