C-MOTO Kujawsko-Pomorskie Forum Motocyklowe - Bydgoszcz, Toruń, Włocławek ...
Garaż => Laboratorium C-MOTO => Wątek zaczęty przez: zibi w Grudnia 24, 2015, 23:13:09 pm
-
Wiadomo, że my motocykliści uwielbiamy podróże te bliższe i te dalsze. Podróż w najdalsze zakątki świata powoduje, że zamieniamy się w nomadów. Taki styl życia determinuje nas do doboru akcesoriów niezbędnych do przetrwania w zmiennych warunkach. Z jednej strony potrzebujemy w miarę komfortowego wypoczynku miedzy etapami podróży, to z drugiej strony ograniczani jesteśmy przeznaczoną na ekwipunek przestrzenią oraz wagą w czasie transportu.
Z pewnością można się zgodzić, iż do najbardziej niezbędnego wyposażenia nomada można zaliczyć jego namiot.
W swojej recenzji skupię się na dwóch namiotach dwuosobowych, których używałem i mogę coś na ich temat powiedzieć. Do swoich często samotnych lub we dwójkę podróżach używałem:
Coleman Darwin 2
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/004.jpg)
Fjord Nansen Tordis II.
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/011.jpg)
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/009.jpg)
Wyzwania jakie przed sobą ma namiot motocyklisty nomada można określić w następujących cechach:
- typ konstrukcji,
- właściwości przeciwdeszczowe,
- przestrzeń po rozłożeniu, wraz z przestrzenią na bagaż,
- kształt i gabaryty po złożeniu,
- waga zestawu,
- trwałość,
- łatwość rozkładania i składania,
- cena zakupu,
Kierowany doświadczeniem motocyklisty nomada poukładałem właściwości doboru namiotu od najważniejszych cech do mniej ważnych, oczywiście w moim przekonaniu i nie każdy musi się z tym zgadzać.
Typ konstrukcji:
W mojej ocenie najważniejszy punkt doboru namiotu. O ile inne wymienione kryteria przy złym wyborze wariantu mogą tylko w niektórych sytuacjach uprzykrzyć nam życie podczas podróży, to nieodpowiedni dobór konstrukcji zrobi to w znakomitej większości przypadków.
Zatem dobierając namiot na wyprawy motocyklowe pomińmy wszelkiego rodzaju namioty beztropikowe w bardzo niskich cenach zakupu.
Tropikowe namioty skonstruowane są tak, iż posiadają cyrkulację powietrza pomiędzy tropikiem, a komorą sypialną przez co utrudnione jest skraplanie się pary wodnej na ściankach. A nawet jeżeli coś się skropli to komora wewnętrzna skutecznie zapobiega dotykaniu przez nas wilgotnych ścianek.
Ponadto rozwiązanie takie powoduje, iż w upalną noc możemy spać z pootwieranym tropikiem jednak z zamkniętą częścią sypialną, która chromi nas przez owadami.
Oczywiście dodatkowa tkanina niesie za sobą zwiększenie masy i objętości ale nie są to znaczne wartości w porównaniu z opisanymi właściwościami.
Oględziny obydwóch namiotów prowadzi do wniosku, iż są to namioty tropikowe, zatem w mojej ocenie ze względu na tę cechę godne polecenia.
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/008.jpg)
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/015.jpg)
Jednak istotną sprawą na wyprawach motocyklowych jest kolejność stawiania komory sypialnej i tropiku.
Coleman Darwin 2 powstaje poprzez podczepienie na wygiętych rozkładanych pałąkach z włókna szklanego komory sypialnej, a następnie narzucenie na tę konstrukcję tropiku i rozpięcie go poprzez linki i śledzie wbijane do ziemi.
Taki sposób rozstawiania powoduje, iż podczas deszczu zmoknie komora sypialna. A wiadomo, że na długich wyprawach może lać cały czas bo chmura stwierdzi, że jedzie na wakacje z nami.
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/001.jpg)
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/002.jpg)
Natomiast Fjord Nansen Tordis II powstaje poprzez podczepienie do rozkładanego aluminiowego stelaża tropiku. Co powoduje, iż nawet podczas deszczu zawsze warstwą moknącą będzie wodoodporny tropik. W tym namiocie istnieje możliwość podczepienia do tropiku komory sypialnej co powoduje możliwość jednoczesnego rozkładania obydwóch warstw. Zatem ryzyko wystawienia na deszcz komory sypialnej podczas rozkładnia nie wystąpi wcale.
Ponadto pomimo, iż na wyposażeniu są śledzie w celu rozpięcia tropiku to do użytkowania namiotu nie jest to konieczne. Zatem Tordisa możemy rozbić nawet na skale. A przecież wiemy jakie podłoża są w Norwegii lub Chorwacji.
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/016.jpg)
Niestety Darwin 2 zawsze musi być przybity do ziemi, zatem w tej materii przewagę zyskuje Tordis II.
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/004.jpg)
Ponadto jeszcze jedna cecha wysuwa Tordisa przed Darwina, a mianowicie, że przy otwartych i podwiniętych wejściach nagły deszcz zmoczy komorę sypialną Darwina, gdyż wystaje wtedy ona poza zwinięty tropik. Moknąca komora sypialna będzie również podczas wchodzenia i wychodzenia z namiotu w czasie deszczu. W Tordisie takiej możliwości nie ma, gdyż nawet podwinięte dwa wejścia nie powodują odsłonięcia komory sypialnej, chyba że byłby ostro zacinający deszcz. Można sobie z puszką piwa obserwować jak pada deszcz i ludzie biegają po polu campingowym . To duży plus dla Tordisa II i zarazem przewaga nad Darwinem 2 wynikająca z konstrukcji.
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/012.jpg)
Ostatnim dostrzeżonym przeze mnie atutem Tordisa II wynikającym z konstrukcji, są dwa wejścia które powodują, że podczas spania w namiocie w dwie osoby w przypadku nocnych potrzeb druga osoba nie będzie budziła współlokatora, gdyż są dwa wejścia po przeciwnych stronach namiotu, zatem każdy ma swoje i istnieje niewielkie ryzyko na potrącenie przygniecenie kolegi/koleżanki. W przypadku Darwina 2 takiej możliwości nie ma. Jedno wyjście może powodować zakłócanie bytowania współtowarzysza podróży.
Jednak również muszę zauważyć jedną cechę przewyższającą Tordisa II, a wynikającą z konstrukcji Darwina 2. Możliwość wytrzepania zanieczyszczeń z komory sypialnej poprzez podniesienie samej rozpiętej sypialni na stelażu po zdjęciu tropiku. Namiot podnosimy nad ziemią do góry dnem i potrząsamy w celu eliminacji wszelkich nanoszonych zanieczyszczeń. W ten sposób zawsze spakujemy Darwina 2 bez zanieczyszczeń na podłodze. Jednoznacznie trzeba wskazać, iż bardzo trudno to wykonać tak prosto i dokładnie w Tordisie II.
