C-MOTO Kujawsko-Pomorskie Forum Motocyklowe - Bydgoszcz, Toruń, Włocławek ...
Garaż => Laboratorium C-MOTO => Wątek zaczęty przez: Duch w Sierpnia 11, 2017, 22:24:49 pm
-
Bawarski tryptyk – Cześć I – (Nie)Rozsądek
Cafe racer - niezwykle modna ostatnio ideologia. Kiedyś chodziło o odchudzanie standardowych motocykli, aby ścigać się na nich między knajpami. Dzisiaj? Modny, dwutorowy trend. Jeden tor jest prawidłowy i dotyczy sztuki przerabiania motocykli na ten właśnie styl. Z różnymi skutkami. Druga odnoga tej mody jest gorsza, bo polega na sprzedawaniu gotowego stylu życia ludziom bez osobowości.
Na tę modłę postanowiło zadzwonić 2 producentów motocykli - Duacti i BMW. I pojazd tej ostetniej marki wziąłem dzisiaj na warsztat.
BMW R nine T – Duży silnik w małym ciele.
(https://s28.postimg.org/xowmyejfh/20170811_140514.jpg) (https://postimg.org/image/sdhqdoxcp/)
Klasyczny układ – boxer, klasyczna pojemność – 1200 ccm, chłodzony powietrzem, wzbogacony o chłodnicę oleju. Jak na razie typowo. Poza tym światła, koła, kilka przełączników oraz deska do prasowania w roli siedzenia. W roli kaganka cywilizacji amortyzator skrętu. Pod siedzeniem wspomniany wcześniej silnik który generuje 110 KM na 222 kilogramy masy motocykla. I zaczyna być ciekawie.
Na początku podchodziłem do tego motocykla z rezerwą. I to dużą. Obawiałem się go zarówno z powodu mocy, bo nie jeździłem nigdy tak mocnym motocyklem. Ideologiczne też mi nie podchodził, bo jak to tak? Cafe racer z fabryki? Toż to profanacja i produkt dla lemingów…. O opiniach innych już nie wspomnę.
(https://s28.postimg.org/pxbbm3pwd/20170811_130735.jpg) (https://postimg.org/image/cged38fkp/)
(https://s28.postimg.org/9nl5j7f8d/20170811_130748.jpg) (https://postimg.org/image/p92h35r6h/)
(https://s28.postimg.org/5xliqb3dp/20170811_130806.jpg) (https://postimg.org/image/rk0j7c1y1/)
(https://s28.postimg.org/qrxv84xr1/20170811_130822.jpg) (https://postimg.org/image/55iur3z6h/)
Dobra, koniec pierdzielenia. Michał dał kluczyki po krótkiej papierologii i życzył szerokiej drogi. Myślę tylko żeby motocykl nie zrzucił mnie przy strzale ze sprzęgła i…. nic z tych rzeczy. Motocykl jest potulny jak baranek. 1,5 kilometra i już się poznaliśmy, wiemy jak reagują hamulce, kiedy bierze sprzęgło. Bardziej muszę się przyzwyczaić do pozycji. Lekko pochylona do przodu, ciężar ciała spoczywa na rękach. Gdyby nie przednie koło to miałbym wrażenie że moja głowa w kasku to najbardziej wysunięty element naszego zestawu, a całe przemieszczanie to nie jazda tylko lot w zbroi Iron Mana.
Motocykl reaguje na gaz tak jak sobie zażyczysz. Możesz jechać delikatnie słuchając bulgotu standardowego tłumika lub odkręcić na każdym biegu i rozkoszować się elastycznym zapasem niekończącej się mocy.
Na trasie, zwłaszcza podczas wyprzedzania ryk silnika oznajmiał wszystkim puszkom nasze przybycie. Czułem na sobie spojrzenia innych, ale podszyte rezerwa. Jakbym miał miecz na plecach, który daje jasny przekaz, co czeka tych, którzy odważą się przeciwstawić.
