C-MOTO Kujawsko-Pomorskie Forum Motocyklowe - Bydgoszcz, Toruń, Włocławek ...
Turystyka => Miejscówki i Trasy => Dalekie Miejscówki => Wątek zaczęty przez: KSD w Grudnia 03, 2016, 20:07:34 pm
-
"Pięćsetka" to jedna z najstarszych, a jednocześnie najbardziej znanych tras motocyklowych w Niemczech. Ciągnąca się w rejonie Schwarzwaldu droga, została okrzyknięta przez TomTom'a jedną z pięciu najpiękniejszych leśnych tras motocyklowych w europie. Odcinek rozpościera się pomiędzy miejscowościami Baden-Baden, a Kniebis i oferuje gładki jak stół asfalt oraz całą plejadę niesamowitych winkli!
(http://www.c-moto.pl/magazyn/b500de.jpg)
Bezpośredni link do Google Mapy: LINK DO MAPY (https://www.google.com/maps/dir/Kniebis/B500,+77815+B%C3%BChl,+Niemcy/Baden-Baden,+Niemcy/@48.6100911,8.1295786,10.75z/data=!4m20!4m19!1m5!1m1!1s0x4797326c331e8a63:0xc079c1fd192bfee3!2m2!1d8.293889!2d48.476389!1m5!1m1!1s0x4790dadf843af5e9:0x2666be731e87b3bb!2m2!1d8.2206961!2d48.6450186!1m5!1m1!1s0x47971f4391f73145:0x630f291933f3c5c1!2m2!1d8.2285242!2d48.76564!3e0?hl=pl-PL)
Link do śladu GPX oferowanego przez TomTom'a do pobrania do nawigacji: LINK DO GPX TOMTOM'a (https://mydrive.tomtom.com/pl_pl/#mode=routes+viewport=48.60476,8.15597,10+search=%7B%22input%22:%22Stra%C3%9Fburger%20Stra%C3%9Fe%2025,%2072250%20Freudenstadt%22,%22coords%22:%5B48.45993,8.4097%5D%7D+routes=%7B%22departure%22:true,%22traffic%22:true,%22routeType%22:%22FASTEST%22,%22travelMode%22:%22CAR%22,%22points%22:%5B%22hw~48.47076,8.31278%22,%22sw~48.47929,8.28369,506%22,%22hw~48.7532,8.24546%22%5D%7D+ver=2)
Będąc w okolicy motocyklem, koniecznie trzeba przejechać się tą trasą!
-
Jedziemy tam :moto:
-
Daleko nie ma :) Dodatkowo można przy okazji zdobyć "tuż za rogiem" ładną francuską wlepę na kufer, a później wrócić do domu przez Szwajcarię i Austrię, przelatując Großglockner'em 8-)
-
Raptem 3 tyś km , taka trasa na weekend :smoke:
-
Dokładnie tak jak mówisz :thumbup:
-
na przyszły sezon szukam czegoś bardziej na tydzień niż na weekend, ale propozycja super :yeah:
-
Gibek, jak na tydzień to idealnie najpierw na niemiecką 500'tkę, a stamtąd w Alpy!
http://www.c-moto.pl/forum/index.php?topic=2392.0
Czyli z Torunia do Baden-Baden, 500'tka, Pfunds, Kauenertal, Stelvio, Grossglockner... :)
Będzie Pan zadowolony!
-
Coś pięknego. :drool:
-
Gibek, jak na tydzień to idealnie najpierw na niemiecką 500'tkę, a stamtąd w Alpy!
http://www.c-moto.pl/forum/index.php?topic=2392.0
Czyli z Torunia do Baden-Baden, 500'tka, Pfunds, Kauenertal, Stelvio, Grossglockner... :)
Będzie Pan zadowolony!
