C-MOTO Kujawsko-Pomorskie Forum Motocyklowe - Bydgoszcz, Toruń, Włocławek ...
Garaż => Laboratorium C-MOTO => Wątek zaczęty przez: KSD w Marca 07, 2015, 19:18:03 pm
-
Jako, iż w tym roku potrzebowałem zakupić nowe i nieco wyższe buty turystyczne, zacząłem ostatnio zgłębiać nieco bardziej ten temat. Prześledziłem i zmierzyłem sporo różnych modeli. Niestety te które mi się podobały były albo bardzo drogie albo jak już znalazłem tańsze, to coś w nich mi nie pasowało (z przykrością musiałem np. odesłać Falco Mito, które jednak uwierały mnie w palce). Gdyby mieć nieograniczony budżet byłoby pewnie łatwiej, jednak... jakiś czas temu w turystycznym sklepie zobaczyłem wspaniałe buty Salomona do turystyki górskiej, z membraną Gore-Tex itd w cenie 280 zł! Stwierdziłem wówczas, że serce mi pęknie jak za motocyklowe musiałbym wydać więcej niż 400-500 zł! Przecież to niesprawiedliwe, że moto ciuchy są tak drogie! :crybaby: Tak więc obiecując sobie nie przekroczenie tego budżetu, trafiłem ostatecznie na taką ciekawostkę jak...
Motocyklowe buty turystyczne REBELHORN HAIL:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_1.jpg)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_2.jpg)
Na początek przeczytajmy co pisze o nich producent:
HAIL to świetna alternatywa dla każdego Turysty! Zastosowana wodoodporna, oddychająca membrana HIPORA to połączenie praktycznych rozwiązań z najnowszą technologią. Wysoka dbałość o szczegóły, nowatorski design i niebywała przyjemność z jazdy to clue tego modelu.
Cechy:
- wodoodporna, oddychająca membrana HIPORA
- antypoślizgowa, olejoodporna podeszwa pewnie utrzymująca stopę na podnóżku
- wnętrze z chłonnego materiału zapewniającego komfort w wysokich temperaturach
- antybakteryjna wkładka
- ochraniacz kostki
- rozmiary: 36 - 46
Nie ma to jednak jak włożyć buty na nogi i zobaczyć samemu... i tu spora niespodzianka! Rebelhorny zmierzyłem tego samego dnia, tuż po eleganckich turystycznych kapciach od Buse oraz Formy i... po włożeniu tych ostatnich od razu pojawił mi się uśmiech na twarzy. Pewnie każdy ma inną stopę i jednemu będzie pasować to, a drugiemu tamto, jednak w moim przypadku Hail'e leżały po prostu idealnie. Materiały z których są wykonane, sprawiają wrażenie bardzo dobrego, a co ważne buty są dodatkowo bardzo wygodne podczas chodzenia, a na tym bardzo mi zależało z racji tego, iż standardowo podczas jazdy motocyklem sporo chodzę i zwiedzam. Ostatecznie do zakupu przekonały mnie dwie rzeczy: cena 370 zł oraz gwarancja 5 lat. Pomyślałem, że warto zaryzykować.
Po wyjęciu z kartonu, można było się im przyjrzeć jeszcze dokładniej (tradycyjnie Chica mi w tym nieco pomogła) ;)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_3.jpg)
Pierwsza rzecz która rzuca się w oczy to bardzo szeroka zakładka rzepa. Poprowadzona jest ona na całej długości zamka, tak więc powinna trzymać się bardzo mocno. Zakładka może nam pomóc w nieco mocniejszym dociśnięciu buta na wysokości łydki.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_4.jpg)
Przy tej okazji spora ciekawostka. Otóż mały rzepik został też doszyty do końcówki zamka, co z jednej strony ułatwia jego chwycenie, a z drugiej zapobiega odsuwaniu się zamka podczas noszenia butów. Spory plus za pomysł i wykonanie! :oki:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_5.jpg)
Wnętrze wykonane jest z mięciutkiego i wygodnego materiału:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_6.jpg)
Podeszwa jest klejona i... gdzieniegdzie widać kawałki rozsmarowanego kleju. To jedyna rzecz która wizualnie jakoś tak nie do końca wglądała pefrekcyjnie. Oczywiście nie ma co tu się zastanawiać nad estetyką bo to drobiazg, tylko po prostu ma się jakieś takie drobne odczucie, iż to klejenie może nie być rewelacyjnie. Mi wątpliwości rozwiała wspomniana 5'cio letnia gwarancja. Jak się rozkleją (oby nie), to będziemy je na gwarancji kleić.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_7.jpg)
Podwójne szycia na całym bucie wyglądają na mocne i solidne. Dodatkowo mała wszywka przypomina nam o wodoodporności (buty posiadają membranę Hipora).