Maszyna od początku powoduje uśmiech na twarzy. Taki, że chyba kask mi na policzkach popękał. R nine T został stworzony tylko do jednego celu – do dawania radości. Jej prowadzenie jest intuicyjne, mimo problemów, jakie powinna sprawiać na początku. Inna pozycja kierowcy, inny środek ciężkości, twarde zawieszenie. Brzmi to wszystko jak recepta na solidną glebę na pierwszym zakręcie. Nic bardziej mylnego. Ten motocykl jest jak monolit. Jak potężny filar w korycie rzeki. Siedzisz na nim i wiesz, że jest przyspawany do asfaltu. W zakręty wchodzi pewnie. Od razu gubi się wszystkie obawy podyktowane nieznajomością charakterystyki maszyny. Przez łuki przechodzę jakbym jeździł tym motocyklem kilka tygodni, a nie kilkanaście minut. Jedyne, co mnie zaskakuje niemiło to dość oporne przechodzenie motocykla przez szybkie szykany, czyli lewy, prawy, lewy (lub odwrotnie). Motocykl jest niski, nie ma jak wprowadzić go w przechył pracując biodrami. Pozostaje praca kierownicą. Ciekawy jestem tylko czy to już tak będzie, czy kwestia nabrania większej wprawy.
Teraz konkrety.
Wygląd – jaki jest każdy widzi. Podobać się może, ale nie musi. Kierunkowskazy paskudne, ale ten motocykl jest trochę jak puzzle. Maszyna to podstawa na której je układasz dokupując co Ci się podoba z dodatków.
Zawieszenie – twarde, ale pewne. Przynajmniej na asfalcie. Na kostce brukowej czujesz każdy jeden kamień. Na przejeździe kolejowym poczułem nawet kręgosłup w odcinku lędźwiowym. Ale nikt nie mówił że to fotel bujany ma być.
Silnik – mocny i elastyczny. Jak diesel.
Skrzynia biegów – pierwszy element, który mnie momentami irytował. Pierwszy bieg wchodzi czasem bez żadnego ‘trzasku’ czy wyczuwalnego ‘skoku’ na dźwigni. Musiałem się momentami zastanawiać czy jedynka weszła. Co do innych biegów to nie miałem z nimi problemu poza tym, że nie miałem pojęcia na którym jadę. Wyświetlacza biegów brak. Obrotomierza też. O tym że jest 6 bieg przeczytałem po fakcie ze specyfikacji. Niemniej jednak nie zepsuło mi to przyjemności z jazdy.
Hamulce – Są i działają. Do granic ich możliwości jednak nie próbowałem dotrzeć.
Zegary – ubogie. Jeden prędkościomierz z podświetlanymi piktogramami. Brakowało mi naprawdę obrotomierza lub chociaż jakiegoś wkomponowanego wyświetlacza sugerującego prędkość obrotową silnika.
(https://s28.postimg.org/rdrfhzi71/20170811_141312.jpg) (https://postimg.org/image/5rcf0yjmh/)
Lusterka – brzydkie i niepraktyczne. Ale jak się przyzwyczaić to widać coś za plecami.
Wydech – standardowy brzmi pięknie, strach pomyśleć co by było gdyby dali Akpara.
Przełączniki – praktycznie ich nie ma, ale nie bez powodu postanowiłem dodać ten punkt. Przełącznik kierunkowskazów jest skonstruowany idiotycznie. Sam przycisk to długi stożek, z powodu którego za każdym razem kiedy chciałem zmienić kierunek jazdy musiałem odrywać nasadę dłoni od kierownicy zamiast tylko sięgnąć tam palcem. Zupełnie jak forma życia pozbawiona przeciwstawnego kciuka.
(https://s28.postimg.org/b7qhhlnml/20170811_140350.jpg) (https://postimg.org/image/rvhzk3ie1/)
Pozycja za kierownicą – pochylona do przodu, w miarę wygodna ale wymaga przyzwyczajenia. Po godzinie jazdy odczuwałem ból w stawach łokciowych – amortyzują one cały ciężar tułowia na kierownicę. Siedzenie jak deska do prasowania, ale nie męczyło mnie. Jeżeli jednak dupa rozboli to mamy problem bo jazda na stojąco to nie jest coś do czego ten motocykl został stworzony.
Inne – jak w każdym bokserze otwieranie kosy jest…. niewygodne. O podnóżki kierowcy haczyłem natomiast butami każdorazowo podnosząc nogi z ziemi po ruszaniu z pełnego zatrzymania.
