C-MOTO Kujawsko-Pomorskie Forum Motocyklowe - Bydgoszcz, Toruń, Włocławek ...

Garaż => Laboratorium C-MOTO => Wątek zaczęty przez: KSD w Października 25, 2014, 14:56:48 pm

Tytuł: Odzież na motocykl ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: KSD w Października 25, 2014, 14:56:48 pm
Jakiś czas temu miałem do czynienia z ogrzewaną elektrycznie kamizelką, którą miałem okazję testować. Biorąc pod uwagę aktualne temperatury, pomyślałem, że napiszę dwa słowa na temat elektrycznego ogrzewania, które tak naprawdę przy motocyklach, ma bardzo szeroką możliwość zastosowania. Z założenia pomysł jest taki, aby pod kurtkę i ocieplacz, najlepiej na bieliznę termoaktywną (nigdy na gołe ciało!) dołożyć kamizelkę, koszulkę lub bluzę, która wyposażona jest w specjalny drut grzewczy wszyty do jej wnętrza.

Standardowe zestawy składają się z odpowiedniego "ciucha" oraz okablowania. Przy czym jako źródła zasilania możemy użyć zewnętrznego akumulatora skowanego w kieszeni, a w przypadku motocykla zwykłego przewodu do podłączenia do gniazda zapalniczki (to znacznie obniża nam koszty użytkowania). Przykładowe rozwiązania dostarczane przez firmę "Klan" można zobaczyć poniżej (szczegóły na stronie http://www.elektrociuchy.pl/ ):

Standardowa kamizelka docieplająca:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_01.jpg)

Bluza docieplająca (ogrzewane są również rękawy):
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_02.jpg)

Ogrzewane kalesony:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_03.jpg)

Elektryczne rękawice motocyklowe:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_03b.jpg)

Zestaw akumulatorowy z ładowarką:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_04.jpg)

Standardowy przewód zasilający z gniazda zapalniczki:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_05.jpg)


Jak wspomniałem, kiedyś miałem okazję testować już rozwiązania tej firmy. Używałem wówczas najprostszej kamizelki "slim" ogrzewającej korpus. Sprzęt zasilany był z akumulatora zewnętrznego, gdyż stosowałem go do nurkowania. Jakkolwiek wrażenia ogólne są myślę spójne, dlatego też poniżej kopiuję informacje na temat tego testu:


Od pewnego czasu zacząłem przyglądać się różnym ciekawostkom i rozwiązaniom spod znaku „elektryczne ogrzewanie”. Pomyślałem, że rozpocznę taki wątek, bo może ktoś też stoi przed dylematem zakupu czegoś podobnego.

Do tematu ogrzewania podchodziłem dość sceptycznie, choćby ze względu na fakt, iż odpowiednio dobrane ocieplacze wydają się być w miarę wystarczające, a dodatkowo wszystkie te elektryczne systemy i kabelki na pierwszy rzut oka wyglądają na dość skomplikowane i niewygodne w użyciu. Biorąc jednak pod uwagę zimową aurę, pomyślałem, że warto w końcu wypróbować tego typu rozwiązanie w praktyce.

Wstępne założenia sprzętowe w moim wypadku były następujące:
- system możliwie jak najprostszy i oparty o jeden element grzewczy (kamizelka)
- zasilanie wewnętrzne
- rozsądna cena

W związku z powyższym, moją uwagę zwróciły produkty Sea Monster oraz Klan. Ostatecznie wybór padł na drugiego producenta, ze względu na to, iż w tym wypadku kamizelka wydaje się być prostsza w budowie, a dodatkowo elementy grzewcze są na całej jej powierzchni (w przypadku standardowych 2 paneli grzewczych Sea Monstera, jest to ogrzewanie bardziej punktowe). Dodatkowo różnica cenowa okazała się dość znacząca.