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_8.jpg)
Na koniec warto wspomnieć jeszcze o małych wywietrznikach które umieszczone są po zewnętrznych stronach butów. Zobaczymy jak w praktyce będzie się to sprawować. Mam nadzieję, że w lato uprzyjemni nieco ich użytkowanie, a w zimniejsze wiosenne i jesienne dni, nie będzie zbytnio wychładzać wnętrza.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/rabel_heil_9.jpg)
No i na ten moment to tyle!
Pomyślałem, że recenzję zacznę już teraz, a z czasem, na bieżąco dodam więcej informacji z użytkowania butów w praktyce. Raczej nie będą one miały lekko i w tym sezonie zostaną z pewnością dość mocno wyeksploatowane, tak więc zobaczymy na ile zapewnienia producenta o tym, iż jest to świetna alternatywa dla każdego turysty, są prawdziwe ;) Szczegóły pewnie już wkrótce...
-
No to zobaczymy jak się będą sprawować :smoke:
-
czekamy na więcej ciekawych info z trasy ;)
-
i jak wrażenia ? Komfort ? Zużycie ?
-
No to przyszedł czas na pierwsze wrażenia z praktyki (po przejechaniu 1.500 KM) ...
Początek można powiedzieć, iż był pewnym zaskoczeniem. Otóż przez pierwsze kilkadziesiąt kilometrów mocno się namęczyłem aby przyzwyczaić się do nowych butów, czego się raczej nie spodziewałem. Przede wszystkim bardzo trudno było mi wyczuć dźwignię zmiany biegów i ogólnie jakoś tak wszystko szło topornie. Myślę, jednak, iż to po prostu kwestia przyzwyczajenia gdyż, z każdym kolejnym kilometrem było coraz lepiej i obecnie jeździ mi się już w nich naprawdę bardzo dobrze, a biegi czy hamulec obsługuję bardzo precyzyjnie i bez problemów.
Chodzenie (na którym bardzo mi zależało), również jest bardzo wygodne. Zwiedzanie okolicy po zejściu z motocykla nie stanowi więc żadnego problemu. Buty w tym względzie wydają mi się nawet zbyt miękkie, tzn. są komfortowe, jednak obawiam się, iż z czasem mogą się przez to szybciej zużyć. Miejmy jednak nadzieję, że nie.
Jeśli chodzi o ochronę termiczną to na ten moment wydaje mi się odpowiednia. Co prawda w pierwszych dniach testów, gdy temperatura oscylowała w granicach 7-8 stopni, było mi w nich dość chłodno, dlatego zakładałem drugie docieplające skarpetki. To jednak nie problem, a może nawet i plus, gdyż w większości roku jeździ się w wysokich temperaturach, wiec jest nadzieja, że w okresie letnim wentylacja będzie spełniać swoje zadanie i noga nie będzie się przegrzewać.
Póki co jeśli na ten moment miałbym znaleźć jakiś minus, to jest to fakt, iż budowa buta powoduje, iż wydają się one trochę luźne pomimo dobrania odpowiedniego rozmiaru. Możliwe, iż takie wrażenie spowodowane jest tym, iż moje wcześniejsze buty motocyklowe zawsze były sznurowane. Jak wiadomo sznurówka zawsze lepiej "ściśnie" i dopasuje but do stopy niż zamek czy rzep. Prawdopodobnie więc, jeśli ktoś jeździł wcześniej w butach takiego typu jak ten, nie będzie miał takiego wrażenia. Pomimo wszystko polecam dobrać but możliwe jak najlepiej dopasowany. Jeśli przy zakupie będziecie się wahać pomiędzy dwoma rozmiarami, to weźcie raczej te mniejsze (jeśli oczywiście nie cisną).