Podsumowując stwierdzam, iż obydwa namioty są lepsze od tanich jednowarstwowych namiotów.
To jednak pomimo dość dobrego wrażenia z użytkowania namiotu Coleman Darwin 2, namiot Fjord Nansen Tordis II z racji zastosowanych rozwiązań konstrukcyjnych bije tego pierwszego na głowę za:
- sposób rozkładania (najpierw tropik, potem komora sypialna),
- brak bezwzględnej konieczności mocowania śledziami do ziemi w celu użytkowania namiotu,
- całkowite pokrycie tropikiem komory sypialnej przy otwartych wejściach,
- dwa niezależne wejścia.
Właściwości przeciwdeszczowe:
Pomijając znaną wodoszczelność tanich jednowarstwowych namiotów, przejdę do oceny tej właściwości dla dwóch ocenianych przeze mnie namiotów.
Trochę suchych danych:
Darwin 2 – tropik o wytrzymałości 3000mm H2O
Tordis II – tropik o wytrzymałości 5000mm H2O, podłoga o wytrzymałości 6000mm H2O
Oby dwa namioty mają podklejane szwy i wszelkie zabezpieczenia przed przeciekaniem. W Darwinie 2 przetrwałem kilka niezłych deszczy połączonych nawet z miotaniem poprzez wiatr i nic nie ciekło. Pewnego razu siedziałam sobie w Darwinie podczas deszczu nasłuchując jak kolega obok w jednowarstwowym namiocie przeklinał pod nosem deszcz wycofując się do ostatniego suchego kąta. Tordis II jak widać ma wyższe parametry tropiku zatem powinien wytrzymywać więcej co potwierdzają inni użytkownicy tego namiotu.
Na podkreślenie zasługuje, iż w Tordisie II określono parametry wytrzymałości na wilgoć dla podłogi na 6000 mm H2O, gdzie specyfikacja Darwina 2 milczy. A wiadomo, że rankiem możemy obudzić się w płynącym strumyku po nocnej ulewie, zatem ten parametr jest również istotny.
Kończąc opisywanie wodoszczelności należy przytoczyć wspomnianą powyżej możliwość łapania wody przez Darwina 2 wynikającą z konstrukcji namiotu (odkryta w wejściu część sypialna). Zachowanie suchej sypialni jest kluczowe dla komfortu podróżowania i regeneracji przed dalszymi dniami w podróży.
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/007.jpg)
Podsumowując cechę wodoodporności mogę polecić obydwa namioty, zarówno Darwin 2 jak i Tordis II spełnia moje oczekiwania, jednak z uwagi na lepsze parametry tropiku, wskazanie parametrów podłogi i wcześniej opisane zalety wynikające z typu konstrukcji poleciłbym Tordisa II.
Przestrzeń po rozłożeniu wraz z przestrzenią na bagaż.
Trochę suchych danych dotyczących przestrzeni omawianych namiotów:
Darwin 2
Wymiary sypialni (dł-szer-wys cm) 210 x 140 x 100 + przedsionek wysuwany na max 40 cm – łącznie 2,94 m2
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/010.jpg)
Tordis II
Wymiary sypialni (dł-szer-wys cm) 215 x 130 x 105 + dwa przedsionki wysuwanie na max 65 cm – łącznie 2,8 m2
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/020.jpg)
Przedstawione wymiary wskazują, że część sypialna w Darwinie 2 jest większa, ale to tylko matematyka. Zaglądając do środka nie można oprzeć się wrażaniu, że Tordis II jest większy od Darwina 2. Na uwagę zasługuje fakt, iż dłuższy namiot bardziej służy osobom wyższym, więc Tordis znów wygrywa. Dodatkowo wrażanie potęgują dwa duże przedsionki co przy długości boku namiotu 215 cm i wysunięciu przedsionka o 65 cm daje niezłą osłoniętą od wody powierzchnię na bagaż. Podkreślenia wymaga, iż w przypadku dwóch osób każdy ma swój przedsionek, zatem w zakresie przedsionków Tordis II bije Darwina 2 na głowę.
Na uwagę zasługuje fakt, iż szerokość namiotu Tordis II wynosi 130 cm i bardzo dobrze współgra z materacami tego samego producenta Fjord Nansen w postaci Trekker XL, którego szerokość wynosi 63 cm co przy dwóch materacach daje idealną szerokość 126 cm, a ponadto większość producentów nie stosuje turystycznych materacy jednoosobowych szerszych niż 65 cm.
Jeżeli chodzi o pion, Tordis II jest wyższy o 5 cm od Darwina 2 lecz tę wysokość w Tordisie potęgują prawie pionowe ściany.
Końcowo należy wskazać, iż obydwa namioty nie są wysokie, zatem nie będą podatne na podmuchy wiatru co jest bardzo istotne w niektórych klimatach.
Wnętrze Darwin 2
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/003.jpg)
Wnętrze Tordis II
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/018.jpg)
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/019.jpg)
Reasumując wskazać należy, iż całość omawianych cech czyli wymiary, konstrukcja ścian, przedsionki powodują, że wchodząc do Darwina 2 po uprzedniej wizycie w Tordisie II ma się wrażenie pomieszczenia klaustrofobicznego, zatem w przypadku oceny przestrzeni również rekomendowałbym Tordisa II.
Kształt i gabaryty po złożeniu.
Trochę suchych danych dotyczących wymiarów omawianych namiotów w stanie złożonym:
Darwin 2 – 46 cm x 15,5 cm x 15,15 cm
Tordis II – 45 cm x 20 cm x 20 cm
(http://www.farmbook.webd.pl/zibi/namioty/021.jpg)
Oby dwa namioty pakowane są w worki dedykowane o kształcie walca, co dobrze przyczynia się na możliwość przewożenia na tylnym siedzeniu motocykla w poprzek lub przytroczenia do kufra na zewnątrz lub zapakowania go nawet do kufra. Worki są impregnowane zatem osłaniają całość od wilgoci. Worek w Darwinie 2 zamykany jest na zamek błyskawiczny nie impregnowany więc wodoszczelność worka na nic już się zdaje. Natomiast Tordis II zamykany jest na zasadzie zasuwki sznurowej co wydaje się być bardziej pewnym zamknięciem przed dostaniem się wody. Na uwagę zasługują poręczne rączki do przenoszenia w Darwinie 2 czego bardzo brakuje mi w Tordisie II.
