Dętka i tak w kibel idzie, więc nie szkoda. Problem jest w tym, że to są preparaty do bezdętkowych - wtedy uszczelni na pewno, bo jest dużo "mięcha", ale masz do wywalenia oponę, a z kolei do naprawy dętki średnio się to nadaje.
Mieliśmy wczoraj dużo szczęścia, musiało być niewielkie przebicie w samej dętce i wcześnie wykryte, że nie zdążyło jej poszarpać - tylko dlatego trzymało. Fakt, że Marcin dojechał na tym ponad sto km aż do samej Bydgoszczy, pod koniec tylko zaczęło już puszczać więc dopompowywaliśmy na stacjach, ale dopiero w Stopce i na Węźle Zachodnim.
Ogólnie więcej szczęścia niż rozumu, ale wiecie jak to jest - ja zawsze powtarzam, że dobrzy ludzie mają szczęście w życiu