Poniżej jeszcze zdjęcia, po przypomnę 1.500 przejechanych KM i pewnie łącznie kilku kilometrach łażenia. Jedyne ślady zużycia na ten moment, to niewielkie "wgniotki" (załamania) i drobne wybrzuszenia w niektórych miejscach.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20150416_x1.jpg)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20150416_x2.jpg)
Reasumując na ten moment jestem zadowolony z zakupu.
No nic, zobaczymy jak będzie dalej. Postaram się coś napisać za jakiś czas, jak przebieg zrobi się solidniejszy :)
-
Jeździłeś w deszczu? To będzie dla nich prawdziwy test ;-).
-
Jeździłeś w deszczu? To będzie dla nich prawdziwy test ;-).
Jeszcze właśnie nie było okazji ale też jestem bardzo ciekaw jak ta zachwalana membrana się sprawdzi :)
-
No to nadszedł czas na wyrażenie bardziej dogłębnej opinii o Hail Rebelhorn'ach :)
Na ten moment buty mają przebieg nieco ponad 12.000 kilometrów, zwiedziły różne zakamarki Polski, a także odleglejsze rejony Niemiec, Czech, Słowacji, Austrii, Włoch i Szwajcarii. Wjechały też na Grossglockner oraz Stelvio. Co mogę na ich temat powiedzieć?
Ogólnie rzecz ujmując, na ten moment wrażenie nadal pozostaje pozytywne, choć pojawiły się drobne mankamenty. Jakby jednak nie było do tej pory spisały się świetnie. Przede wszystkim wygoda! Te buty to naprawdę duża wygoda podczas jazdy i podczas chodzenia! Nie spodziewałem się, że aż tak przyjemnie będzie je mieć na nogach, całymi niekiedy dniami. W tej kategorii absolutny brak zastrzeżeń. W końcu udało się przetestować także wodoodporność. Podczas całego tego okresu zdarzały się jazdy w mniejszej bądź większej mżawce jak i raz w naprawdę siarczystym deszczu. W tym ostatnim przypadku czas jazdy wynosił około 1,5 godziny i buty nie przepuściły ani kropelki, a jednocześnie nie nasiąkały w żaden sposób wodą, tak, że po niedługim czasie pozostawienia ich w suchym pomieszczeniu były suchutkie. Reasumując w tej kategorii sprawdziły się też bardzo dobrze, a więc wbudowana membrana nie jest fikcją i jakoś jednak działa :)
Na ten moment buty są już na swój sposób lekko pogniecione. Oczywiście nie uznaję tego w żaden sposób za minus - po prostu dopasowały się do stóp i tyle. W każdych innych butach coś takiego da się po pewnym czasie zaobserwować. Poniżej fotka poglądowa całości, po szybkim spłukaniu wodą (nie czyściłem ich dokładnie teraz i nie pastowałem, więc proszę nie zwracać uwagi na jakieś drobne plamy i przebarwienia):
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/hail0809_1.jpg)
Wracając jednak do drobnych mankamentów...
Prawy but wygląda świetnie i nic mu nie mogę zarzucić, natomiast w lewym pojawiły się, że tak powiem "zalążki" dwóch defektów. Pierwsza rzecz to raczej drobnostka. Otóż pęknięciu uległo przezroczyste okienko powyżej pięty, pod którym znajduje się taśma odblaskowa. W sumie dziwne to uszkodzenie ale generalnie na ten moment według mnie nieistotne:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/hail0809_2.jpg)
Druga zaś rzecz jest już może nieco bardziej niepokojąca, bo z czasem może się rozwinąć, a mianowicie chodzi o punkt który obsługuję dźwignię zmiany biegów, a więc miejsce najbardziej jednak newralgiczne. W tym to punkcie pojawiło się wyraźne pęknięcie, które niestety może ewoluować. Ponadto tuż obok, przetarła się lekko okolica szwów, choć póki co nić nie została naruszona. W tym momencie nie stanowi to żadnego problemu i mam nadzieję, że nie będzie szybko postępować. Zakładam też, że skoro jest to dodatkowe wzmocnienie doszyte na wierzch (co widać na wcześniejszych zdjęciach), to nawet jego duże przetarcie nie powinno negatywnie wpłynąć na właściwości całego buta. No nic, pożyjemy, zobaczymy.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/hail0809_3.jpg)
Reasumując, na ten moment ogólna ocena jest w moim odczuciu bardzo dobra i buty spełniają oczekiwania jakie im postawiłem. Zobaczymy jak będzie dalej. Dam więc znać za kolejne kilka tysięcy kilometrów :)
-
za taką cenę myślę, że nie ma co narzekać bo trochę przejechały, aczkolwiek mogły by mieć utwardzenie miejsca na dźwignie biegów.