(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_06.jpg)

W zestawie prócz oczywiście kamizelki, otrzymujemy akumulator z ładowarką oraz pilot (włącznik), pozwalający ustawić moc na 60% lub 100%. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne – kamizelka jest mięciutka i dobrze dopasowuje się do ciała, bezproblemowo układając się pod ocieplaczem. Akumulator pomimo sporej pojemności (8 Ah) jest mały, lekki i bez problemu mieści się w bocznej kieszeni. Minusem jest brak stabilizacji kamizelki w kroku, przez co może podsuwać się do góry (z tego co widzę, są już nowsze wersje kamizelek posiadające taką stabilizację ale za to ich cena jest wyższa). Trzeba też uważać na ładowarkę, gdyż z obu stron (do akumulatora i zasilacza) posiada takie same gniazda, przez co można przez nieuwagę podłączyć ją na odwrót. W sumie nie wiem czy grozi to czymś poważniejszym niż tylko nienaładowaniem akumulatora. Kamizelka ma moc 45 W i przy akumulatorze 8Ah może pracować na pełnej mocy nieco ponad 2 godziny. W przypadku ustawienia więc na 60% powinniśmy uzyskać coś między 3 a 4 godziny pracy.

(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_07.jpg)

Test praktyczny:
Najpierw ubieranie - idzie szybko i bezboleśnie, przekłada się kamizelkę przez głowę i stabilizuje rzepami na wysokości pasa. Pod kamizelka miałem polarową bieliznę termokatywną Grene. Wszystko ładnie się ułożyło, nic nie gniotło, a kamizelka była zupełnie niewyczuwalna. Przy tej okazji warto wspomnieć, że te kamizelki produkowane są w trzech rozmiarach i warto dobrze się zastanowić która będzie nam pasować najlepiej. Są one duże, tak, że ja przy wzroście 180 cm i wadze nieco ponad 70 kg, zakupiłem najmniejszą, czyli XS-S i jest w sam raz. Akumulator poszedł w kieszeń boczną i był niewyczuwalny, a przewody ładnie się ułożyły.

(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_08.jpg)

Ogrzewanie włączyłem od razu na 100% mocy. Odczucia bardzo przyjemne - brak jakichkolwiek oznak chłodu i bardzo przyjemne ciepło (takie idealne, nie za gorące) przy bardzo niskich temperaturach zewnętrznych. Jeśli bylibyśmy ubrani ciepło, niższy poziom mocy też powinien zdecydowanie wystarczyć. Kamizelka bardzo dobrze sprawowała się także pod polarem i kurtką. Akumulator mieści się bez problemu w kieszeni spodni, a ogrzewanie sprawiło, że pogaduchy na świeżym powietrzu nadal odbywały się w ciepełku.


(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/elektro_09.jpg)
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 25, 2014, 23:50:14 pm
Fajna sprawa, tylko ten pobór prądu jest jednak duży. W moim zaprzęgu prądnica ma 200W. Kamizelka 45W + obowiązkowe oświetlenie to będzie jakieś 80W, do tego grzane manetki to znowu 15W to już jest 140W. Do tego układ zapłonowy weźmie swoje i w zasadzie już ładowania nie ma...
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Duch w Października 26, 2014, 00:38:44 am
ja mam tylko 150W, bez luksusu grzanych manetek więc też nie dla mnie takie wodotryski, chociaż sezon kończę w na początku grudnia a zaczynam w lutym.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: KSD w Października 26, 2014, 02:33:45 am

Faktycznie pobór prądu jest dość spory jeśli kamizelka pracuje na pełnej mocy i nie zawsze da się to "obsłużyć". Jakkolwiek pewnym rozwiązaniem jest to, że standardowy regulator dołączany do zestawu umożliwia przełączanie grzania w dwóch trybach albo na 100% mocy albo na 60%. W tym drugim przypadku już więc nie jest tak źle i niemal na każdym motocyklu jest to chyba do ogarnięcia. Opcjonalnie widzę, że jest też do kupienia przełącznik z płynną regulacją mocy (to chyba jakaś nowość, bo wcześniej tego nie widziałem). Co prawda droższe rozwiązanie ale eliminuje problem zupełnie - kwestia tylko tego czy kamizelka pracująca na 20% czy 30% swojej mocy będzie odpowiednio wydajna.

Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 26, 2014, 09:15:08 am
60% z 45W to nadal jest coś koło 30W, tak licząc na szybko. Czyli jednak nadal sporo. W mieście nawet przy 200-watowej prądnicy i tak prądu braknie (światło stop to  moim przypadku 2x15 W, kierunkowskaz 2x21W).
Te 10 czy 20% mocy może i mieć sens, ale po rozgrzaniu wcześniej kamizelki na 100% mocy. Coś jak w grzanych manetkach-moje, po włączeniu, przez pierwszą minutę pobierają aż 60W, potem już tylko 15W, bo tyle wystarcza do podtrzymania (więc z garażu toczę się bez świateł).
W zeszłym roku sezon skończyłem pod koniec grudnia, jakoś po świętach. Rozpocząłem drugiego czy trzeciego lutego.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Wodzu w Października 26, 2014, 15:42:34 pm
Fajna sprawa, tylko ten pobór prądu jest jednak duży
No bez "jaj", 45 W to naprawdę nie dużo jak za ogrzewanie tak sporej powierzchni, jak ciało człowieka. Zwykła żarówka halogenowa H4 bierze więcej, bo 55W. Alternatory nowoczesnych motocykli turystycznych bez problemu sobie poradzą z takim obciążeniem.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 26, 2014, 19:01:27 pm
No bez "jaj", 45 W to naprawdę nie dużo jak za ogrzewanie tak sporej powierzchni, jak ciało człowieka. Zwykła żarówka halogenowa H4 bierze więcej, bo 55W. Alternatory nowoczesnych motocykli turystycznych bez problemu sobie poradzą z takim obciążeniem.

Dowcip polega na tym, że te nowoczesne motocykle turystyczne raczej sporadycznie jeżdżą po "białym", stare zaprzęgi natomiast dosyć często.
Przy temperaturach oscylujących w okolicy "zera" takie wynalazki nie są mi jakoś specjalnie potrzebne. Gdy jest jednak "minus ileśtam" to taki gadżet byłby całkiem przydatny. Niemniej, dla motocykli, które poradzą sobie ze śniegiem i lodem, pobór prądu jest zbyt duży.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: KSD w Października 26, 2014, 19:32:55 pm

No to może rzeczywiście rozwiązaniem byłoby stosowanie włącznika o płynnej regulacji mocy i użytkowania tego w systemie 100% mocy przez chwilę (na dobre rozgrzanie się), a później podtrzymanie na np. 20%.

Ewentualnie ten system z akumulatorem zewnętrznym - można się dogrzewać skokowo - np. kilka sesji po pół godziny lub, że tak powiem chwilowo "na żądanie" jak się zrobi zbyt zimno. Jeśli jesteśmy dobrze ubrani, to to ciepło nam tak szybko nie ucieknie i takie chwilowe dogrzewania mogą w zupełności wystarczyć.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 26, 2014, 19:42:07 pm

No to może rzeczywiście rozwiązaniem byłoby stosowanie włącznika o płynnej regulacji mocy i użytkowania tego w systemie 100% mocy przez chwilę (na dobre rozgrzanie się), a później podtrzymanie na np. 20%.


Tylko trzeba by to przetestować, czy zdaje egzamin (i w jakich temperaturach). Ewentualnie zapytać producenta, czy dobrze kombinujemy.


Ewentualnie ten system z akumulatorem zewnętrznym - można się dogrzewać skokowo - np. kilka sesji po pół godziny lub, że tak powiem chwilowo "na żądanie" jak się zrobi zbyt zimno. Jeśli jesteśmy dobrze ubrani, to to ciepło nam tak szybko nie ucieknie i takie chwilowe dogrzewania mogą w zupełności wystarczyć.


