Asfaltowo to trzeba się trochę skupić żeby jakąś fajną widokowo - zakrętowo traskę zrobić. Natomiast offowo to już za rogiem może być ciekawie i na oślep można jechać byle gdzie.
Ja mam dwa plany:
1. asfalty, szutry, kocie łby - ściana wschodnia i ściana południowa jak najbliżej granicy
2. off, off, off. Żadnych map, nawigacji itp. Tylko kompas, obranie jednego kursu i jazda na azymut przez kilka dni w jedną stronę. Tak z ciekawości, zobaczymy gdzie dojedziemy i jak będzie to wszystko przebiegało. Na asfalt tylko do sklepu i cpnu.