Jednak wskazać należy, iż w kwestii transportu to oby dwa namioty biją na głowę konstrukcje typu szybko rozkładalnego, gdzie ich okrągłe worki są bardzo trudne to przymocowania jak i transportu. Nie piszę tutaj, że niemożliwe ale trudne, a zatem spakowany Tordis II i Darwin 2 zapewniają zadawalającą możliwość transportu w wersji spakowanej, bez ryzyka zgubienia lub stawiania znacznego oporu w czasie jazdy motocyklem.
Jednak jak widać na załączonym zdjęciu Tordis II wydaje się być większy po złożeniu. Trochę to wina worka Tordisa. Patrząc na złożone i związane namioty spokojnie każdy z nich wchodzi do worka Darwina 2. Z tym, że jednak jak otrzymałem od kolegi, spakowanego Darwina 2 po pożyczce to zobaczyłem jak ciasno można zwinąć namiot. Okazuje się, że Darwin 2 w swoim worku może mieć jeszcze dużo swobody. Zatem na wymiary zewnętrzne dużo do powiedzenia ma sposób spakowania.
Końcowo jednak biorąc pod uwagę suche dane wymiarów jak i subiektywne odczucia z wielkości spakowanych namiotów Darwin 2 wypada znacznie lepiej od Tordisa II. Podkreślenia wymaga, iż każdy centymetr mniej spakowanego bagażu przekłada się na sprawność podróży, zatem w moim przekonaniu jest to istotna przewaga Darwina 2 w dziedzinie przydatności na wyprawie motocyklowej.
Waga zestawu.
Trochę suchych danych dotyczących wagi omawianych namiotów:
Darwin 2 – 2,8 kg,
Tordis II – 2,8 kg,
W naturze obydwa namioty ważą +- 100 gram od deklarowanej przez producenta.
Z powyższego zestawienia wynika, iż masa tych namiotów jest taka sama. Stwierdzić należy iż nawet tanie namioty jednowarstwowe są dużo lżejsze, nawet o połowę. Ale biorąc pod uwagę możliwość transportu motocyklem, a nie w oparciu o turystykę pieszą ten 1,4 kg więcej nie czyni znacznej różnicy. Wskazać należy, iż w obu przypadkach zastosowane materiały wskazują na przywiązywanie wagi producentów do zredukowania masy zestawu. Zatem obydwa namioty można spokojnie polecić dla turystyki motocyklowej.
Trwałość.
Trudno mi się wyrazić co do trwałości, gdyż to okaże się po kilku latach. Jednak obaj producenci zapewniają, że deklarowana wodoodporność będzie zachowana nawet po dwóch latach użytkowania. Wiadomym jest, iż w celu ochrony podłogi warto miejsce na którym chcemy się rozbić oczyścić z ostrych kamieni lub szyszek w celu uniknięcia przecięcia podłogi. Jeżeli chodzi o jakość obydwa namioty robią dobre wrażanie, jednak mała grubość podłogi komory sypialnej w Tordisie II zaskoczyła mnie. W pogoni za masą producent zastosował bardzo cienką tkaninę. Jednak to o niczym nie stanowi i myślę, że życie zweryfikuje.
Na trwałość zapewne będzie miało wpływ dobre suszenie oraz przetrząśnięcie namiotu po przebytych wyprawach, ponieważ skondensowana wilgoć może powodować grzyby i choćby nieprzyjemny zapach. Ponadto uwięzione owady również mogą zostawiać tłuste plamy.
Stelaż i inne sztywne elementy wyposażenia zdają się być solidne i pewnie wykazując ślady używania będą zdatne do użytku w czasie dłuższym niż powłoka namiotu.
Reasumując w mojej ocenie obydwa namioty posłużą dłuższy okres czasu, co ostatecznie ujawni się po jego upływie.
Łatwość rozkładania i składania:
Obydwa namioty rozkłada się intuicyjnie i zajmuje to niewiele czasu. Oczywiście daleko im do szybko rozkładających się namiotów ze sprężynującym stelażem w 2 sekundy, jednak w mojej ocenie rozłożenie namiotu w czasie do 5 min jest przyzwoite.
Zastosowana w Tordisie II możliwość spakowania podpiętej komory sypialnej wraz z tropikiem powoduje znaczną redukcję czasu rozkładania tego namiotu. Oceniam, że kompletne rozbicie nie zajmie mi więcej jak 2 minuty.
Swoją drogą cały „rytuał” związany z wyborem miejsca na nocleg, rozbiciem namiotu i odpoczynkiem po całym dniu podróży lub zwiedzania ma swój urok, więc nie widzę potrzeby się aż tak spieszyć.
Natomiast podczas rozbijania się w czasie deszczu, w mojej ocenie nie ma też istotnego znaczenia, gdyż najważniejsze aby ochronić komorę sypialną od wilgoci, a w jakim czasie się to zrobi ma znaczenie drugorzędne. W zwykłym deszczu popracujemy w nieprzemakalnych ciuchach motocyklowych, a nawałnicę musimy przeczekać, ponieważ każdy namiot może nam zwyczajnie porwać podczas takiej nawałnicy.
Cena zakupu:
Znam przypadki zakupu nowego namiotu dwuosobowego w sklepie nawet za 20 PLN. Darwin 2 kosztuje około 360 PLN, natomiast Tordis II to wydatek rzędu 950 PLN – dużo pieniędzy. Zatem prezentowane namioty nie należą do tanich, jednak doświadczony podróżami postanowiłem przeznaczyć trochę więcej grosza na ten ekwipunek, gdyż patrzę na te ceny trochę w inny sposób. Przespane kilka nocy w trudnych warunkach pogodowych, z dala od domu podpowiadają, że aby być w dobrej kondycji do dalszej podróży nie warto oszczędzać na komforcie wypoczynku. Ponadto tani i słaby namiot, który się nie sprawdzi np. w Norwegii, wygoni nas na polach kampingowych do domku lub do hotelu. To znacznie przedroży nam wyprawę i te kilkaset złotych zaoszczędzonych na namiocie wydamy na noclegi. Oczywiście nie unikniemy noclegu od czasu do czasu w ciepłym hotelu lub domku, ale z dobrym ekwipunkiem będziemy korzystać z tego rzadziej i więcej zostanie na benzynę.
Porównując Darwina 2 i Tordisa II w zakresie cen zakupu, to ten pierwszy bije na głowę rywala. Uważam, że Darwin 2 to bardzo dobry namiot, który sprawdził mi się w praktyce, jednak dla tych cech które opisałem powyżej zdecydowałem się na zakup Tordisa II co również Wam rekomenduję.