no to czas zacząć myśleć o ew. wypadzie i odłożyć kilka plnów
-
(http://i66.tinypic.com/2zp61zt.jpg)
-
A tak poważnie mówiąc można pomyśleć nad szybkim wyjazdem
-
A tak poważnie mówiąc można pomyśleć nad szybkim wyjazdem
Na samą "pięćsetkę" nie opłaca się jechać z Torunia. Ona choć piękna, jest bowiem dopiero bramą do leżącej tuż obok dużo piękniejszej przygody, czyli wspomnianych Alp. Najlepiej więc zaplanować kilka dni:
Dzień pierwszy - jazda w stronę Schwarzwaldu z jakąś atrakcją po drodze (np Drezno): LINK DO MAPY (https://www.google.pl/maps/dir/Toru%C5%84/Drezno,+Niemcy/@50.7171907,11.483317,6z/data=!4m19!4m18!1m10!1m1!1s0x470334e1d994ec19:0x744a729a586a89c4!2m2!1d18.5984437!2d53.0137902!3m4!1m2!1d15.1536485!2d51.6828057!3s0x47089fb9e4f7a0cd:0xb741818fa4b5d4ad!1m5!1m1!1s0x4709cf29101ad6a9:0x421b1cb4288feb0!2m2!1d13.7372621!2d51.0504088!3e0)
Dzień drugi - Jazda w stronę Austrii (najlepiej Pfunds) zaliczając po drodze "500'tkę": LINK DO MAPY (https://www.google.pl/maps/dir/Drezno,+Niemcy/Baden-Baden,+Niemcy/Pfunds,+Austria/@47.4665544,11.9315117,6z/data=!4m30!4m29!1m10!1m1!1s0x4709cf29101ad6a9:0x421b1cb4288feb0!2m2!1d13.7372621!2d51.0504088!3m4!1m2!1d9.1632861!2d50.6794047!3s0x47bc956383002c43:0xb873406fb600c30f!1m10!1m1!1s0x47971f4391f73145:0x630f291933f3c5c1!2m2!1d8.2285242!2d48.76564!3m4!1m2!1d8.2170541!2d48.5486248!3s0x47972f243be9bc05:0xe5363561c1dc74f5!1m5!1m1!1s0x479ccd3195fb8df3:0x3dd311723838e46c!2m2!1d10.5435916!2d46.9695649!3e0)
Dzień trzeci i czwarty - nieco odpoczynku w Pfunds i zaliczenie pobliskiego STELVIO! 8-)
Dzień piąty - Przejazd przełęczami do Lienz u podnóża Grossglockner'a: LINK DO MAPY (https://www.google.pl/maps/dir/6542+Pfunds,+Austria/Lienz,+Austria/@47.1296341,10.7354276,7.75z/data=!4m13!4m12!1m5!1m1!1s0x479ccd3195fb8df3:0x3dd311723838e46c!2m2!1d10.5435916!2d46.9695649!1m5!1m1!1s0x47775df33af9ab35:0xabab5e14dd85353b!2m2!1d12.76272!2d46.82769)
Dzień szósty - Grossglockner i powrót do Tounia: LINK DO MAPY (https://www.google.pl/maps/dir/6542+Pfunds,+Austria/Lienz,+Austria/@47.1296341,10.7354276,7.75z/data=!4m13!4m12!1m5!1m1!1s0x479ccd3195fb8df3:0x3dd311723838e46c!2m2!1d10.5435916!2d46.9695649!1m5!1m1!1s0x47775df33af9ab35:0xabab5e14dd85353b!2m2!1d12.76272!2d46.82769)
Tak naprawdę ostatniego dnia trzeba by zaplanować jeszcze nocleg po drodze, czyli łączna ilość czasu to tydzień (7 dni). Czyli dajmy na to wyjazd w sobotę rano i powrót na sobotę następną (5 dni urlopu). Niby trochę jest ale za to w te kilka dni można zaliczyć trzy największe perełki i masę innych dodatkowo cudownych widoków. Polecam coś takiego rozważyć sobie na najbliższe wakacje :) Być może sam się skuszę :)
-
Brzmi ciekawie :oki:, trzeba pomyśleć nad terminem - jakiś czerwiec? :hmm:
-
IMHO lepiej tam jechać (w Alpy) nieco później (lipiec/sierpień), bo w czerwcu może być jeszcze dużo śniegu i sporo topniejącej wody. Przełęcze otwierane są i przejezdne od maja ale wtedy w górnych partiach warunki są jeszcze stricte "zimowe".
Sama zaś opisywana tu "500'tka" to oczywiście droga całoroczna :)
-
No, no w większej ilości osób byłoby fajnie się wybrać :popcorn:
-
Mi się podoba taki plan :oki:
-
jedziemy? To na kiedy urlop brać?
-
W tym roku w drugiej połowie maja wjazd na Stelvio był tylko możliwy od strony Bormio (południowej). Wiem że w drugiej połowie czerwca nie było już problemu z wjazdem czy to od strony północnej czy południowej. Wiadomo że wszystko zależy od warunków pogodowych. W tym roku na początku maja potrafiło jeszcze posypać śniegiem, tego się nie przewidzi. Druga połowa czerwca to w miarę dobry termin nie ma jeszcze tylu turystów (kamperów). Odradzam wjazd na Stelvio w weekend.