Ten akumulator to podejrzewam że jest dla narciarzy, nurków i wszystkich tych, którzy odcięci są od prądnicy/alternatora. Motocyklista, jeśli już dobrze się opaździerzy przed zimnem, to nie sądzę żeby zsiadł z moto prędzej niż po kilku/kilkunastu godzinach. Z tym dogrzewaniem się przez chwilę to może być niegłupi pomysł, ale to także trzeba by przetestować.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: KSD w Października 26, 2014, 21:17:52 pm
Ten akumulator to podejrzewam że jest dla narciarzy, nurków i wszystkich tych, którzy odcięci są od prądnicy/alternatora.

Tak, tak, zdecydowanie. To rozwiązanie dla tych którzy nie mają innego wyjścia jeśli chodzi o dostęp do prądu. Wiem, że np. pracownicy lotnisk którzy pracują na zewnątrz (w obrębie pasa startowego) wyposażeni są zimą w takie elektrociuchy z akumulatorami. To też byłoby fajne rozwiązanie dla np. pracowników przeprowadzających dzieci przez przejścia dla pieszych przy szkołach - w zimie nie mają lekko. Dla nas z pewnością wersja z zasilaniem z gniazda zapalniczki jest dużo lepszą opcją. Po pierwsze dużo niższe koszty (akumulator to kilka stów), a po drugie co by nie było, stały dostęp do zasilania (akumulator starczy tylko na 2-4 godziny zależnie od ustawionej siły grzania).
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Wodzu w Października 28, 2014, 20:46:24 pm
W ostatniej gazetce Lidla namierzyłem ciekawostkę pasującą do tego tematu  :)

Elektrycznie podgrzewane wkładki do butów:

(http://www.lidl.pl/catalogmedia/pl/article/100082/100082_f.jpg)


    - możliwość indywidualnego przycinania od rozmiaru 48 do 36
    - do wyboru 2 stopnie ogrzewania z dwukolorowym wskaźnikiem funkcji LED
    - praca za pomocą 2 wytrzymałych akumulatorów 3,6V Ni MH (każdy po 1400 mAh)
    - z uchwytami do zamocowania przy cholewce
    - łatwa obsługa dzięki przyciskowi
    - z zasilaczem i 2 kablami do ładowania
    - czas pracy przy maksymalnym poziomie grzania: ok. 5 godzin,
    - przy minimalnym poziomie: ok. 7,5 godziny
    - czas ładowania: ok. 6,5 godzin
    - gwarancja: 3 lata

Link: http://www.lidl.pl/pl/oferta.htm?action=showDetail&id=23950
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: hagewa w Października 28, 2014, 20:48:41 pm
Powoli robi się z motocyklisty robocop  ;;)
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 28, 2014, 21:21:18 pm
Powoli robi się z motocyklisty robocop  ;;)

To jedno, ale z tyloma gadżetami to chyba będzie trzeba wozić ze sobą agregat prądotwórczy, bo pewnie nawet

(...)
Alternatory nowoczesnych motocykli turystycznych (...)

mogą sprawie nie podołać.

Tak przy okazji: czy możemy uściślić, co rozumiemy pod pojęciem "nowoczesnego motocykla turystycznego"?
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Wodzu w Października 28, 2014, 21:39:48 pm
Skoro poruszamy dalej temat wydajności prądowej alternatorów, to pewnym rozwiązaniem może być wymiana wszystkich żarówek (oprócz głównej światła mijania/drogowego) na ich odpowiedniki LED. Żarówki diodowe na ogół mają około 10-krotnie mniejszy pobór prądu, więc w sumie sporo watów można zaoszczędzić. Minusem może być fakt, że LEDy praktycznie nie wytwarzają ciepła, więc w zimowych warunkach nie rozmrożą reflektorów ;)
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 28, 2014, 21:47:26 pm
Nie jest to specjalnie dobre rozwiązanie w przypadku nowoczesnych prądnic, które mają to do siebie, że pracują od razu na maksymalnej wydajnosci i nadmiar prądu regulator musi usuwać, zwierając go na masę i zamieniając w ciepło.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: KSD w Października 28, 2014, 21:58:28 pm

Te wkładki do butów to niezły bajer do butów narciarskich  :Y
Może do motocyklowych też by się sprawdziło. Ciekawe na jak długo wystarcza energii w tym akumulatorku.