(https://s28.postimg.org/eh4wo2bq5/20170811_130833.jpg) (https://postimg.org/image/e4dihvtg9/)
(https://s28.postimg.org/87e8et1p9/20170811_132125.jpg) (https://postimg.org/image/fndi0lpeh/)
(https://s28.postimg.org/zfb2m5bkt/20170811_132131.jpg) (https://postimg.org/image/5ne06yord/)
(https://s28.postimg.org/cvpmw91i5/20170811_132149.jpg) (https://postimg.org/image/wdkac6yft/)
Podsumowując…. Jest to dziwny motocykl. Zrobiony jako produkt marketingowy dla ludzi, którzy są tak denni, że muszą kupować sobie osobowość w sklepie aby zdobyć choćby minimalny podziw sąsiada.
Odbiór zmienia się jednak diametralnie jeżeli wsiadasz na tę maszynę, bo po prostu wiesz dlaczego akurat jeździsz motocyklem a nie jesteś operatorem karuzeli na odpuście kościelnym. Wtedy zaczynasz doceniać ten pojazd jako dzieło prawdziwych potomków nazistów. Ludzi, których przodkowie projektowali kiedyś najlepsze czołgi, samoloty i rakiety na świecie. Po wojnie im tego zakazano, ale gdzieś musieli dać upust sowim demonicznym inżynieryjnym zapędom. Mam wrażenie, że te zapędy poszły właśnie w ten motocykl. Niemcy, w białych koszulach i za ciasnych krawatach zaprojektowali cafe racera ze swoim standardowym umiłowaniem do porządku i chorej dokładności. Oczyma wyobraźni widzę jak w stadium projektowym przy mikrometrycznym błędzie krzyczeli NEIN, NEIN, NEIN zaczynając wszystko od nowa.
I wyszło im to na dobre. Bo stworzyli po prostu MOTOCYKL. Surowy, pozbawiony wszelkiego zbędnego gówna. Dający radość z jazdy i przypominającego o tym, gdzie to wszystko tak naprawdę ma korzenie. Wszystko ponad ten motocykl to specjalizacja do konkretnych zadań. Tu mamy pacjenta zero.
Czy kupiłbym ten motocykl? Bezapelacyjnie do samego końca mojego lub jego – Tak! Bo jest mimo wszystko bardzo rozsądny w swoim nierozsądnym projekcie. I nawet dałoby się tym w świat pojechać.
A jeżeli ktoś sądzi, że jest inaczej to… no coż… Jest stary.
Koniec cześci pierwszej. C.D.N
Motocykl do testów pochodził z salonu BMW Dynamic Motors w Bydgoszczy. Dzieki Michał!
-
No konkret recenzja, a co do motocykla to coś takiego jest bliskie mego gustu jednak jako któraś z kolei maszyna, bo wiadomo ten najlepszy jest tylko jeden i stoi u mnie w garażu :)
-
Fajna maszyna, ale też jak miałbym kupić to tylko jako któryś z kolei na niedzielne przejażdżki :)
-
Świetnie napisana recenzja :oki: No i muszę przyznać Duchu, że ten sprzęt naprawdę Ci pasuje :) Rozumiem, że to "CDN" to będą opisy z kolejnych wrażeń już po zakupie? :naughty:
-
Fajna maszyna, ale też jak miałbym kupić to tylko jako któryś z kolei na niedzielne przejażdżki :)
A byś się zdziwił. Myślałem wczesniej, że to tylko niedzielna zabawka. Ale to jest podejście tylko marudnych ramoli. No chyba, że przeszkodą nie do przejścia jest brak miejsca na GPS
Rozumiem, że to "CDN" to będą opisy z kolejnych wrażeń już po zakupie? :naughty:
Zakup będzie na pewno. Kwestia tylko kiedy :naughty:. A tryptyk bo ten wątek to ciąg testòw 3 motocykli ze stajni BMW
-
Swietnie sie czytało recenzje :popcorn:. Aczkolwiek cafe racery nie w moim guście i blizej mi do przerobionych sportow ppd gymkhanne lub sportowych turystykow po takiej recenzji mam ochote dosiąść rumaka.
