Jakiś czas temu nabyłem trampki motocyklowe Shima SX-2. Jako, że często kręcę się po mieście, chociażby dojeżdżając codziennie do pracy, przez cały sezon. Wybieram się także na jakieś krótkie, jednodniowe wycieczki. Jeżdżę dopóki temperatura nie spadnie poniżej zera, w deszczu, słońcu, bez względu na warunki atmosferyczne. Najczęściej jednak temperatura w sezonie waha się od 6 do 36 st. Jadąc w tym roku na wakacje nad polskie, piękne morze również pojechałem w trampkach. Po zrobieniu około 2 tys. kilometrów piszę tą recenzję.
Na początek opis producenta:
Połączenie stylu miejskiego i solidnej ochrony - buty SX-2 zaprojektowane są tak, aby zaspokoić oczekiwania nawet najbardziej wymagających motocyklistów. Wyposażone w poprzecznie usztywnione podeszwy, wzmocniony obszar palców i pięty oraz absorbery uderzenia Poron®XRD™ buty SX-2 zapewniają kompleksową ochronę stóp bez utraty odpowiedniej swobody ruchu. Aby zapewnić najlepszą stabliność kostki wystarczy przełożyć sznurówkę przez czerwoną dziurkę. Perforowany zamsz użyty w trampkach zapewnia optymalny poziom wentylacji, a przetłoczenia na czubku buta pozwalają pewniej operować dźwignią zmiany biegów.
Link:
SHIMA SX-2Moja opinia.
Trampki wykonane solidnie, bez żadnych zastrzeżeń. Podeszwa przeszyta na otoku buta, co daje większą pewność, że but się jednak nie rozklei. Bardzo wygodny zarówno podczas jazdy na motocyklu, jak i chodzenia, siedzenia itd. Protektory i usztywnienia czuć na nodze, co raczej świadczy o tym,że są i w razie czego pomogą. Protektory raczej lekko wyczuwalne podczas chodzenia i to tylko od razu po zejściu z motocykla, później ich nie czuć, albo po prostu nie zwraca się na to uwagi. Podczas jazdy usztywnienia niewyczuwalne, chyba ze względu na ułożenie nogi/stopy.
Trampki bardzo przewiewne, raczej na średnie i wysokie temperatury. Chociaż jechałem również w 10 st. i nie czułem nadmiernego chłodu. Przy 35 st. wystawiałem nogi na podnóżkach szarzej i po prostu chłodzenie/wentylacja rewelacja, nawet przy takiej temperaturze. Perforacja robi swoje i dobrze chłodzi.
Przy temperaturach rzędu 20 do nawet 30 stopni w butach nie jest gorąco.
O wodoodporności raczej nie ma co tu wspominać, bo jej nie ma. Jadąc na wakacje stwierdziłem, że lepiej wziąć przy takich temperaturach trampki niż buty turystyczne, w których jakie by one nie były zawsze będzie cieplej albo gorąco. Wziąłem więc trampki i ochraniacze przeciw deszczowe na buty Oxforda - w razie jakby co. W deszczu przyszło mi jechać około 15 min. Niestety konstrukcja mojej Hondy nie pozwolił przemoczyć butów w takim czasie. Zatrzymałem się, żeby ubrać ochraniacze na wszelki wypadek... ale przestało padać. No może trampki lekko zmokły, czy zawilgotniały, ale jeszcze szybciej wyschły.
Chodzenie i zwiedzanie w nich to rewelacja, bez porównania do turystyków.
Podeszwa sztywniejsza niż w zwykłych trampkach i jest to również wyczuwalne na początku, potem już nie, i nie przeszkadza w chodzeniu, ale za to na duży plus przy trzymaniu stopy na wąskich podnóżkach.
Zakładając kilkudniowy wyjazd na wiosnę, lato czyli minimalne temperatury w granicach 10 st. C a górne powyżej 20 będę jeździł w Shimach, biorąc oczywiście ochraniacze Oxforda, które nie zajmują dużo miejsca. Wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem. Dodatkowym atutem jest to, że nie trzeba brać innych trampek czy butów na przebranie. Jeżeli temperatura miała by być na poziomie poniżej 20, powiedzmy 15 wtedy będę się zastanawiać...Taki mam plan. No a już do jazdy jednodniowej zakładam je bez zastanowienia...
Buty mogę polecić.