skoro mówisz, że takie wygodne będę musiał sprawdzić bo wysokie buty do mnie nigdy nie przemawiały właśnie ze względu na sztywność itd..
-
Również posiadam ten model butów i jestem bardzo zadowolona choć na razie przejechałam w nich zaledwie 5tyś w raczej suchych warunkach, ale np. spisały się nieźle podczas gleby :P Za tą cenę ciężko się do czegoś przyczepić - naprawdę komfortowo się w nich jeździ i robi piesze wycieczki podczas wyjazdów :)
-
Czas na końcowe podsumowanie testu Rebelhorn'ów Hail na koniec sezonu! Myślę, że wiele już w tym roku nie uda mi się w nich przejechać, gdyż lada moment może spaść śnieg ;) Buty były ze mną przez cały ten rok i ostatecznie udało się w nich przejechać 14.000 KM. Do tego, tak jak było wcześniej wspominane, doszło sporo "człapania" podczas zwiedzania różnorakich miejsc. Po tym czasie, jedynym większym felerem, okazało się być też już wspomniane uszkodzenie lewego buta w postaci przetarcia w miejscu dźwigni zmiany biegów. Po kolejnych 2.000 KM, pęknięcie się lekko powiększyło, jednak nadal jest ono niewielkie, więc w tym momencie jeszcze nie przeszkadza. Myślę, że kluczowy będzie kolejny rok i sprawdzenie czy uda im się przetrwać kolejny intensywny sezon :)
-
Mistrzowska recenzja :oki:
Czytając to zdecydowałbym się na ich zakup bez chwili wahania.
Można było przewidzieć, ze Krzyś zrobi test nadzwyczaj skrupulatnie. Osobiście brakuje mi tylko jeszcze zrzucania płyty chodnikowej na czubki palców :P
Rewelacja KSD :BB:
-
Niedługo testy z forum bedą w gazetach motoryzacyjnych :)
-
Dzięki :BB: Cieszę się, że recenzja się podoba. Postaram się aby kolejne były jeszcze lepsze :)
No a do tych butów jeszcze wrócimy. Sam jestem ciekaw kiedy się w końcu rozpadną :)
-
Zachęcony testem KSD, nabyłem w ostatni wtorek identyczne Rebelhorn'y. Pierwsze wrażenia - jak najbardziej pozytywne! Rozmiarówka jest typowa, kupiłem "swój" rozmiar i pasują idealnie. Nie ma problemu z pokonywaniem w nich odległości na pieszo :) (a do garażu mam coś ok. 800 metrów). Faktycznie, trzeba się jeszcze przyzwyczaić do innego "czucia" dźwigni zmiany biegów, ale po 20 km które zrobiłem po Bydgoszczu, nie było to już większym problemem. ;D
-
Zachęcony testem KSD, nabyłem w ostatni wtorek identyczne Rebelhorn'y.
Cieszę się, że test okazał się przydatny i że Twoje pierwsze wrażenia też są podobne :) To daj za jakiś czas znać jak Ci się sprawują na dłuższym dystansie. Jestem szczególnie ciekaw zużycia w miejscu gdzie but styka się z dźwignią zmiany biegów - czy będzie podobnie jak u mnie czy inaczej.