Jestem przekonany ze słusznie wydałem większą kwotę na namiot marki Fjord Nansen Tordis II, gdyż doświadczenie wyprawowe podpowiada mi, że to najlepszy wybór do turystyki motocyklowej dla 1-2 osób.
Końcowo przypominam, iż to moja subiektywna ocena i nie każdy musi się z nią zgadzać.
-
Recenzja jak w porządnej gazecie motoryzacyjnej :thumbup: :)B
Miałeś już nockę w ciężkich warunkach np. rozbijając w ulewie namiot?
Tak zabezpieczasz się profilaktycznie czy jakaś konkretnie spotkała Ciebie przygoda z ciężką nocą?
-
Miałeś już nockę w ciężkich warunkach np. rozbijając w ulewie namiot?
Osobiście nie ale widziałem Koreańczyka w akcji :OO
Tak zabezpieczasz się profilaktycznie czy jakaś konkretnie spotkała Ciebie przygoda z ciężką nocą?
Nie miałem przygody jednak wiele takich słyszałem
i dzięki za dobre słowo, trochę czasu nad tą recenzją spędziłem :notworthy:
-
Ja słyszałem o takim co się nie wyspał przez dziurawy materac :)
-
Ja słyszałem o takim co się nie wyspał przez dziurawy materac :)
Żebyś wiedział jakie to może być uciążliwe, ale nie dlatego że twardo lecz że chłód czułem od ziemi pomimo dobrego śpiwora, brak izolacji powietrznej |:(
-
Twój przypadek był dość ciężki żeby sobie poradzić. W zestawie z namiotem też masz łatki? U mnie są takie prasowanki ale skąd żelazko w lesie?
-
Zibi, recenzja zaiste mistrzowska i rzeczywiście godna poważnego branżowego czasopisma :oki:
Z przyjemnością przeczytałem bo zawiera wiele cennych wskazówek na które warto zwrócić uwagę w odniesieniu również do innych modeli namiotów. Ja od siebie, jako użytkownika opisywanego Colemana, postaram się w najbliższym czasie coś jeszcze dopisać, bo miałbym kilka drobnych, dodatkowych uwag. Na ten moment powiem jedynie, że oba namioty bardzo mi się podobają, oba wykonane są z dużą starannością i z wysokiej jakości materiałów i oba są świetnym rozwiązaniem dla motocyklistów, szczególnie ze względu na niewielkie gabaryty transportowe po złożeniu.
-
Można powiedzieć, że przeprowadziłeś ekspertyzę :p , a przyda się z pewnością ! :)
-
Miałeś Zibi kiedyś namiot jednowarstwowy ?
Bo ja ma i to 5 lat- przetrwał oberwanie chmury, a lało jak z cebra ponad 2 godziny. Ciężko sobie wyobrazić mocniejszy deszcz. Lecz w środku było sucho i nigdy jeszcze mi nie przemiękł.
Może mam farta i za 100 zł kupiłem zajebisty namiot, albo umiem odpowiednio go napiąć :hmm:
A że namiot za tysiaka jest lepszy od tego za 50 zł, to oczywiste.
-
Tak nocowałem wielokrotnie w takim i miałem problemy ze skondensowaną parą wodną oraz wchodzeniem i wychodzeniem w czasie deszczu aby środek pozostał suchy.
Ponadto przy wielokrotnym rozwijaniu i zwijaniu w mokrych warunkach przy wielodniowym deszczu jednowarstwowy ma wilgoć na zewnątrz i wewnątrz pokrycia. Natomiast przy dwuwarstwowym zachowujesz suchą komorę sypialną.
Ponadto podczas deszczowych dni mokre części garderoby i bagażu trzymasz w komorze sypialnej zamiast w przedsionku.
Tak że Cezi wszystko jest dobrze jak jest dobrze, w pogodne dni na południu Włoch albo Chorwacji możesz spać nawet w samym śpiworze pod gołym niebem, ale w Norwegii lub w Alpach wolę mieć namiot dwuwarstwowy.
-
Mój jednowarstwowy w deszczu też nie za bardzo. Ścianki mokre w środku wilgoć.
-
No to w takim razie mam zajebisty namiot jednowarstwowy i 9 stów w kieszeni :wings:
-
No to w takim razie mam zajebisty namiot jednowarstwowy i 9 stów w kieszeni :wings:
Brawo Ty ;)
-
No to w takim razie mam zajebisty namiot jednowarstwowy i 9 stów w kieszeni :wings:
Muszę Cię zmartwić, nie masz 9 stów w kieszeni :) Swojego bardzo dobrego Colemana Darwin 2 sprzedaję jednemu z forumowiczów właśnie za stówkę :smoke:
-
To był tylko Zibi żart ;D Zdaję sobie sprawę z tego że mój namiot za 100 zł jest cienki, ale nie jest prawdą że jednowarstwowy namiot w deszcz przecieka. Fakt, nie jest to namiot do wypraw zimowych, ale nie w tym celu został stworzony.
-
To był tylko Zibi żart ;D
w takim razie brawo TY :)
-
No to w takim razie mam zajebisty namiot jednowarstwowy i 9 stów w kieszeni :wings:
Muszę Cię zmartwić, nie masz 9 stów w kieszeni :) Swojego bardzo dobrego Colemana Darwin 2 sprzedaję jednemu z forumowiczów właśnie za stówkę :smoke:
mam nadzieje że tym forumowiczem jestem ja :) ?
-
Swojego bardzo dobrego Colemana Darwin 2 sprzedaję jednemu z forumowiczów właśnie za stówkę :smoke:
mam nadzieje że tym forumowiczem jestem ja :) ?
Tajemnica handlowa ;;) dowiesz się pierwszego stycznia :)
-
Zibi, ale tak bez wystawiania w dziale "Sprzedam" ??
Tak się nie godzi :bash:
-
Zibi, ale tak bez wystawiania w dziale "Sprzedam" ??