-
Na samą "pięćsetkę" nie opłaca się jechać z Torunia. Ona choć piękna, jest bowiem dopiero bramą do leżącej tuż obok dużo piękniejszej przygody, czyli wspomnianych Alp. Najlepiej więc zaplanować kilka dni:
Dzień pierwszy - jazda w stronę Schwarzwaldu z jakąś atrakcją po drodze (np Drezno): LINK DO MAPY (https://www.google.pl/maps/dir/Toru%C5%84/Drezno,+Niemcy/@50.7171907,11.483317,6z/data=!4m19!4m18!1m10!1m1!1s0x470334e1d994ec19:0x744a729a586a89c4!2m2!1d18.5984437!2d53.0137902!3m4!1m2!1d15.1536485!2d51.6828057!3s0x47089fb9e4f7a0cd:0xb741818fa4b5d4ad!1m5!1m1!1s0x4709cf29101ad6a9:0x421b1cb4288feb0!2m2!1d13.7372621!2d51.0504088!3e0)
Dzień drugi - Jazda w stronę Austrii (najlepiej Pfunds) zaliczając po drodze "500'tkę": LINK DO MAPY (https://www.google.pl/maps/dir/Drezno,+Niemcy/Baden-Baden,+Niemcy/Pfunds,+Austria/@47.4665544,11.9315117,6z/data=!4m30!4m29!1m10!1m1!1s0x4709cf29101ad6a9:0x421b1cb4288feb0!2m2!1d13.7372621!2d51.0504088!3m4!1m2!1d9.1632861!2d50.6794047!3s0x47bc956383002c43:0xb873406fb600c30f!1m10!1m1!1s0x47971f4391f73145:0x630f291933f3c5c1!2m2!1d8.2285242!2d48.76564!3m4!1m2!1d8.2170541!2d48.5486248!3s0x47972f243be9bc05:0xe5363561c1dc74f5!1m5!1m1!1s0x479ccd3195fb8df3:0x3dd311723838e46c!2m2!1d10.5435916!2d46.9695649!3e0)
Dzień trzeci i czwarty - nieco odpoczynku w Pfunds i zaliczenie pobliskiego STELVIO! 8-)
Dzień piąty - Przejazd przełęczami do Lienz u podnóża Grossglockner'a: LINK DO MAPY (https://www.google.pl/maps/dir/6542+Pfunds,+Austria/Lienz,+Austria/@47.1296341,10.7354276,7.75z/data=!4m13!4m12!1m5!1m1!1s0x479ccd3195fb8df3:0x3dd311723838e46c!2m2!1d10.5435916!2d46.9695649!1m5!1m1!1s0x47775df33af9ab35:0xabab5e14dd85353b!2m2!1d12.76272!2d46.82769)
Dzień szósty - Grossglockner i powrót do Tounia: LINK DO MAPY (https://www.google.pl/maps/dir/6542+Pfunds,+Austria/Lienz,+Austria/@47.1296341,10.7354276,7.75z/data=!4m13!4m12!1m5!1m1!1s0x479ccd3195fb8df3:0x3dd311723838e46c!2m2!1d10.5435916!2d46.9695649!1m5!1m1!1s0x47775df33af9ab35:0xabab5e14dd85353b!2m2!1d12.76272!2d46.82769)
Tak naprawdę ostatniego dnia trzeba by zaplanować jeszcze nocleg po drodze, czyli łączna ilość czasu to tydzień (7 dni). Czyli dajmy na to wyjazd w sobotę rano i powrót na sobotę następną (5 dni urlopu). Niby trochę jest ale za to w te kilka dni można zaliczyć trzy największe perełki i masę innych dodatkowo cudownych widoków. Polecam coś takiego rozważyć sobie na najbliższe wakacje :) Być może sam się skuszę :)
Hmm zacny plan! Chętnie bym dołączył do takiej grupy :) KSD, jeżeli byś zorganizował to w równie perfekcyjny sposób co "BIESZCZADY 2015 Moto Expedition! (http://www.c-moto.pl/forum/index.php?topic=972.0)" (czyli wcześniej ustalony i sprawdzony nocleg, precyzyjne plany dzienne wraz z przebiegami, ustalone miejsca tankowań) to byłaby to kusząca opcja. A i może byśmy namówili Moto Fundację na drobną pomoc, wszak to Jej pierwszy statutowy cel ;)
-
Zapowiada się ciekawie. Oczywiście również się piszę na tą wyprawę.
-
Zapowiada się ciekawie. Oczywiście również się piszę na tą wyprawę.
To jest nas trzech :moto: :moto: :moto: lub więcej ?
-
Ja to też bym z wielką przyjemnością się doczepił. :drool:
-
ktoś tu liczyć nie potrafi ;) jakich trzech ?
-
Ja na pewno będę jeszcze planować północne Włochy na przyszły sezon, wstępnie takie terminy... może coś tam się zgra razem ;D
-
No to już faktycznie prawie miejsc nie ma, choć wyprawa jeszcze nawet dokładnie nie opisana :)
No ale dobra, ja jestem wstępnie na tak bo i tak się wybieraliśmy z Anią w tamte okolice w przyszłym roku.
W takim razie niedługo podam w osobnym wątku dokładną propozycję wycieczki.
-
Temat fajny ale nie wiem czy uda mi się znaleźć tyle dni wolnych :/
-
No to już faktycznie prawie miejsc nie ma, choć wyprawa jeszcze nawet dokładnie nie opisana :)
No ale dobra, ja jestem wstępnie na tak bo i tak się wybieraliśmy z Anią w tamte okolice w przyszłym roku.
W takim razie niedługo podam w osobnym wątku dokładną propozycję wycieczki.
Jakbyś brał Anie to bym wział swoją Liwkę :) Musiałbym wiedzieć wstępną datę trase z km głownie chodzi o finanse z mojej strony, bo jak będzie flota to jadę na bank :oki:
-
No to już faktycznie prawie miejsc nie ma, choć wyprawa jeszcze nawet dokładnie nie opisana :)[...]
Przyznaje, że praktyki w temacie wycieczek motocyklowych nie mam. Więc jeśli jestem w błędzie to mnie poprawcie.
Wydaje mi się, że najlepiej mi się jeździ w 3-5 motocykli.
Czy w związku z tym nie można zrobić kilka grup po 4 motocykle?
Np 3 grupy po 4 motocykle w każdej, które się spotykają co każde tankowanie i punkty widokowe. Oczywiście wraz z wieczorną, wspólną integracją.
-
Jasne że można a nawet trzeba :)
-
Przyznaje, że praktyki w temacie wycieczek motocyklowych nie mam. Więc jeśli jestem w błędzie to mnie poprawcie.
Wydaje mi się, że najlepiej mi się jeździ w 3-5 motocykli. Czy w związku z tym nie można zrobić kilka grup po 4 motocykle?
Tak, w mniejszych grupach jeździ się zdecydowanie lepiej. Osobiście jeśli sam mam zorganizować jakąś dłuższą wycieczkę po kraju (tak jak robiliśmy chociażby Bieszczady), to nigdy nie przekraczam maksymalnej liczby 10 motocykli (co zresztą jest jeszcze zgodne z prawem dotyczącym kolumny pojazdów). To absolutny max na takie trasy, a każdy dodatkowy motocykl jest już poważnym obciążeniem. W przypadku zaś jeszcze dalszych eskapad, takich jak tego typu co tu opisujemy, liczba ta powinna być zmniejszona. Myślę, że 6-7 to maksimum. Liczba przekraczająca 10, to IMHO tylko opcja na wypady typu środowa/czwartkowa ustawka (czyli krótka przebieżka po okolicy).
Oczywiście zawsze jest opcja podziału na niezależne od siebie grupy. Jedyny mankament to problem ze znalezieniem odpowiedniej ilości noclegów w jednym miejscu i czasami grupy muszą nocować oddzielnie. No i musi się też oczywiście znaleźć osoba która podejmie się prowadzenia drugiej grupy.
-
Jakbyś brał Anie to bym wział swoją Liwkę :) Musiałbym wiedzieć wstępną datę trase z km głownie chodzi o finanse z mojej strony, bo jak będzie flota to jadę na bank :oki:
Tak, jak by co my z Anią byśmy też jechali razem :) Odnośnie szczegółów wycieczki i jej kosztów, postaram się to dokładnie opracować i przedstawić w ciągu 2 tygodni.
-
Schwarzwald jest warty odwiedzenia, bo trasy fajne, winkle i widoki :oki: Z Freudenstadt do Forbach też jest fajna trasa i w Forbach jest tama. W tych okolicach można znaleźć noclegi np. w domkach 8 - 10os. w cenie ok 40zł za osobę. W zależności jaki duży domek i ile osób ;)
-
Działaj KSD, działaj, będzie jazda w nowym sezonie :moto: