C-MOTO Kujawsko-Pomorskie Forum Motocyklowe - Bydgoszcz, Toruń, Włocławek ...
Garaż => Laboratorium C-MOTO => Wątek zaczęty przez: KSD w Czerwca 15, 2016, 21:38:54 pm
-
Dziś chciałbym przedstawić ciekawy produkt, jakim jest suchy smar do łańcuchów motocyklowych PDL - Profi Dry Lube.
Do przetestowania tego wynalazku zachęciły mnie trzy hasła reklamowe:
"Twój motocykl, łańcuch, felgi i szprychy pozostaną czyste - gwarantowane!"
"Jedna puszka PDL zastępuje 2-3 puszki standardowego smaru"
"Podwojenie żywotności zestawu napędowego!"
Postaram się sprawdzić jedno, drugie i trzecie w długodystansowym teście. Mój poprzedni zestaw napędowy wytrzymał nieco ponad 20 tys. kilometrów, dlatego też liczę na to, że aktualny sięgnie granicy przynajmniej 30 tys. kilometrów :)
Dzięki uprzejmości niemieckiej firmy "Profi Products" otrzymałem do testów zestaw składający się z dwóch dużych puszek (400 ml) oraz dwóch małych, podróżnych puszek (150 ml) smaru PDL.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/pdltest_01.jpg)
Na początek dwa słowa od producenta:
PDL jest unikalnym suchym smarem, zaprojektowanym specjalnie do konserwacji nowoczesnych łańcuchów (O-, X-, W-, Z-, Quad Ring). PDL nie jest lepki dzięki czemu nie wiąże żadnych zabrudzeń. Łańcuch, felga, tylne koło zawsze pozostaną czyste.
Podczas aplikacji, mikrocząsteczki Profi Dry Lube przechodzą bezpośrednio poniżej rolek łańcucha. Każda aplikacja wymaga tylko kilku gramów PDL, dzięki czemu smar ten jest bardzo wydajny i zastępuje mniej więcej 2-3 puszki innych technicznie przestarzałych lepkich i tłustych smarów. Więcej informacji znaleźć można bezpośrednio na stronie producenta: http://www.profi-products.de/
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/pdltest_02.jpg)
Kluczowa informacja dotycząca stosowania PDL:
Smar Profi Dry Lube powinien być stosowany na nowo założonym napędzie. Smar jakim pokryty jest standardowo (przez producenta) nowo zakupiony łańcuch w zależności od warunków atmosferycznych wystarcza na około 500 km. Po tym przebiegu powinien on zostać dokładnie umyty, przy czym zaleca się aby zrobić to standardowym detergentem (umycie łańcucha ropopochodnymi czyścikami, powoduje ich nagromadzenie się wewnątrz łańcucha i zmniejszenie penetracji oraz przyczepności PDL). Smar można stosować na łańcuchy o przebiegu do kilku tysięcy kilometrów smarowanych do tej pory smarem konwencjonalnym, jednak wymagają one bardzo skrupulatnego wyczyszczenia. Napędy o przebiegu powyżej 10.000 km smarowane konwencjonalnie, nie nadają się do stosowania PDL.
Rozpoczynamy TEST!
W nawiązaniu do powyższego, początek testu to więc nic innego jak wymiana zestawu napędowego. W moim przypadku nowo założony zestaw to łańcuch DID i zębatki JT. Dopiero w tej chwili pomyślałem, że pełna wiarygodność testu byłaby wówczas, gdyby aktualny zestaw był taki jak poprzedni (Suzuki). Pomimo wszystko z doświadczenia wiem, iż DID + JT wytrzymuje praktycznie te same przebiegi co zestawy oryginalne, dlatego dokładając lekkie fory, przyjmuję, iż porównanie pomimo wszystko będzie wiarygodne. Jeśli zestaw wytrzyma około 30.000 km, a jednocześnie smar rzeczywiście nie będzie brudził motocykla, uznam to za pełny sukces! Aby uniknąć jakichkolwiek błędów, całość została ustawiona laserowym (a jakże!) narzędziem PROFI CAT, czyli sprzętem produkowanym przez tą samą firmę która wytwarza Profi Dry Lube :)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/pdltest_03.jpg)
Obecnie jestem na etapie przejechania na "pre-aplikownym" przez DID'a firmowym smarze około dwóch setek kilometrów, więc lada moment dokonam dokładnego czyszczenia całego napędu oraz pierwszej aplikacji Profi Dry Lube. Za kilka dni postaram się więc umieścić dalszą część tego testu...