Tak się nie godzi :bash:
:bag:, ale klient się znalazł zaraz po pierwszym publicznym stwierdzeniu o możliwości sprzedaż. Jednak jest nadzieja, że nowemu nabywcy nie zmieści się w jego kufer, który jest bardzo malutki i wtedy umówione jest że odstępujemy od transakcji :)
-
Właśnie przypadkowo trafiłem na bardzo ładne zdjęcia zamieszczone przez jednego z użytkowników forum v-stroma z że tak powiem, zastosowania Tordisa w praktyce. Pozwolę sobie je poniżej wkleić, bo bardzo ładnie prezentują rozłożony namiot na trudnych podłożach: piaszczystym i kamienistym, a więc w miejscach gdzie trudno jest takowy rozbić, jeśli wymaga on wbijania śledzi (to co wspomniał zresztą Zibi). Warto zwrócić uwagę na "balast" jaki w tym wypadku stanowią kamienie, aby całość nam nie odfrunęła w bliżej nie określonym kierunku ;)
Osobiście uważam, że colemana też udałoby się bez większych problemów podobnie postawić, ze względu na to, iż sypialnia bardzo ładnie stoi sama, a pałąki dodatkowo wchodzą w specjalne bolce w czterech przeciwległych rogach, które elegancko napinają całość i nie pozwalają na ich samoistne rozłączenie. Niewątpliwie jednak, tropik wymagałby użycia większej ilości kamieni aby go dobrze naciągnąć, gdyż w przeciwnym wypadku leżałby jak płachta na sypialni i stykał się z nią bezpośrednio.
(http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/907/TTfjVT.jpg)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/911/loOTNn.jpg)
-
Ale foty i jak ładnie zaparkowana maszyna, jadę tam :eek: :drool:
-
Właśnie przypadkowo trafiłem na bardzo ładne zdjęcia zamieszczone przez jednego z użytkowników forum v-stroma z że tak powiem, zastosowania Tordisa w praktyce.
Na Afrykańskim forum też Neno wystawił ten namiot. Coś około 450zl
-
Na forum xt660 też wystawił ;)
-
Wrzucę cytat bo tez wskazał wady i zalety tego namiotu
Namiot używany ok 1,5 roku, brak paragonu więc gwarancja już nie biegnie ;(
Stan: bdb (nic nie porwane, zamki sprawne, siatka cała, być może na podłodze znajda się ze 2 dziurki wielkości malutkiego kamyka - jeśli to istotne mogę sprawdzić przed wysyłką).
Modyfikacje: dodałem podwieszoną dużą półkę na rzeczy typu komórka, portfel, czołówka itp drobne przedmioty. Wycięta jest też z mocniejszego materiału dodatkowa podłoga - nie zawsze jej używałem. Skompresowałem worek (jest przedarty na 1/3 długości szwu - można zszyć). Do worka po skompresowaniu go nie mieści się już dodatkowa podłoga.
Sam namiot jest rewelacyjny, mały i lekki po spakowaniu a po rozłożeniu na tyle przestronny, że spokojnie można się w nim przebrać, usiąść itp. itd.
raczej dla osób do 185cm, wyżsi moga poczuć dyskomfort choć namiot sam w sobie jest sporo dłuższy (ma chyba 205cm długości).
Nowy: 750zł
Moja, używana, zmodyfikowana wersja: 450zł z wysyłką (paczkomat).
O jakości namiotu świadczy fakt, iż używany przez ok 200 nocy nadal wygląda świetnie. Wróży to kilka sezonów współpracy.
Zalety:
- mały po spakowaniu
- lekki (1,9kg)
- dwupowłokowy
- szybkość rozkładania i składania (jeden maszt)
- mimo niewielkich rozmiarów komfort snu i bytu nieporównywalnie większy od typowej trumny
- w 100% wodoszczelny
- bdb wentylacja (cała konstrukcja wewnętrzna z siatki) która można podnieść poprzez podniesienie jednego lub obu boków "do góry".
- konstrukcja samonośna
Wady:
- podatny na huraganowe podmuchy wiatru
- nieprzydatny w warunkach zimowych
- Jak ktoś wozi dużo bagażu to będzie miał problem ze zmieszczeniem go w przedsionkach (ja do tego celu używałem tylko jednego, drugi robił za magazyn na obuwie)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/903/n3vRgD.jpg) (https://imageshack.com/i/p3n3vRgDj)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/903/3rYTht.jpg) (https://imageshack.com/i/p33rYThtj)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/907/TTfjVT.jpg) (https://imageshack.com/i/p7TTfjVTj)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/908/KejPdN.jpg) (https://imageshack.com/i/p8KejPdNj)
(http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/911/loOTNn.jpg) (https://imageshack.com/i/pbloOTNnj)
Wymiary:
http://www.outdoorzy.pl/13054-43387/fjord-nansen-namiot-tordis-i.jpg (http://www.outdoorzy.pl/13054-43387/fjord-nansen-namiot-tordis-i.jpg)
Powód sprzedaży: Św. Mikołaj przyniósł coś jeszcze lżejszego ;)
EDIT: tych nocy to faktycznie może ze 100 było, zapomniałem, że sypiałem też w innych moich namiotach przez te 18m-cy
-
To jednak Tordis I a nie II, on jest dużo węższy i dlatego podatny na podmuchy boczne.
-
Na takich kamieniach to ja bym ani w Tordisie I ani w Tordisie II ani nawet w Tordisie III (jeśli takowy jest) nie chciała spać :laie:
-
Ten Tordis I na sprzedaż od Neno to jest jedna z poprzednich wersji namiotu. Co jakiś czas go modyfikują. Na zdjęciach widać, że sypialnia jest cała z siatki. W obecnych egzemplarzach siatka zaczyna się dopiero mniej więcej od połowy namiotu. Z tego co pamiętam producent na przestrzeni lat zmieniał też śledzie, kolor linek, rozmiary sypialni, usprawniał wentylację, zmniejszył wspomnianą ilość siatki w sypialni itp. Zibi ma najnowszą wersję.
-
Zibi ma najnowszą wersję.
Brawo Ja :oki:
-
ach ten Zibi...
-
ach ten Zibi...
Wzdychasz Viniu, jakbyś Zibiego nie znał. Gdyby jutro wyszła nowsza wersja jego namiotu, Zibi miałby ją góra pojutrze. :pacpac:
-
ach ten Zibi...
Wzdychasz Viniu, jakbyś Zibiego nie znał. Gdyby jutro wyszła nowsza wersja jego namiotu, Zibi miałby ją góra pojutrze. :pacpac:
No właśnie wzdycham bo go znam :naughty:
-
Dzięki wielki za recenzję. Właśnie szukam jakiegoś namiotu w którym rozkłada sie najpierw tropik i Fjord Nansen Tordis II wydaje sie idealny. Ceny na Alledrogo od 669-950 PLN... troche mnie stopują. Ale znalazłem też to: http://www.zajo.net/pl/turystyczne/fjord-2-tent-pesto.p4044-12.html
Cena powiedzmy zbliżona, ale parametry przynajmniej na papierze lepsze.