-
Również zakupiłem po recenzji KSD, początkowo miałem wrażenie, że but nie mieści się pod wajchę od zmiany biegów bo nigdy nie jeździłem w tego typu butach, ale z każdym kilometrem już było tylko lepiej i teraz nie ma żadnych problemów :)
Przejechałem w nich ok 1tyś km i mogę powiedzieć, że buty wygodne tylko jeden minus noga się dość poci, ale z tego co czytałem wielokrotnie to jest minus większości butów wodoodpornych coś za coś :) za tą cenę nie ma co narzekać, mogę tylko polecić :thumbup:
-
ale wiesz że dźwignia od biegów jest płynnie regulowana? :D
-
ale wiesz że dźwignia od biegów jest płynnie regulowana? :D
Nie wiem o czym do mnie mówisz :naughty:
-
Jest to drugi sezon użytkowania przeze mnie Rebelhorn'ów Hail i przejechane około 25.000 KM. Wizualnie trzymają się naprawdę nieźle, jednak w chwili obecnej...
... MOCNO PUSZCZAJĄ WODĘ !!!
Nie wiem na ile jest to kwestia wyeksploatowania butów, a na ile wada produkcyjna modelu (pęknięcia membrany?), pomimo wszystko należy wziąć pod uwagę, iż buty tracą w praktyce zupełnie swoją wodoodporność po takim czasie. Właśnie odbyłem w nich swoją podróż na Nordkapp i z ogromną przykrością stwierdzam, iż buty stawały się mokre w środku już po około 30 minutach jazdy w deszczu, a po godzinie można było wylewać z nich wodę! Gdyby nie przeciwdeszczowe nakładki ochronne Oxforda oraz mała turystyczna suszarka, miałbym naprawdę solidny problem w trakcie tej wyprawy. Pomimo ich bardzo dobrego stanu (biorąc pod uwagę ilość przejechanych kilometrów), jest to dla mnie w tym momencie sprawa dyskwalifikująca te buty pod względem dalszej turystyki, szczególnie biorąc pod uwagę iż jak przypomnę opisane są jako wodoodporne z membraną Hipora.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20160715_11.jpg)
BAT.76, Derkoś, Fazera, jako, że również posiadacie te buty, napiszcie proszę jak Wasze doświadczenia z jazdą w deszczu? Zastanawiam się czy to kwestia ich zużycia po takim przebiegu czy może problem braku wodoodporności pojawia się już wcześniej albo trafiłem na trefną parę? U mnie na samym początku przy mniejszych deszczach nie było problemu, co najwyżej pojawiało się trochę wilgoci. Ostatnio w ogóle nie miałem okazji jeździć w nich w deszczu, a tu nagle taka przykra niespodzianka!
-
Nie chciał bym się wymądrzać, ale każdy kiedyś dorasta do gore texu. Masz przykład z rękawicami.
Inne membrany puszczą prędzej czy później.
Zmokła mi dupa parę razy daleko od domu i od tamtego momentu na wyjazdy nie kupię nic innego niż Gore.
Wiadomo koszty duże ale powolutku skompletuję wszystko.
Hipora jest w pół drogi miedzy Reissą a Gore, więc prędzej czy później puści wodę. O oddychalności nie wspomnę.
Fajny tester ta Norwegia :)
-
Ja już troche przejechałem w tych butach też Norwegia, ostatnio na ustawce totalna ulewa, i inne deszcze i nigdy nie przemokły :) a zrobilem w nich jakies 10tys km
A pytanie jedno pastowałeś te buty może ? :)
-
Dzięki za info Derkoś. Może więc jest tak, że jednak z czasem przy dłuższym użytkowaniu membrana się wyrabia.
A pytanie jedno pastowałeś te buty może ? :)
Na początku nie pastowałem ale jak przemokły, to je porządnie wysuszyłem i przepastowałem specjalną pastą. Nic to jednak nie pomogło.
Nie chciał bym się wymądrzać, ale każdy kiedyś dorasta do gore texu.
To fakt, coś w tym jest. Membrana Gore-Tex'owa pomimo wszystko sprawuje się najlepiej. Mam też wrażenie, że produkty na tej membranie w ogóle są lepiej wykonane. Może nawet producent membrany tego w jakiś sposób wymaga aby produkty były na dobrym poziomie (aby nie zrzucać winy na membranę). Tak jednak na marginesie, miałem bardzo dobre doświadczenia z Hiporą w przypadku rękawic Richa ColdBlack, dlatego miałem nadzieję, że w przypadku tych butów będzie podobnie.
