Miałem ostatnio okazje przejechać się takim cudem techniki
Bajaj Dominar 400





Jak dobrze, pamiętam to w latach 90 motocykle Bajaj podziwiałem w katalogach motocyklowych. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że nazwę marki prawidłowo wymawia się „Badżadż”, a nie Bajaj…
Bajaj produkuje motocykle od lat 40., choć historia tej indyjskiej firmy zaczęła się już w roku 1926. Dziś to prawdziwa potęga, trzeci co do wielkości producent motocykli na świecie.
Pojemność skokowa wynosi dokładnie 373 ccm. Moc maksymalna 35 KM przy 8 tys. obr/min., maksymalny moment 35 Nm przy 6500 obr/min. To pozwala na osiągnięcie setki w czasie nieco ponad 8 sekund (dokładnie 0-100 km/h w 8,23 s). Maksymalna prędkość w okolicach 150-160 km/h. Najprzyjemniejsza prędkość podróżna do 120 km/h.
Dominar 400, można rzec „okręt flagowy” indyjskiego producenta. Jest to motocykl zwarty, proporcjonalny, o przyjemnej dla oka linii nadwozia, naprawdę dobrze wykonany i stosunkowo lekki. Ponadto łatwy w prowadzeniu, zwrotny, stabilny i wygodny.
Trudno się czepiać jakości wykonani, precyzji spasowania jakichkolwiek elementów, czy ich solidności. Nie widać żadnych niedoróbek, denerwujących luzów, czy niedbałego wykończenia. Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne.
Mimo, że Bajaj 400 peruki mi nie porwał, to przy cięciu winkli zawieszenie wciąż wykazuje się przyzwoitą stabilnością, bez problemu rozpędza się do 140 km/h i zachowuje się przy tym bardzo stabilnie. Lecz ponoć nawet 155 poleci

Na plus zdecydowanie zasługują hamulce, które działają bardzo precyzyjnie- bez problemu da radę zrobić „stoppie”.
Podczas rozmowy ze sprzedawcą dowiedziałem się, że motocykle z Indii wymagają trzykrotnie więcej troski niż motocykle Japońskie.
Cena 14999 zł zachęca do kupna, ale za te pieniądze można również kupić używany Japoński motocykl, który w konsekwencji może okazać się bardziej trwały niż nowy Bajaj...
Pożyczyłem od MotoRmanii krótki filmik, na ktorym widać jak Bajaj Dominar śmiga ...