Swietna robota. :yeah:
-
Duchu ... wypracowanie godne piątki ;D
Mi cafe racery się nigdy nie podobały więc nie spoglądam na ten model w ogóle ale fajnie wiedzieć z czym to się je w obecnych czasach. :Y
**Czy tylko mi się wydaje, czy to któraś już z rzędu recenzja motocykla i znowu problem - trzeba odrywać lewą dłoń aby użyć kierunkowskazów ???? :shock:
-
Zibi coś wspominał o podobnym problemie w innym teście. W tym przełacznik tak mnie wk.... denerwował że przestałem używać kierunków podczas wyprzedzania, bo zawsze musiałem patrzec gdzie jest ten przełącznik odrywając wzrok od drogi.
-
Duch-u dobra recenzja. Motocykl jest o tyle fajny że można zbudować to pod siebie. Można zrobić konstrukcję niebanalną i jedyną. Istnieje dość duży pakiet możliwości i dodatków.
Co do przełącznika kierunkowskazów to cóż. ....oni się dopiero uczą. W GS-e są osobno. Lewy z lewej a prawy z prawej. Trzeba się było przyzwyczaić. Użytkownicy narzekali więc wrócili do standardu ale jak widać z kiepskim skutkiem jak narazie ;)
-
Ja ujeżdżałem wersję ninet z akrapem i dźwięk jest faktycznie fajny ale jak dosiadłem nowego 1200r to ukazał się cały bezsens r nine t. 1200 niczego nie udaje, jest podobny ale nie robiony jako pseudo retro motocykl tylko nowoczesny, naszpikowany najnowszą technologią naked w podobnej cenie i moim zdaniem bije r nine t na głowę.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170812/b695e6d7767333c89c51d7d7eca9a70e.jpg)
Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
-
świetna recenzja :thumbup:. Moto ci pasuje jak już pisano.
No i też w moim guście jako drugie moto ( tylko ta cena - :eek:)
-
(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/42446241_2093913300728108_1334656822329475072_o.jpg?_nc_cat=110&oh=5de1465ef721d6c73b14c788110d1e77&oe=5C6113AD)
Za namową Jacka, pobrałem ten motocykl. Miało być a)cudownie, b)ekscytująco i c)nieziemsko. :girl:
a. Ciekawy motocykl. Zawsze jak siadam na takie ogryzki pojawiają się porównania do supermoto. I jest coś na rzeczy tyle, że to taki SM z nadwagą, dla starszych panów. Nie zrobi krzywdy choćby nie wiem jak się starać. 2,5 tysiąca obrotów to minimum do życia. Z ciekawości zszedłem do 2 ale to już sadyzm. :pacpac: Najprzyjemniejsze do jazdy, nie mylić z toczeniem się, to 2,3 i 4 bieg. Najlepiej w połączeniu z krętą drogą.
b. No fakt, był moment bardzo ekscytujący. :zlosc: Jeszcze nie podjąłem decyzji czy poruszać tą kwestię na forum. Zobaczymy. :hmm:
c. Moto zbiera się całkiem sprawnie, niestety odczucia są nieco inne. Oczywiście zależy z czego kto się przesiada. Czuć masę pojazdu, niezbyt oszałamiającą poręczność ale... W tyłku z tymi detalami. Pozycja, dźwięk i to jak ten motocykl żyje, bo to że on żyje, czuć niemal w każdym momencie. Każda redukcja czy przyspieszenie dostarcza niesamowitych wrażeń. Trzęsie się, buja na boki czy nawet zatrzepie minimalnie kierownicą. To nie maszyna, to żywy organizm.
Rewelacyjny motocykl. :)B
-
O to to to! :thumbup:
-
No właśnie, odkryłem w nim radość surowizny, uśmiech odcinający czubek głowy :ricky:
-
No... Też w nim coś odkryłem. ;;)
-
Jeszcze raz przeczytałem Wasze opinie, dzięki chłopaki :oki:
-
Jeszcze raz przeczytałem Wasze opinie, dzięki chłopaki :oki:
Czyli ,że co --kupiłeś :drool:
-
Na razie sprawa stoi tak:
1. na Śląsku jest odłożona sztuka dla mnie w specjalnej cenie,
2. serce mówi :drool:
3. możliwości czyli księgowy mówi: :oki:
4. rozum mówi: :>
więc teraz jestem na etapie: :> + :pacpac: = :gwiazdki: i może wyjdzie z tego :oki: co się równa ^_^
-
Bierz go! Odzkupię od Ciebie za 3 lata :fun:
-
A jazdę próbną zrobiłeś?