-
Jeśli mogę coś zasugerować to test byłby pełny, jeśli będzie smarowanie różnych łańcuchów. Np. VX2, ZVMX DIDa, RK...
-
Czekamy na rezultaty :popcorn:
-
Jeśli mogę coś zasugerować to test byłby pełny, jeśli będzie smarowanie różnych łańcuchów. Np. VX2, ZVMX DIDa, RK...
Jeśli sprawdzi się na DID'zie mogę kontynuować testy na wszelkich pozostałych ;) Trochę tego jest, więc mam nadzieję, że do mniej więcej 90'tego roku życia się wyrobię. Później planuję bowiem przesiąść się czopera z wałem kardana ;)
-
"Podczas aplikacji, mikrocząsteczki Profi Dry" [...]
Jak czytam o tych wszystkich mikro, nano, ultra, HD pierdołach w opisach produktów to już mi się czerwona lampka zapala. Niedługo papier toaletowy będzie Crystal HD z szerokopasmowym WiFi
"Po tym przebiegu powinien on zostać dokładnie umyty, przy czym zaleca się aby zrobić to standardowym detergentem (umycie łańcucha ropopochodnymi czyścikami, powoduje ich nagromadzenie się wewnątrz łańcucha i zmniejszenie penetracji oraz przyczepności PDL)"
Czyżby sugestia-dupochron? Jak twój łańcuch nie wytrzym 30 tyś km to nie dla tego, że smar był kiepski tylko dlatego, że źle myłeś?
Niemniej jednak czekam na wyniki testu.
-
Czekam na rezultat testu i mam nadzieje że będziesz zadowolony ze założyłeś łańcuch firmy DID gdyż ja po majowej wycieczce jestem delikatnie mówiąc rozczarowany.
-
Z zaciekawieniem będę śledził rozwój sytuacji. Odchodząc od wszystkich teorii smarowania łańcucha, fajnie, że Ci się chce zrobić taki test i jeszcze się z nami tym podzielić.
-
Mi tam S100 nie chlapie dookoła, jest czysto, powaga. Aczkolwiek jestem ciekawy rezultatów.
-
mikro, nano, ultra
Małe sprostowanie:
Nie sądziłem, że przy całym tym opisie, ktoś będzie się czepiał pojedynczych słówek :P, dlatego małe sprostowanie. Użyte przeze mnie sformułowanie "mikrocząsteczki", jest moim osobistym tłumaczeniem opartym na podstawie innych, polskich opisów tego typu smarów. W oryginalnej pisowni użyte jest sformułowane "active ingredients", czyli w bezpośrednim tłumaczeniu, "składniki aktywne". Mam nadzieję Duchu, że teraz będziesz mógł spać spokojnie ;)
dlatego, że źle myłeś?
Tu także dodatkowa uwaga. W założeniu smar PDL w ogóle powiinien wyeliminować konieczność stosowania czyścików i mycia łańcucha, ponieważ konsystencja smaru ma zapobiegać przywieraniu brudu. Tak na marginesie, jest to dodatkowa korzyść finansowa i czasowa. Pdroducent sugeruje tylko zwykłą wodę z detergentem - czyli IMHO mycie napędu przy okazji mycia motocykla. Cbodzi tylko o to aby nie używać agresywnych czyścików mających negatywny wpływ na o-ringi. Miałem okazję czytać swego czasu bardzo ciekawy test dostępnych w sprzedaży czyścików do łańcuchów w którym wykazano, iż niektóre wchodzą jednak w interakcję z materiałami z jakich wykonane są te uszczelnienia.
-
A nie to inna sprawa. Jak to nie producent napisał mikro, nano, ultra to zwracam honor. Jestem wrażliwy ta takie bzdury bo najczęściej im więcej przymiotów opisowych tym większy szmelc. Jak niektóre produkty K2.
Teraz ciekawi mnie zwrot 'aktywne składniki'. Zupełnie jak w proszku OMO.