-
Każda membrana po jakimś czasie puści, każda ma swoją "wytrzymałość", nawet nowa. Gore jest tą, na której możemy najbardziej polegać. Inną sprawą jest to, że tańsze membrany zwyczajnie się zużywają/zapychają i należy to mieć na uwadze kupując używaną odzież.
-
Niestety nie mogę nic więcej wnieść do tematu przepuszczania wody, bo jeżdżę ostatnio raczej w suchych warunkach. Natomiast już jakiś czas temu zauważyłam, że zaczyna przecierać się materiał przy rzepie, a nawet puścił ze szwu - to akurat chyba wada tylko jednego buta, bo wygląda jakby dali za mały zapas pod przeszycie. Poza tym buty nadal spisują się dobrze i są wygodne.
(http://i68.tinypic.com/154hsuu.jpg)
(http://i65.tinypic.com/mutrt0.jpg)
-
odświeżę temat jestem na etapie poszukiwania butów wysokich-- można prosić o opinie reszty użytkowników poza KSD bo on jż swoje zajechał :zlosc: .kupiłem niskie i po 2tys zaczeły sie psuć więc jak by mi te 25 tys miały wytrzymać to na długo przy moich przebiegach
-
Przejechałem w tym sezonie w nich kilka tras krótszych i dłuższych w różnych warunkach pogodowych i dla mnie zdały egzamin :) w tej cenie nie można się przyczepić do niczego
-
No to chyba przyszedł czas na podsumowanie testu! 8-)
Buty Rebelhorn Hail spędziły ze mną okrągłe dwa lata i wykręciły łącznie 30.000 kilometrów! :) Warto też dodać, że "przeczłapały" dodatkowo jeszcze sporo dystansu, podczas równego typu moto-wycieczek (piesze zwiedzanie okolic). Buty odwiedziły wiele różnych krajów, a ich ostatnią podróżą do krainy "wiecznych łowów" okazała się wyprawa na Nordkapp :) Jak się sprawdziły? Zerknijmy najpierw na zdjęcia:
Biorąc pod uwagę mocną eksploatację, stan ogólny butów na pierwszy rzut oka jest całkiem niezły!
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20161218_rebel1.jpg)
Przy bliższym spojrzeniu nadal nie jest źle. Na całości butów pojawiło się oczywiście sporo wgnieceń i standardowych przetarć, jednak nadal wygląda to całkiem dobrze:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20161218_rebel2.jpg)
Niestety jak zagłębimy się w szczegóły, jest już nieco gorzej. Pierwszym rzucającym się w oczy uszkodzeniem jest mocne wytarcie w okolicy dźwigni zmiany biegów. Dodatkowo warto zauważyć, iż doszło też do delikatnych rozklejeń podeszwy na czubkach (obu butów):
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20161218_rebel3.jpg)
Przeglądając wnikliwie całą powierzchnię butów w wielu miejscach zauważymy mniejsze lub większe pęknięcia:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20161218_rebel4.jpg)
Podobnie jest w plisie kryjącej się od strony wewnętrznej (za zamkami):
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20161218_rebel5.jpg)
Wszystkie powyższe mankamenty to jednak drobiazgi związane ze wspomnianą dość mocną eksploatacją. Pojawiło się jednak jedno uszkodzenie dość poważne. W prawym bucie doszło do pęknięcia jego powierzchni tuż za szwem, co powoduje, że jego pierwsza, zewnętrzna powłoka odstaje (nie jest to pełna perforacja). Pomimo wszystko takie uszkodzenie nie powinno się pojawić. Teoretycznie można byłoby próbować zgłaszać ten defekt w ramach reklamacji (przypomnę 5 lat, czyli w tym przypadku pozostało więc jeszcze 3 lata), jednak osobiście w związku z tym, że eksploatowałem je nad wyraz intensywnie, daruję już producentowi i sobie kłopotów, tym bardziej, że to akurat uszkodzenie pojawiło się dopiero na samym końcu mojego testu.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20161218_rebel6.jpg)
Wracając więc do pytania "jak buty się sprawdziły?" - pomimo wszystko i zupełnie obiektywnie uważam, że w ujęciu całościowym Pozytywnie. Jak wspominałem w trakcie sezonu, buty zaczęły w pewnym momencie (w drugim sezonie) mocno puszczać wodę, co uniemożliwiało ich użytkowanie nawet podczas krótkiego deszczu i konieczne było wożenie ze sobą nakładek typu Oxfrord (test w wątku tutaj: http://www.c-moto.pl/forum/index.php?topic=101.0 ). Powodem były z pewnością drobne pęknięcia które pojawiły się z czasem w różnych miejscach oraz oczywiście większe uszkodzenie prawego buta.