Tymczasem o tych żarówkach też myślałem. Jeśli nie wszystkie, to chociaż tylną żarówkę podmienić na LED'a. Akurat by starczyło zapasu na kamizelkę na jakimś tam stopniu mocy grzania :)
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 29, 2014, 14:55:15 pm

(...)

Tymczasem o tych żarówkach też myślałem. Jeśli nie wszystkie, to chociaż tylną żarówkę podmienić na LED'a. Akurat by starczyło zapasu na kamizelkę na jakimś tam stopniu mocy grzania :)

Oszczędzisz całe... 5W. Tyle ma żarówka światła postojowego.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: KSD w Października 29, 2014, 17:30:06 pm

(...)

Tymczasem o tych żarówkach też myślałem. Jeśli nie wszystkie, to chociaż tylną żarówkę podmienić na LED'a. Akurat by starczyło zapasu na kamizelkę na jakimś tam stopniu mocy grzania :)

Oszczędzisz całe... 5W. Tyle ma żarówka światła postojowego.

Bardziej myślałem nie tyle o postojówce co też świeltle stop, a to u Ciebie jak piałeś już 2x15W. Łącznie jest więc całkiem, całkiem. No ale nawet gdyby w ostateczności zaoszczędzić te 5W, to 60% (bo tyle ma standardowy przełącznik) z 45W (kamizelki) to 27W, minus te 5W to już tylko 22 W. Ostatecznie więc już naprawdę niewiele i wydaje mi się, że tyle to chyba niemal każdy pociągnie :) Kamizelkę zaś na 60% mocy testowałem i grzeje przy tej opcji naprawdę solidnie.

Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 29, 2014, 17:57:33 pm
]
(...)
Bardziej myślałem nie tyle o postojówce co też świeltle stop, a to u Ciebie jak piałeś już 2x15W. Łącznie jest więc całkiem, całkiem. No ale nawet gdyby w ostateczności zaoszczędzić te 5W, to 60% (bo tyle ma standardowy przełącznik) z 45W (kamizelki) to 27W, minus te 5W to już tylko 22 W. Ostatecznie więc już naprawdę niewiele i wydaje mi się, że tyle to chyba niemal każdy pociągnie :) Kamizelkę zaś na 60% mocy testowałem i grzeje przy tej opcji naprawdę solidnie.



Światło STOP nie pracuje ciągle, więc nie jest ono takim problemem (chyba, że jest zwarcie w czujniku-miałem kiedyś tak po naprawdę potężnej ulewie).

Zapominamy o jednej, ważnej rzeczy. Moc prądnic/alternatorów podawana przez producentów pojazdów jest mocą maksymalną. Innymi słowy, osiągana jest zazwyczaj przy wysokich obrotach. Przy niskich obrotach moc motocyklowych alternatorów jest żenująca. Wynika to z tego, że w przeciwieństwie do samochodów, w motocyklach nie ma możliwości zastosowania przekładni podnoszącej ich obroty (są nieliczne wyjątki od tej reguły).

Posiadam na stanie motocykl, tzw "nowoczesny turystyczny" z nowoczesnym alternatorem trójfazowym o mocy 400W, który to motocykl producent nieopatrznie wyposażył w komputer pokładowy, którego moc obliczeniowa pozwalała do niedawna posłać człowieka na Księżyc i zabrać go stamtąd. Najwyraźniej czip nudził się przy monitorowaniu standardowych parametrów pracy pojazdu, ktoś postanowił pododawać mu funkcji. Z rozpędu dodano mu także możliwość monitorowania stanu instalacji elektrycznej w czasie rzeczywistym. Otóż, przy obrotach do 2 000 obr/min alternator produkuje akurat tyle pradu, by wystarczyło na podtrzymanie funkcji życiowych silnika oraz przepisowego oświetlenia.
Przy wciśnięciu hamulca bądź włączeniu kierunkowskazu całość schodzi na minus, to znaczy braki prądowe bierzemy z akumulatora.
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: KSD w Października 29, 2014, 18:04:46 pm

Hubertus, a jeśli właśnie byłaby wpięta dodatkowo kamizelka która pobierałaby dajmy na to 25 W, to czy ten magiczny chip, nie zmonitorował by potrzeby większego ładowania?
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 29, 2014, 18:10:30 pm

Hubertus, a jeśli właśnie byłaby wpięta dodatkowo kamizelka która pobierałaby dajmy na to 25 W, to czy ten magiczny chip, nie zmonitorował by potrzeby większego ładowania?

On to by zauważył i zauważa. Nie zaświeci się natomiast kontrolka ładowania, bo ładowanie przecież jest. Tyle że za niskie w stosunku do potrzeb. Wie zresztą o tym kazdy właściciel zabytkowego motocykla z instalacją 6V, gdzie braki prądowe były chlebem powszednim. Jak świeciła sie kontrolka braku ładowania, znaczyło, że ładowania nie ma. Jak się nie świeciła, to ładowanie teoretycznie było. A i tak co tydzień trzeba było akumulator doładowywać, bo padał.
Problem w tym, że jeśli wydajność alternatora jest za mała, to jedyną możliwością poprawienia bilansu jest podniesienie obrotów silnika (i osadzonego na jego wale alternatora). I całe szczęście, że tego nie robi. Wyobrażasz sobie, co by się stało, gdyby podczas toczenia się w korku 20-30 km na godzinę przy obrotach rzedu 2 000 RPM czip nagle uznał, że potrzebne jest więcej prądu i gwałtownie sam podniósł Ci obroty silnika na 5 000 RPM?  ;;)
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: KSD w Października 29, 2014, 18:35:43 pm
Z obrotami jasna sprawa, że tylko my powinniśmy je kontrolować :)
Zastanawiam się tylko jeszcze nad jedną kwestią. Wydaje mi się, że sens stosowania takiego ogrzewania elektrycznego i tak jest dopiero wtedy, gdy ruszamy gdzieś w dłuższą drogę, czyli raczej wyprawy zdecydowanie poza miasto. Wówczas prędkości przelotowe powodują, że obroty silnika utrzymują się praktycznie cały czas zdecydowanie wyżej (zakładam, że coś między 3, a 5 tys. ale oczywiście zależnie od motocykla i prędkości jazdy). Teoretycznie więc problem o którym mówimy nie powinien występować. Czy dobrze rozumuję?
Tytuł: Odp: Odzież ogrzewana elektrycznie - ciepło cały rok!
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Października 29, 2014, 18:47:13 pm
Tak mi się też wydaje, że teoretycznie nie powinien wystąpić. Przy założeniu, że pamiętasz o tym, żeby w korkach i większych miastach ogrzewanie wyłączyć. Bo inaczej można się mocno zdziwić. W przypadku posiadania prądnicy można się jeszcze ratować we własnym zakresie. Jesli natomiast ma się alternator, to jest się w ciemnej...

Ja ogólnie kiedyś dużo jeździłem "sześciowoltówkami", gdzie problemy prądowe były codziennością, więc jestem na te tematy wyczulony. Może nawet przeczulony.
Jednak zdarzyło mi się podróżować ponad 700 km z całkowicie padniętym akumulatorem (totalny trup), więc mam świadomość, co to oznacza. I tak byłem w "szczęśliwej sytuacji", jeśli można tak powiedzieć, mając na pokładzie prądnicę a nie alternator.