A na poważne to ma to to jakieś dane jak klasa lepkości albo skład tego specyfiku który można porównać z np. Z Motulem? I ile to kosztuje?
-
Fajnie że KSD chcesz zrobić taki test może jak bedzie pozytywny wynik ktoś sie na to skusi i bedzie zadowolony. Ja nie przywiązuje wagi do łańcucha za bardzo. Wybrałem najmocniejszy z oferty DIDa dbam żeby scott smarował i dwa razy w roku czyszczę. Ciekawy czy ten Twój specyfik jest polecany w teren?
-
Ciekawy smar, aczkolwiek jestem trochę sceptycznie nastawiony póki co, ze względu na to, że gdyby ten smar miał jednak takie właściwości to by zrewolucjonizowało cały rynek smarów, czyścików itd... lecz nie ukrywam, że fajnie by było im mniej roboty dla Nas tym lepiej, tak więc czekam za jakiś czas na wyniki testu :thumbup: z tym przejechaniem kilometrów to też loteria, akurat smar tutaj ma jak dla mnie drugorzędne znaczenie :)
W ogóle jest tu ktoś kto smaruje łańcuch co 300km czy tylko ja jestem jakiś inny i się nie spinam ?? :bag:
-
a Hipol nie wystarczy? :pokey:
-
Dziś dalsza część testu. Na początek jednak pytania i odpowiedzi :)
A na poważne to ma to to jakieś dane jak klasa lepkości albo skład tego specyfiku który można porównać z np. Z Motulem? I ile to kosztuje?
Dokładny skład nie jest wyszczególniony na opakowaniu ani w folderach reklamowych. Na pewno opiera się na teflonie oraz nośniku (szybko utleniający się rozpuszczalnik). Jeśli zaś chodzi o cenę, to mała puszka kosztuje około 9 EUR, a duża około 15 EUR. Jest to wiec relatywnie droższy smar niż inne standardowe. Uwzględniając jednak brak konieczności inwestowania w czyściki oraz rzekomo większą wydajność, może wyjść na zero (sprawdzę jak to będzie z jednym i drugim).
Ciekawy czy ten Twój specyfik jest polecany w teren?
Tego nie wiem. Nigdzie nie znalazłem informacji tego typu. Domyślnie więc i na szosę i poza nią, choć pewnie warto byłoby spytać producenta.
gdyby ten smar miał jednak takie właściwości to by zrewolucjonizowało cały rynek smarów, czyścików itd...
Może wyższa od innych cena jest elementem zaporowym.
a Hipol nie wystarczy? :pokey:
Myślę, że wystarczy ale chlapie okrutnie wszędzie gdzie popadnie ;)
No to wracając do testu w dniu dzisiejszym nastąpiło oficjalne wypucowanie niedawno założonego napędu z jego oryginalnego smaru. Wszystko świeci się i lśni jak księżyc w pełni 8-)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/pdltest_04.jpg)
Aby test nabrał mocy urzędowej, na wahacz poleciała oryginalna aluminiowa naklejka, informująca wszem i wobec, iż łańcuch tego motocykla smarowany jest nie byle jakim smarem ;)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/pdltest_05.jpg)
No i rzecz najistotniejsza - pierwsza aplikacja! Na ten pierwszy raz nie oszczędzałem się i wylałem na łańcuch około 50ml smaru, czyli jedną trzecią objętości małej puszki. W przyszłości będę go nieco bardziej oszczędzał zgodnie zresztą z sugestią producenta. Smar wydaje się bardzo rzadki, podczas psikania obmywa łańcuch i natychmiast z niego skapuje (lepiej więc psikać delikatnym strumieniem). Wodnista konsystencja jednak bardzo szybko odparowuje i już po kilku minutach całość jest sucha.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/pdltest_06.jpg)
No to teraz tylko jeździć :) Według instrukcji obsługi, kolejne aplikacje należy powtarzać co 500-600 kilometrów, lub po każdej jeździe w deszczu. Niedługo postaram się przedstawić pierwsze spostrzeżenia z terenu :)
-
Według instrukcji obsługi, kolejne aplikacje należy powtarzać co 500-600 kilometrów, lub po każdej jeździe w deszczu.