Chociaż za Tardisem przemawia podwójne wyjście.... bardzo wygodna rzecz :)
-
Chociaż za Tardisem przemawia podwójne wyjście.... bardzo wygodna rzecz :)
To też mi się podoba, bo jeśli nocuje się w dwie osoby, to każda może sobie wychodzić swoim wyjściem, nie przeszkadzając drugiej osobie. Jakkolwiek jeszcze lepszym zastosowaniem jest to, iż otwierając oba wejścia w trakcie ciepłego słonecznego dnia, mamy pełen przewiew i w takim namiocie da się sensownie spać w takich warunkach. Przy standardowym rozwiązaniu mamy w środku saunę, bo jedno wejście nie jest w stanie skutecznie przewentylować namiotu.
-
Chociaż za Tardisem przemawia podwójne wyjście.... bardzo wygodna rzecz :)
To też mi się podoba, bo jeśli nocuje się w dwie osoby, to każda może sobie wychodzić swoim wyjściem, nie przeszkadzając drugiej osobie. Jakkolwiek jeszcze lepszym zastosowaniem jest to, iż otwierając oba wejścia w trakcie ciepłego słonecznego dnia, mamy pełen przewiew i w takim namiocie da się sensownie spać w takich warunkach. Przy standardowym rozwiązaniu mamy w środku saunę, bo jedno wejście nie jest w stanie skutecznie przewentylować namiotu.
... a kto w namiocie siedzi jak taki upał...?????????????????????????????????????????
-
W 90% przypadków chodzi o poranek. W środku lata od bardzo wczesnej pory, gdy tylko słońce wstaje i gdy namiotu nie udało się rozbić w cieniu, a my mamy jeszcze chwilę na odpoczynek, normalnie nie da się już w namiocie wytrzymać. Tutaj wystarczy, że otworzymy oba wejścia i cyrkulujące powietrze pozwoli nam jeszcze trochę pospać. Pozostałe przypadki to no chwila popołudniowego odpoczynku po bardzo ciężkim dniu, np nieustannej jazdy od wczesnego świtu. Miałem już kilka takich momentów, że chciałem poleżeć w namiocie ale z racji temperatury się nie dało.
-
Tez tak miałem. Upalny weekend człowiek ledwo żyje po imprezie integracyjnej 6 rano materac i na zewnątrz bo taki żar w srodku
-
Tez tak miałem. Upalny weekend człowiek ledwo żyje po imprezie integracyjnej 6 rano materac i na zewnątrz bo taki żar w srodku
I to jest to, materac na zewnątrz, w cieniu drzewka... zimny drink... albo browar... wiaterek we włosach... niech widzą jak się szlachta bawi...
-
W 90% przypadków chodzi o poranek. W środku lata od bardzo wczesnej pory, gdy tylko słońce wstaje i gdy namiotu nie udało się rozbić w cieniu, a my mamy jeszcze chwilę na odpoczynek, normalnie nie da się już w namiocie wytrzymać. Tutaj wystarczy, że otworzymy oba wejścia i cyrkulujące powietrze pozwoli nam jeszcze trochę pospać. Pozostałe przypadki to no chwila popołudniowego odpoczynku po bardzo ciężkim dniu, np nieustannej jazdy od wczesnego świtu. Miałem już kilka takich momentów, że chciałem poleżeć w namiocie ale z racji temperatury się nie dało.
Dobry namiot np. mój Coleman Lakeside 4 deluxe, bardzo długo trzyma temperaturę. I często jest tak, że o 9 rano w namiocie jest chłodno a wychodzę na zewnątrz i gorączka. Odwrotnie jest wieczorem, w namiocie jest tak samo lub ciut cieplej niż na zewnątrz.
-
materac na zewnątrz, w cieniu drzewka...
Czasem się nie da :) Znajdź cień na poniższym obrazku :fun:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/tentdesert.jpg)
Dobry namiot np. mój Coleman Lakeside 4 deluxe
Pomijamy namioty z klimatyzacją, do których transportu potrzeba SUV'a lub ciężarówki :fun: ;;)
-
Abstrahując o powyższych dywagacji na temat izolacji cieplnej namiotów, poszukując informacji na stronie producenta Tordisa II znalazłem informację, że w przypadku awarii stelaża istnieje możliwość dokupienia dodatkowych elementów.
Pisząc niniejszą recenzję obu namiotów wiedziałem, że łatwo można dokupić elementy pałąka do Darwina 2 gdyż to standardowe tyczki wykonane z włókna szklanego dostępne na wielu aukcjach (nawet nieoryginalne). Natomiast gdzieś z tyłu głowy miałem niepokój w zakresie możliwości naprawy Tordisa II, gdyż duraluminiowe elementy pałąka trudno zastąpić tymi z włókna szklanego, nawet przy odpowiednim doborze średnicy. Właściwości sprężyste obu materiałów są różne.
Oczywiście mogłem pomyśleć czy Fjord Nansen oferuje osobno takie elementy, jednak na tę ofertę wpadłem dość przypadkowo i odebrałem ją z zadowoleniem.
Otóż są dostępne na stronie producenta (http://www.fjordnansen.pl/site/?mod=offers&kat=59&prod=435) zapasowe duraluminiowe elementy stelaża.
Uważam, że to ważna informacja, gdyż o ile uszkodzoną powłokę zregenerujemy zaklejając rozdarcie to uszkodzony element pałąka możemy tylko wymieniać. Przy precyzyjnej konstrukcji stelaża trudno jest dobrać coś identycznego. Zatem możliwość zakupu oryginalnych dopasowanych elementów Tordisa II daje mu duży plus :oki:
-
Odgrzeję trochę kotleta.
Ze względu na wyprawę w Alpy, chcę kupić namiot. Teraz takie moje pytanie co sądzicie o Fjord Nansen Sierra II.
Wiem, że ten Tordis 2 jest lepszy, ale cena 2x wyższa :(
-
Ciekawa propozycja. Duża funkcjonalność. Jak cena odpowiada to bym brał.
-
Eleancki, a wyglądem podobny nieco do Colemana Darwin II. Dodatkowo fajne, funkcjonalne rozwiązania. Firma znana też z dobrych produktów, więc lipy na pewno nie będzie :) Zwróć jeszcze tylko uwagę na wymiary po spakowaniu. W przypadku Sierra II jest to 50x20 cm, a dla np Darwin II 46 x 15,5 więc namacalnie mniej. Może to mieć znaczenie przy transporcie, jeśli masz zamiar wozić go wewnątrz kufra. Sierra II już by się do mojego kufra nie zmieściła.
-
Pogaduchy o innych namiotach niż te w tytule przeniosłem do:
http://www.c-moto.pl/forum/index.php?topic=1227.60
-
Skuszony pozytywną recenzją Zibiego, zakupiłem w tym tygodniu namiot Fjord Nansen Tordis II i dziś nastąpiło jego pierwsze rozbicie! Pomyślałem, że podzielę się kilkoma uwagami.