Moto fajne ale drogie .
Ale jak księgowy mówi :thumbup:
A Nc-ek się nie obrazi :ricky:
-
Na razie sprawa stoi tak:
1. na Śląsku jest odłożona sztuka dla mnie w specjalnej cenie,
2. serce mówi :drool:
3. możliwości czyli księgowy mówi: :oki:
4. rozum mówi: :>
więc teraz jestem na etapie: :> + :pacpac: = :gwiazdki: i może wyjdzie z tego :oki: co się równa ^_^
Stare punkowe przysłowie mówi: fuck the rozum. :yeah:
-
Na razie sprawa stoi tak:
1. na Śląsku jest odłożona sztuka dla mnie w specjalnej cenie,
2. serce mówi :drool:
3. możliwości czyli księgowy mówi: :oki:
4. rozum mówi: :>
więc teraz jestem na etapie: :> + :pacpac: = :gwiazdki: i może wyjdzie z tego :oki: co się równa ^_^
Stare punkowe przysłowie mówi: fuck the rozum. :yeah:
zgadzam się :smoke: jak nie teraz to kiedy :ricky:
-
Raz się żyje ! BIERZ !!! :fun:
-
Zibi już Ci gratuluję :thumbup:
Kupuj, idź za głosem serca :wings:
-
Zastanawiałem się długo, czy wrzucić moje wrażenia z jazdy RnineT, ale co tam...
A bylo to tak.
“Jeździłeś już na RnineT?” Zapytał Michał podczas którejś z moich wizyt w salonie.
RnineT? Po co, przecież ten sam silnik i skrzynię mam w swoim nobliwym GS-ie, a że trochę inne zawieszenie, kilka hipsterskich bajerów, to nie powód, żeby zaraz się rwać na siodełko.
„Spróbuj, przewartościujesz swoje spojrzenie” kusił. No dobra, nie musiał mnie wcale długo namawiać, mnie nigdy nie trzeba długo namawiać na jazdę motocyklem. Jest okazja, trzeba wyrobić sobie opinię, chcę zobaczyć czy mam zadatki na hipstera.
Papierki zrobione, instruktaż nie potrzebny bo moto proste jak budowa cepa, nawet rolgaz połączony drutem z przepustnicami , a nie jakieś gejowskie kabelki. Zegary takie mikre, z tycimi cyferkami. Z racji wieku obrotów to pewno będę musiał się domyślać. Wszystko to zamontowane na wątłym latającym plastiku. Coś słabo.
Odpalam i łooooo Panie ale nad wydechem to popracowali, popierduje całkiem dziarsko jak na technologie z początku poprzedniej dekady. Jedziemy... i ....co jest przecież to ta sama skrzynia, co w moim traktorku, zaprojektowana przez wielbicieli maszyn rolniczych. Skąd nagle ta subtelność? Za to reszta żyje, wibruje, podpuszcza, mam wrażenie, że siedzę na żywym ograniźmie, który zdaje się mówić „to co, masz ochotę złamać parę przepisów... i kości?”. Normalnie surowe mięcho z soczystym przyśpieszeniem. Jeszcze nigdy nie jechałem tak absurdalnym motocyklem. Cyferki na trzęsących się budzikach za małe? Kij z nimi, kto dba oto co tam widać. Konstrukcja silnika ma już parę lat?A co mnie to obchodzi, moto rwie jak wściekłe na każde drgnięcie ręki i jeszcze te soczyste dźwięki z wydechu. Czysta rozkosz, są emocje! Motocykl w stanie surowym bez żadnych zbędnych przypraw. Więc to o to chodziło.
Na koniec podjechałem na pobliski salonowi Orlen, żeby zatankować stwora przed oddaniem. Kiedy już się zbierałem pod sąsiednim dystrybutorem zatrzymał się jakiś motocyklista na całkiem świeżej Hondzie CB 1000, nie mogłem się opanować i odrobiniutkę przygazowałem przy ruszaniu, usłyszałem tylko pełne podziwu „O! K...wa!”