Czy warto więc kupić!? Trudno w tym budżecie znaleźć lepsze turystyczne buty, które są jednocześnie tak wygodne zarówno podczas jazdy jak i marszu (zwiedzania okolic) i są przy tym w stanie wytrzymać taką ilość przejechanych kilometrów. Przed ostateczną decyzją warto zadać sobie pytanie - jak dużo kilometrów pokonujemy rocznie na motocyklu? Jeśli jest to zakres kilku tysięcy na sezon, to z pewnością powinniśmy się nimi cieszyć długi okres czasu i moja odpowiedź brzmi - tak, warto. Jeśli jednak pokonujemy już kilkanaście tysięcy kilometrów w roku, to dobrze byłoby rozważyć jednak inne opcje, szczególnie w odniesieniu do membrany i związanej z nią wodoodpornością na długich dystansach.
Tymczasem... już lada moment pojawi się w laboratorium rozpoczęcie testu kolejnych turystycznych butów! Tym razem weźmiemy pod lupę sprzęt markowego producenta (klasy premium) oparty na membranie "Gore-TEX", który o dziwo jest przy tym oferowany w całkiem atrakcyjnej cenie! Już teraz zapraszam do śledzenia tego wątku 8-)
-
KSD najpierw buty, później tylko patrzeć, jak zmienisz DL-a na F800GS ;)
-
alien19999, czyżbyś podejrzał mnie jak niosłem karton z nowymi butami? :fun: ;;)
-
alien19999, czyżbyś podejrzał mnie jak niosłem karton z nowymi butami? :fun: ;;)
spod kurtki ci wystawał ;;)
-
Krzysiu, reklamuj te buty. Takie Twoje prawo.
A jak ich nie chcesz to może ktoś inny skorzysta z tych butów. Na 99% dostaniesz nowe sztuki, a chętnych do zakupu z odpowiednim rabatem napewno będzie kilku ;).
Ty będziesz zadowolony i nowy właściciel też.
-
Krzysiu, reklamuj te buty. Takie Twoje prawo.
A jak ich nie chcesz to może ktoś inny skorzysta z tych butów. Na 99% dostaniesz nowe sztuki, a chętnych do zakupu z odpowiednim rabatem napewno będzie kilku ;).
Ty będziesz zadowolony i nowy właściciel też.
Hmmm.... skoro tak mówisz.... to w sumie czemu nie :)
W zasadzie rzeczywiście to duże pęknięcie wzdłuż szwu jest bardzo mocne i nie powinno było się zdarzyć. Co do tych pozostałych drobnych, nie mam zastrzeżeń. To spróbuję w takim razie (bez napinki) je zareklamować. Dam więc znać za jakiś czas czy się udało. Jeśli się uda to będzie to dodatkowy plus i bardzo dobra informacja dla wszystkich którzy się wahają z zakupem tych butów, że w razie czego producent dba o klienta. W sumie taka "kropka nad i" jako ostatnie zdanie podsumowanie test Rebelhornów :) Dodatkowo jeśli nie byłyby one naprawiane, a wymienione na nową parę, to obiecuję, że sprzedam je dla chętnego forumowicza za nieprzyzwoicie niską cenę :)
-
Chciał bym jedynie nadmienić, że mam inny nr pantofla niż KDS :) Chyba? ;)
I nie była to próba wyłudzenia. :pokey: :laie: :laie: :RT
-
Myślę, że za tą cenę nie ma co narzekać :) ja poki co jestem zadowolony ze swoich a też już dość sporo przejechałem :)
-
Jak najbardziej :) Dlatego też ostateczny werdykt testu jest w mojej opinii Pozytywny :)