Pierwsze wrażenie, po rozłożeniu stelaża, to myśl w głowie: "Ale o co chodzi?!" Stelaż wygląda jak rozbudowana antena telewizyjna i na pierwszy rzut oka nijak nie pasuje do namiotu.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20190707_10.jpg)
Szybko jednak da się zorientować na czym cały myk polega i po chwili tropik już stoi:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20190707_11.jpg)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20190707_12.jpg)
Następnie podwiesiłem sypialnię do rozłożonego tropiku:
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20190707_14.jpg)
Jedno z czym mam pewien dylemat, to fakt, że zarówno zewnętrzne powłoki jaki i sypialnia, jest trudna do mocnego "naciągnięcia" i ścianki są przez to nieco "sflaczałe". Kombinowałem na rożne sposoby ale nie udało mi się dobrze wszystkiego ponaciągać. Nie wiem czy to kwestia techniki, czy ten typ tak ma. Może Zibi powie coś więcej na ten temat, bo nie raz już taki namiot rozstawiał.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20190707_15.jpg)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20190707_16.jpg)
Na koniec kilka pierwszych wrażeń:
+ szybkie rozstawianie
+ możliwość rozłożenia w deszczu bez moczenia sypialni
+ spora przestrzeń i komfort wynikający z dwóch dużych wejść
- trudny do naciągnięcia (może to kwestia techniki) przez co ścianki są nieco "sflaczałe"
- pewne obawy co do jego utrzymania się na mocnym wietrze
- zastosowane materiały sprawiają wrażenie delikatnych i podatnych na uszkodzenia. Dla przykładu podłoga jest cieniutka jak papier, co dość mocno kontrastuje z pancerną podłoga Colemana Darwina (mam nadzieję, że to tylko takie wrażenie).
- wysoka cena (ja zapłaciłem 840 zł co i tak jest podobno promocją)
Za jakiś czas postaram się napisać coś więcej, jak już sprawdzę namiot w bojach...
-
Ostatnio zapomniałem wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy, a mianowicie o "śledziach" dostarczanych wraz z Tordisem. Na mój gust, zaprojektował je ktoś, kto szczerze nienawidzi ludzi :P Otóż górna ich część jest wąska i ostra, przez co wbijanie je rękoma (na często jednak twardym gruncie) powoduje dość mocny ból dłoni. Dociskając je butem, można zniszczyć sobie podeszwę. Żeby zaś było zabawniej, podczas ich wyciągania, w palce wbijają się ostro zakończone haczyki. Normalnie narzędzie tortur >:D
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20190707_13.jpg)
Jeśli ktoś chce, chętnie sprezentuję mu ów oryginalne Fjord Nansowe śledzie za darmo. Ja zamówiłem już inne na allegro...
-
To poproszę, chętnie przyjmę. Wszystko kwestia wprawy :)
-
Mówisz, i masz - są Twoje :)
-
dzięki :)
-
A nie mozna dociskać przez kawałek szmatki albo drewienka? :gwiazdki: :hmm:
-
Pewnie można, nawet i młotek można ze sobą wozić :) Tylko po prostu chyba nie ma sensu, skoro porządne szpilki czy śledzie można zakupić za równowartość czteropaka piwa. Osobiście zamówiłem dlatego własnie inne aby się z tym nie męczyć.
Swoją drogą, dziwi mnie fakt konstrukcji tychże śledzi dostarczonych z namiotem (pierwszy raz w życiu widzę takie dziwactwo).
-
Może to są śledzie które np w piasku się tyzymaja
-
Pewnie można, nawet i młotek można ze sobą wozić :) Tylko po prostu chyba nie ma sensu, skoro porządne szpilki czy śledzie można zakupić za równowartość czteropaka piwa. Osobiście zamówiłem dlatego własnie inne aby się z tym nie męczyć.
Swoją drogą, dziwi mnie fakt konstrukcji tychże śledzi dostarczonych z namiotem (pierwszy raz w życiu widzę takie dziwactwo).
My mamy w namiotach strażackich takie śledzie od lat :)
-
Zapodaj fotkę, bo nie uwierzę ;)
-
Zapodaj fotkę, bo nie uwierzę ;)
ej ej ej tylko żebyś się nie rozmyślił :)
-
Zapodaj fotkę, bo nie uwierzę ;)
ej ej ej tylko żebyś się nie rozmyślił :)
Po urlopie ;)
-
Technologicznie poprostu bardzo łatwe do wykonania, sztanca bach i jest śledź, do tego prawie zero odpadu.
-
Tylko że te mają jakieś dziwne nacięcia, jest coś o nich w instrukcji?
-
ej ej ej tylko żebyś się nie rozmyślił :)
Hehehe... przeszło mi przez myśl, że skoro strażacy... to może coś w tym jest ;;)
Tylko że te mają jakieś dziwne nacięcia, jest coś o nich w instrukcji?
Coś po chińsku ale w jakimś słabo znanym mi dialekcie, że nacięcia mają denerwować, uwierać i ranić palce, czy coś w tym stylu ;;)
No, a tak serio to nic nie ma. te nacięcia właśnie nieco przeszkadzają przy ich wyciąganiu. A przy wbijaniu, brak jest zagięcia na górze (w podobnych konstrukcjach, jest taka zagięta "czapeczka", ułatwiająca wbijanie).
-
ej ej ej tylko żebyś się nie rozmyślił :)
Hehehe... przeszło mi przez myśl, że skoro strażacy... to może coś w tym jest ;;)
Tylko że te mają jakieś dziwne nacięcia, jest coś o nich w instrukcji?
Coś po chińsku ale w jakimś słabo znanym mi dialekcie, że nacięcia mają denerwować, uwierać i ranić palce, czy coś w tym stylu ;;)
No, a tak serio to nic nie ma. te nacięcia właśnie nieco przeszkadzają przy ich wyciąganiu. A przy wbijaniu, brak jest zagięcia na górze (w podobnych konstrukcjach, jest taka zagięta "czapeczka", ułatwiająca wbijanie).
Hehe jeżeli szukasz jakiegoś głębszego sensu dlaczego takie mamy akurat w straży to nie szukaj :laie: „strażacy” tzw. biurwy które w życiu pożaru nie widziały, ani namiotu robią zamówienia i generalnie w dupie maja czy one będą dpbrze się wbijać , rękę ranić czy cokolwiek to my „gasiory” się będziemy z tym męczyć, nie oni z za klimatyzowanego biurka :bag: ale do zestawu pewnie by dali gumowy młotek
-
:RT
-
Ostatecznie zakupiłem nowy zestaw szpilek, niemieckiej firmy Explorer, w eleganckim niebieskim ubarwieniu :)
Zobaczymy jak będą się sprawdzać w praktyce.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/20190712_1.jpg)
-
Nie pasują do koloru namiotu :P
-
No to teraz musisz sprzedać albo namiot albo NCeka :fun: ;;)
-
:thumbup:
-
Używając Tordisa trzeba wozić dodatkową podłogę. Kumpel używa go z 10 lat i od zakupu tak robi. Inaczej nie przetrwa bezpośredniego kontaktu z planetą. Oryginalne śledzie też wywalił.
-
Nie trzeba, ja go wożę od pięciu lat i nic się nie wydarzyło, a nocowałem w całej Europie.
-
Dzisiaj po raz drugi rozkładałem Tordisa i poszło bardzo sprawnie. Za pierwszym razem trochę trwało nim człowiek się połapał co do czego, a teraz rach ciach i stoi. Już też tak na spokojnie stwierdzam, że namiot ten jest naprawdę fajny. Dziś też będzie w nim pierwsza noc. Zobaczymy co będzie mi się śniło ;)
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190725/85e49ea17c31a2713ccf445675cec97c.jpg)
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190725/0ea5afb50ff8da67768a5afdd3599160.jpg)
No i przy tej okazji przetestowałem nowe, laserowo ostrzone, niebieskie szpilki klasy premium :) Bajka! Polecam zdecydowanie zamiast oryginalnych kątowników ;)
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190725/c1d381a3caa48056dd279165047ea885.jpg)
Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
-
Kurde, KSD to zagadnienie nawet ze śledzia zrobi :laie:
-
Kurde, KSD to zagadnienie nawet ze śledzia zrobi :laie:
Laserowo ostrzone, nie w kij dmuchal 

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
-
Kurde, KSD to zagadnienie nawet ze śledzia zrobi :laie:
Laserowo ostrzone, nie w kij dmuchal 

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Laserowo ostrzone i powlekane specjalną farbą w nanotechnologii
-
Dokładnie takie są ;) Wbiją się nawet w skały na Nordkapp'ie ;) O tych śledziach można by było doktorat napisać ;)
-
I dodaj, że te śledzie praktycznie nic nie ważą. Są lekkie ja piórko





Wysłane z mojego SNE-LX1 przy użyciu Tapatalka
-
To też akurat prawda :) Dosłownie jakby w środku były wypełnione helem ;)
-
;;) a daj jakiś namiar na te szpilki - linka albo co
-
;;) a daj jakiś namiar na te szpilki - linka albo co
Jak masz takie szpilki to linka nie potrzebna ;;)
-
A Viniu to już chyba po lodzie z lodówki :laie:
-
Jak masz takie szpilki to linka nie potrzebna ;;)
;;)
a daj jakiś namiar na te szpilki - linka albo co
https://allegro.pl/oferta/explorer-sledz-do-namiotu-aluminiowy-18-cm-5-szt-8002673498
Aby w pełni okołkować namiot, potrzeba 10 szt, czyli kupić dwa takie zestawy po 5.
-
Same się wbijają
-
a daj jakiś namiar na te szpilki - linka albo co
https://allegro.pl/oferta/explorer-sledz-do-namiotu-aluminiowy-18-cm-5-szt-8002673498
Aby w pełni okołkować namiot, potrzeba 10 szt, czyli kupić dwa takie zestawy po 5.
Dzięki :oki:
-
Dziś mój namiot dostał pierwszego deszczu. Krótkie ale intensywne przejście frontu pozwoliło przetestować jego właściwości wodno wiatrowe. Krople ładnie spływają po powierzchni tropiku, a cała konstrukcja bardzo elegancko radzi sobie na wietrze (widać jak stelaż miękko pracuje). Być może to kwestia niebieskich szpilek ale całość nawet przy mocniejszych podmuchach stała jak zabetonowana :)
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190727/69c9a3cc5b63217d3aa3e097876e7f9b.jpg)
Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
-
Dziś odkryłem kolejny plus namiotu Tordis 2. Otóż zaczepy egzoszkieletu, sprawdzają się fantastycznie jako szczypki do suszenia prania. Absolutnie fantastyczna sprawa! Mokry ręcznik furkotał na wietrze jak flaga i po 30 minutach był całkowicie suchy :) Naprawdę rewelacyjna opcja tego namiotu.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190814/c9a7ba7d4840fe2ac0f3af19048c2883.jpg)
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190814/5689a424e868c21927aae8be8c95327e.jpg)
Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
-
Ja to odkryłem trochę wcześniej :)
-
Czyli pewnie każdy prędzej czy później to odkryje, jak będzie musiał zrobić pranie na wietrze :) Ciekawe czy konstruktorzy namiotu brali w ogóle to pod uwagę :)
-
Cześć, cześć.
Przeleciałem całe 6 stron dyskusji... ;)
Też posiadam ten namiot... i jest ok. Konstrukcje takie same i o podobnej wadze u konkurencji 2x3 a nawet 4x droższe. Te droższe za to silnie schodzą na wadze. Najdroższa konkurencja względem Tordisa II wagowo schodzi nawet do 1,5 kg!
Jednak myślę, że konstruktorom chodziło o stworzenie nowoczesnej konstrukcji, o połowę lżejszej od tradycyjnego iglo oraz o parametrach, które nie będą powodowały zabójstwa dla portfelo ... oraz oczywiście ... czy ktoś kupiłby FN z 3 czy 4 tys. zł ? Pamiętajmy, że Tordis II katalogowo kosztował chyba 1400 zł, finalnie kupowało się go prawie połowę taniej. ;)
W kwestii śledzi... :D
Nie wiem czy Kolega zrobił dobry deal oddając oryginały. Wiadomo, nie są wygodne... ale liczy się technika ich wbijania. V kształtne śledzie wbija się używajac innego śledzia (trzyma się go poziomo i dociska). Oczywiście gorzej z ostatnim ;) Oryginały są jakie są ale nie narzekam. Wycięcia na końcówce też mają swoje przeznaczenie, a mianowicie zapobiegają ucieczce pasków bocznych i sznurków odciągów "w górę". Wszystko wchodzi w nie z automatu i nie miałem sytuacji aby coś uciekło "do góry". Trzymają jak "zęby rekina" :D
Niedługo wybieram się z nim w góry, może strzelę parę fotek ;)
Swoją drogą niektóre zdjęcia namiotu naprawdę super ... FN mógłby wykorzystać w katalogu ;)
Trzymajcie się i pozdrawiam!
-
Cześć, cześć.
Siemanko.
Ale witamy się w innym dziale, zapraszamy
pozdro ;;)