Taki to właśnie on jest ten RnineT... „O! K...wa!”
-
Dobre podsumowanie :thumbup:
W sumie ten motocykl poiwninien się nazywać 'R nine o-K***wa T' :laie:
-
Świetne podsumowanie :thumbup:
-
Na koniec podjechałem na pobliski salonowi Orlen, żeby zatankować stwora przed oddaniem.
Patrz, to jak u mnie... I jak było? ;;)
:laie: :laie:
-
Ja to tu tylko tak zostawię... ;)
(https://i.postimg.cc/fbWc4vWS/IMG-20190202-104117.jpg) (https://postimg.cc/TKSLggDT)upload picture (https://postimages.org/pl/)
-
Permanentna inwigilacja ;;)
Kilka subiektywnych słów o tym motocyklu:
- dobrze hamuje,
- dobrze gada z miastem - chcesz się narzucać w porządku - chcesz przemknąć niepostrzeżenie również w porządku,
- przegazówka na światłach - małolatom spadają majtki,
- przegazówka na stacji - ze starych golfów spadają znaczki,
- w lusterkach nic nie widać ale nie sądzę że ktoś może wyprzedać tę maszynę,
- po jeździe na mokrym jesteś cały ochlapany z tyłu - na deszczowe dni trzeba poznać szczupłego plecaczka, ale nie za bardzo - taką aby dała zebrać całą wodę chlapiącą z koła, nada się małolata bez majtek,
cdn ...
-
:BB:
-
Sądząc po uśmiechu "połknąłeś przynętę" :ricky:
Tylko pamiętaj, że trzeba będzie też kupić nowe ciuchy - jakaś skóra, stylowy kask i takie tam :)
-
- w lusterkach nic nie widać ale nie sądzę że ktoś może wyprzedać tę maszynę,
Przyjmuję zakład :naughty:
Zobaczymy na co stać biemdablju :>
-
Nie mój gust ale
Fajny sprzęt :Y
-
Nie mój gust ale
Fajny sprzęt :Y
Będziesz taki stary jak ja to zmienisz gust :). T jest motocykl dla starych ludzi ;;)
-
Nie mój gust ale
Fajny sprzęt :Y
Będziesz taki stary jak ja to zmienisz gust :). T jest motocykl dla starych ludzi ;;)
Substytut Porsche w kategorii jednośladów ;)
-
Gratulacje Zibi konkretna maszyna



I koniecznie teraz stylowy strój.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190203/1d8c762cd17d495c240b2b3f3d310515.jpg)
-
Jeździłem czymś takim Triumph Thruxton 1200
(https://www.visordown.com/sites/default/files/styles/v2_large/public/field/image/Triumph%20Thruxton%20R%20Track%20Racer%20Kit.jpg?itok=2g1j3j3t)
i powiem, że wygląda lepiej od BMW o frajdzie z jazdy nie wspomnę. Wygląda jak motocykl z lat 80 tych a przyspieszenie i hamulce ma jak Hayabusa
-
Brałem go pod uwagę, ale wolę kardan, olejak i logo BMW. I BMW chyba ma lepsze osiągi.
Co do wyglądu ostatecznie to ja będę się wstydził tej beemki
-
@Zibi
Chyba odwróciłeś kolejność
...
w ostatnim zdaniu ...
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Witam w gronie miłośników BMW ;D
-
gratulacje!!!!!
ale...
ładniejszy ten testowy..
nie wiem ale jakoś nie widzą mi się ta owiewka i ten błotniczek :) ;) ;D
-
No takiego testu to chyba nikt nie robił :eek:
(http://www.amotomio.it/images/phocagallery/2017_10_bmw_urban_g/Urban_g-s_32.jpg)
-
Zibi i jak pojedynek? CaseIII się wystraszył i uciekł? ;;) :laie: :laie:
-
-
Micko mam nadzieję, że nie uciekła beemka :hmm: bo byłby dramatic chipmunk Ducha :eek: :laie:
-
Posłuchajcie tej recenzji :laie:
-
Po wysłuchaniu tej recenzji dochodzę do w wniosków których nie mogę wyprzeć z głowy. Mianowicie recenzent:
-jest czarny
-ukradł ten motocykl
Dziękuję
-
Po wysłuchaniu tej recenzji mam dochodzę do w wniosków których nie mogę wyprzeć z głowy. Mianowicie recenzent:
-jest czarny
-ukradł ten motocykl
Dziękuję
You're fucking right :)
He isn't fucking caucasian and he's stolen this fucking bike :laie:
-
Teraz czekamy na pozakupową recenzję Zibiego, utrzymaną w podobnym klimacie :yeah:
-
To jakiś Amerykański Linda bo za mało ku..wa.
-
Ja jestem z tej epoki co jeszcze ruskiego uczyli i nic poza fuc... nie zrozumiałem :P
Wolę po naszemu testy i opinie
-
(http://i65.tinypic.com/1zgb0qf.jpg)
-
Niezła sztuka, tylko to nie Urban GS a przeróbka z podstawowego R. Niemniej brał bym ten motocykl jak dziki
-
:thumbup:
-
Ja tam czekam na jakiś unboxing, kiedy to?
:popcorn:
-
Jak go zbudują. Po tym jak się dowiedzieli że to dla Zibiego to stwierdzili że nie wysyłają z magazyny tylko robią od zera :laie:
-
Aaaa to dlatego obsuwa :laie: W takim razie trochę poczekam :)
-
A teraz patrzcie :eek: można zostawić drugie tyle na akcesoria :gwiazdki:
(http://www.wunderlich.de/fileadmin/core/Hotspots/R_nineT_urban_gs_en.jpg)
(http://www.wunderlich.de/fileadmin/core/Hotspots/hotspot_R_nineT_scrambler_2016_en.jpg)
(http://www.wunderlich.de/fileadmin/core/Hotspots/hotspot_r_ninet_scrambler_en.jpg)
-
To chwal się co domówiłeś
-
To chwal się co domówiłeś
-
Na razie z tego zestawienia tylko gmole wunderlicha,
-
A na tylnym siodle to nie była torba skórzana taki coś zafoliowane
-
A na tylnym siodle to nie była torba skórzana taki coś zafoliowane
Nie wiem co to jest, chodzą słuchy że to instrukcja obsługi :)
-
Zibi ale jak ty tam z tego Krakowa sam na dwóch motocyklach wrócisz? Bo chyba jak prawdziwy motocyklista nie pojedziesz pociągiem


Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Na razie z tego zestawienia tylko gmole wunderlicha,
Gmole wunderlicha
Halogeny Himlera
Czy gmole Goebbelsa

-
Gmole wunderwaffe ;)
-
dlatego lepi tani i bardziej indyvidual przerobić go poza fabryką BMWe...😉
-
W Wilmacie pokazywali mi fotki co z tej bejcy można zrobić, oczywiście bez użycia beemkowych szpejów. Rasowy custom.
-
Silny jak czołg, głośny jak bombowiec, solidny jak szwajcarski zegarek i fotogeniczny jak Naomi Campbell u szczytu sławy – tak w skrócie można opisać tytułowy model niemieckiego koncernu.
Niezła recenzja
A ten fragment w 100 % stanowi opis moich odczuć jako posiadacza
Jeżdżąc tym modelem miałem poczucie, że na drodze już nic nikomu nie muszę udowadniać. To bardzo przyjemne uczucie. Masz pod sobą prawie 1200 cm3 pojemności, 110 KM mocy i 119 Nm momentu obrotowego i to wszystko w klasycznym designie, dopieszczonym w każdym, nawet najmniejszym szczególe. Motocykl, choć nowiutki, ściągał na siebie wzrok innych kierowców i przechodniów, niczym muzealny eksponat. Dźwięk jego wydechu był tak donośny, że samochody w korkach robiły dla mnie specjalny szpaler. Bo R nineT budzi na drodze taki respekt, jak w latach 90. XX w. w ringu budził Mike Tyson. Mawiają, że to motocykl do lansu. Ja mam w tej kwestii nieco inne zdanie…
link do całej recenzji (https://moto.rp.pl/dwa-kolka/31447-bmw-r-ninet-cos-wiecej-niz-motocykl)
Polecam :oki:
-
też to rozumiem takie prawo egzotyków :naughty: