Trochę to trwało, ale w końcu ukradłam chwilę i się zarejestrowałam ... dla nie domyślających się po nicku - Michalina żona Macela. Krótko o mnie: moto nie mam (chociaż co męża to i moje podobno

), prawka na moto nie mam (jeszcze), jak mnie MKL będzie dalej urabiać to może się w końcu skuszę

póki co czekam na doczepkę do Macela ale on specjalnie na naciska ... chyba jeszcze się boi brać pasażera

Ogólnie liczę, że w nowym sezonie już trochę z Wami pojeżdżę
