A to opowiedz jeszcze co Tobie nie pasuje i co podoba Ci się w obecnej suzi.
No więc tu jest pewien dylemat, bo z jednej strony poczciwy DL 1000 jest świetnym motocyklem i żal go trochę, no a z drugiej strony... no właśnie... Generalnie w moim przypadku powody główne są dwa:
1) Rozważam coś "świeżego", co by mniej myśleć o ewentualnych problemach będąc setki kilometrów od domu.
2) Zależałoby mi na czymś bardziej ekonomicznym, lżejszym i poręczniejszym, a więc i bardziej uniwersalnym w ruchu miejskim i poza asfaltem, a więc w praktyce w mieszanym terenie w dalekiej turystyce.
Litrowy V-Strom jest motocyklem bardzo wygodnym ale jednocześnie sporym gabarytowo. Ja nie jestem wielkoludem, tak więc nawet manewrowanie "parkingowe" sprawia mi troszeczkę problemów (szczególnie jak trzeba zawrócić na jakimś leśnym szutrze). Z drugiej strony jak już się jedzie asfaltem przed siebie, to jest jak na wygodnej kanapie przed telewizorem

Tak jakbym na szybko miał złożyć plusy i minusy, to byłoby tak:
+ bardzo wygodny do dalekiej turystyki szosowej
+ idealna, wyprostowana pozycja za kierownicą oraz dobrze wyprofilowane siedzenie
+ świetnie, miękko pracujące zawieszenie, idealnie tłumiące nierówności
+ moc - przyspiesza bardzo żwawo nawet w pełnym obciążeniu
+ elastyczność - bardzo ładnie prowadzi się w szerokim zakresie obrotów
+ niezawodność - prosta i sprawdzona konstrukcja która rzadko kiedy się psuje
- duże gabaryty, powodujące trudności w manewrowaniu przy małych prędkościach
- słabe właściwości terenowe - przejechanie nawet leśną ścieżką jest sporym wyzwaniem
- dość "brutalne" oddawanie mocy, trzeba się do tego przyzwyczaić
- męczące mieszanie biegami w mieście (jedynka już niby zbyt mocna, a dwójka jeszcze zbyt słaba)
- słaba ochrona przed wiatrem przy standardowej, seryjnej owiewce
- spalanie choć niezłe jak na litra, jest jednak dość odczuwalne (miasto ok 6,5/100, trasa ok 5,5/100)