Dlatego ja zakochałem się w kardanie. :smoke:
-
Ten wypucowany łańcuch z tak radośnie uwaloną felgą w tle wygląda jak białe gacie na murzynie. :bag:
-
Ten wypucowany łańcuch z tak radośnie uwaloną felgą w tle wygląda jak białe gacie na murzynie. :bag:
Kiedyś miałem wszystko wypucowane i ktoś mi sprezentował kolorową miotłę z którą musiałem jeździć :P ;)
-
Ten wypucowany łańcuch z tak radośnie uwaloną felgą w tle wygląda jak białe gacie na murzynie. :bag:
Kiedyś miałem wszystko wypucowane i ktoś mi sprezentował kolorową miotłę z którą musiałem jeździć :P ;)
No bo widzisz... Nie dogodzisz... :laie:
A tak poważnie to na wyczyszczonej byłoby widać czy syfi dookoła czy nie. Przyznam, że ten "parametr" najbardziej mnie interesuje. :)
-
A tak poważnie to na wyczyszczonej byłoby widać czy syfi dookoła czy nie. Przyznam, że ten "parametr" najbardziej mnie interesuje. :)
Mówisz i masz :) W takim razie specjalnie dla Ciebie wypucuję felgi na błysk :)
-
^_^
-
Panie Mirosławie, czy teraz jest dobrze? :girl:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20160617_3.jpg)
-
a Hipol nie wystarczy? :pokey:
To ja też wtrące swoje trzy grosze: Stosuje tylko Hipol. Na fabrycznym zestawie zrobiłem 34 tyś. Ale faktycznie, uwalone olejem jest wszystko.
-
Panie Krzysztofie, na biedę może być, chociaż stać Ciebie na więcej. :ricky:
-
Jak wrażenia po zastosowaniu suchego smaru do łańcucha w czasie wyjazdu do Norwegi ?
-
Tak na szybko mogę powiedzieć, że:
1) Wydajność smaru oceniam mniej więcej podobnie jak innych. Na całej trasie (około 6 tysięcy kilometrów), zużyłem w całości dużą puszkę. Nie wydaje mi się abym używał go za dużo - smarowałem tak aby mieć pewność, że nie pomijałem żadnego z ogniwek łańcucha.
2) Jest dziwne uczucie, że łańcuch jest ... nienasmarowany. Po zaaplikowaniu wygląda jak pociągnięty lekko wilgotną szmatką, jednak już na pierwszym postoju (załóżmy, że po ok 200 km) ma się wrażenie, że jest suchy jak pieprz. Da się też usłyszeć, że głośno chodzi w porównaniu do łańcucha nasmarowanego klasycznie. Oczywiście wiem, że to smar "suchy", więc ma być sucho, tylko jednak wcześniejsze przyzwyczajenia powodują dziwne uczucia :)
3) JEST CZYSTO! To mogę potwierdzić bezsprzecznie. Do napędu nie przyklejają się żadne badziewia, a felgi i pozostałe elementy motocykla nie są ubrudzone od smaru. Teraz mam jeszcze ogólnie upaprany motocykl ale postaram się wstawić zdjęcia jak to dokładnie wygląda, po zwykłym umyciu całości jedynie wodą z detergentem.
Reasumując, na ten moment jeszcze ciężko postawić mi jakiś werdykt. Zostały mi jeszcze dwie małe puszki smaru i jedna duża. Tak więc test trwa i za jakiś czas postaram się postawić obiektywną, końcową ocenę :)
-
Teraz mam jeszcze ogólnie upaprany motocykl
KRZYSZTOFIE!!! :OO :OO
-
Łańcuch umyłem i generalnie wygląda bardzo dobrze. Napęd był "upaprany" kurzem, ziemią i błotem, jednak nie był oblepiony żadnym smarem i mycie odbyło się szybko i bezproblemowo. Elementy felg i ramy motocykla również nie posiadały żadnych zabrudzeń smaropodobnych. Niewątpliwie zaleta "czystości" istnieje. Po wspomnianych 6 tys. kilometrów, musiałem jednak delikatnie go podciągnąć. Obecnie po umyciu jest porządnie przesmarowany nowa, solidną porcją PDL'a i test trwa dalej... Co z tego wyjdzie ostatecznie, sam jestem bardzo ciekaw :)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20160719_1.jpg)