C-MOTO Kujawsko-Pomorskie Forum Motocyklowe - Bydgoszcz, Toruń, Włocławek ...
Garaż => Laboratorium C-MOTO => Wątek zaczęty przez: KSD w Lipca 21, 2014, 20:14:49 pm
-
Korzystając z wolnego dnia, wybrałem się w końcu na przetestowanie "małego" DL'a czyli Suzuki V-Strom 650. Niestety w toruńskim Wilmacie nie ma maszyn testowych, więc pofatygowałem się do Piaseczna koło Warszawy. Przy tej okazji wielki ukłon dla tego Dealer'a - pełna profeska jeśli chodzi o obsługę klienta.
Zaraz po przyjeździe podstawiono mi motocykl. Trafił się egzemplarz w kolorze "czerwone ferrari" co już zapowiadało odpowiednie emocje :) Sprzęt był praktycznie nowiutki, przebieg to tylko nieco ponad 1000 KM.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/dl_650_1.jpg)
Jak to się mówi o gustach się nie dyskutuje, czyli jednym się będzie podobać, a drugim nie. Mi się osobiście podoba - zgrabna, elegancka i ergonomiczna bryła. Jedno z pewnością doceni większość - dwa duże reflektory dające sporo światła. Z jednej strony to dobre doświetlenie drogi, a z drugiej nasza widoczność i bezpieczeństwo.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/dl_650_2.jpg)
Po wypełnieniu dokumentów, kluczyki w łapkę i hop!
Ponieważ nie znałem okolic, na moją prośbę pracownik salonu pojechał ze mną na drugim motocyklu pokazując drogę, dzięki czemu była okazja poprzeciskać się w miejskim ruchu, docisnąć na długiej prostej ekspresówce, poszaleć na wąskich i ciasnych winklach za miastem oraz przejechać kawałek drogi szutrowej - czyli wszystko co potrzeba do testów. Ogólne wrażenia są następujące:
+ niesamowicie lekki i poręczny
+ bardzo wygodny - po prostu się "płynie"
+ komfortowa pozycja za kierownicą
+ idealnie składa się w ciasnych zakrętach
+ precyzyjna skrzynia biegów
+ niezłe przyspieszenia, również przy większych prędkościach
+ rewelacyjne hamulce
+ mocny "dół". Zapinając 6'tkę mamy zakres od kilkudziesięciu KM do okolic 200
Co prawda nie ma co liczyć na efekt wyrywania kierownicy z rąk, jak to jest przy dużym DL'u po odkręceniu manetki do oporu, jakkolwiek i tak zaskoczyły mnie możliwości 650 cm silnika. Najważniejsze to fakt, iż jadąc prędkością ok 120 km/h, motocykl bardzo ładnie przyspiesza do okolic 160 km/h co mocno przydatne w dalekiej turystyce na trasie. Biorąc pod uwagę spalanie na poziomie nieco ponad 4 L/100 KM, wydaje się to być całkiem sensowne rozwiązanie do bliższej i dalszej turystyki.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/dl_650_3.jpg)
Na koniec jeszcze mały filmik :)
Tak oto bowiem odbyła się mniej więcej ta jazda testowa ;)
-
Niezła recenzja, jednak myślę że byłeś tendencyjny co do marki :) Jednak kolorek trafił się ładny, a Twój test przypominał ten z filmiku?
-
no widzę, że coraz poważniej rozważasz zmianę
Fajny motong, zanim wziąłem i kupiłem swój, to intensywnie myślałem właśnie o tym mniejszym DL'u
-
Niezła recenzja, jednak myślę że byłeś tendencyjny co do marki :)
No może troszeczkę :P
Twój test przypominał ten z filmiku?
Mój test przypominał raczej szaleńczą jazdę słynnego Bogusia z BMW M3 ;)
No a tak poważnie... jechaliśmy grzecznie i na dwa motocykle :)
-
Świetny test, też mnie kiedyś zwaliło z nóg spalanie małego DL'a.
Wpadł mi w ręce ten artykuł: http://www.scigacz.pl/Ile,naprawde,motocykl,zuzywa,paliwa,21321.html i informacja przy eco driving Spalanie: 2,31 l/100 km, zniszczyła mi wizję, że mój fireblade wcale tak dużo nie pali...
-
Marcel, bingo! Właśnie ten artykuł który tez kiedyś przeczytalem sklonil mnie do większego zainteresowania się tym sprzętem. Jeśli rzeczywiście udałoby się osiągnąć takie wartości, to w statystykach spalania można by przegonić Zibiego hehe ;) Mając na myśli spokojną, długą turystykę, motorek wydaje się być idealny, tym bardziej że nowy z salonu można wyrwać w granicach 29 tys
-
No i mnie zaraziłeś.... silnik z mojej SV, nawet tłumik można ten sam zamontować :) Czyli wszelkie zalety mojej suzi + wygodniejsza pozycja za kierą.... sprzedany!
-
Uniwersalny, oszczędny i bardzo wygodny, szczególnie do dalszej turystyki po prostu świetny. Można mieć jakieś zastrzeżenia co do wyglądu, że jest powiedzmy nieco "nudny" ale kij w to ;) Ja już się zaraziłem na maxa, w sumie w tej chwili jestem pewien, że kupuję :) Co do samego silnika o którym wspomniałeś, to warto zauważyć, że od tego modelu, został on poddany dodatkowym modyfikacjom, dzięki czemu zwiększono jego elastyczność oraz kulturę pracy. Szczerze mówiąc na tej jeździe testowej byłem dość mocno zaskoczony - silnik nie chodził jak V'ka lecz kulturalna, wyregulowana rzędóweczka, efekt jest naprawdę rewelacyjny, tym bardziej że cały czas mamy to żwawe ciągnięcie od dołu charakterystyczne dla V'ek.
Odnośnie tego modelu utwierdziło mnie zdanie jeszcze jednej osoby, która sporo jeździ po świecie, a która nawet też miała wcześniej dużego V'stroma. Konrad przesłał mi link do takiego bowiem oto testu: http://globtroter.pila.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=71:suzuki-v-strom-650-2012-test&catid=3:sprzt-motocyklowy&Itemid=11 (http://globtroter.pila.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=71:suzuki-v-strom-650-2012-test&catid=3:sprzt-motocyklowy&Itemid=11) Warto poczytać :)
I na koniec jeszcze jeden fajny filmik reklamowy:
-
A to opowiedz jeszcze co Tobie nie pasuje i co podoba Ci się w obecnej suzi.
-
A to opowiedz jeszcze co Tobie nie pasuje i co podoba Ci się w obecnej suzi.
No więc tu jest pewien dylemat, bo z jednej strony poczciwy DL 1000 jest świetnym motocyklem i żal go trochę, no a z drugiej strony... no właśnie... Generalnie w moim przypadku powody główne są dwa:
1) Rozważam coś "świeżego", co by mniej myśleć o ewentualnych problemach będąc setki kilometrów od domu.
2) Zależałoby mi na czymś bardziej ekonomicznym, lżejszym i poręczniejszym, a więc i bardziej uniwersalnym w ruchu miejskim i poza asfaltem, a więc w praktyce w mieszanym terenie w dalekiej turystyce.
Litrowy V-Strom jest motocyklem bardzo wygodnym ale jednocześnie sporym gabarytowo. Ja nie jestem wielkoludem, tak więc nawet manewrowanie "parkingowe" sprawia mi troszeczkę problemów (szczególnie jak trzeba zawrócić na jakimś leśnym szutrze). Z drugiej strony jak już się jedzie asfaltem przed siebie, to jest jak na wygodnej kanapie przed telewizorem :) Tak jakbym na szybko miał złożyć plusy i minusy, to byłoby tak:
+ bardzo wygodny do dalekiej turystyki szosowej
+ idealna, wyprostowana pozycja za kierownicą oraz dobrze wyprofilowane siedzenie
+ świetnie, miękko pracujące zawieszenie, idealnie tłumiące nierówności
+ moc - przyspiesza bardzo żwawo nawet w pełnym obciążeniu
+ elastyczność - bardzo ładnie prowadzi się w szerokim zakresie obrotów
+ niezawodność - prosta i sprawdzona konstrukcja która rzadko kiedy się psuje
- duże gabaryty, powodujące trudności w manewrowaniu przy małych prędkościach
- słabe właściwości terenowe - przejechanie nawet leśną ścieżką jest sporym wyzwaniem
- dość "brutalne" oddawanie mocy, trzeba się do tego przyzwyczaić
- męczące mieszanie biegami w mieście (jedynka już niby zbyt mocna, a dwójka jeszcze zbyt słaba)
- słaba ochrona przed wiatrem przy standardowej, seryjnej owiewce
- spalanie choć niezłe jak na litra, jest jednak dość odczuwalne (miasto ok 6,5/100, trasa ok 5,5/100)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/dl1000.jpg)
-
no to jeszcze mały test (PL)
-
no to jeszcze mały test (PL)
Ten motorek coraz bardziej mi się podoba :) Tutaj jeszcze to bardzo fajne "rude" malowanie, szkoda, że tylko roczniki 2012 w takim były. Choć białe też są całkiem fajne.
-
a jak już kupisz (a wiem, że kupisz) i pomyślisz sobie że pojeździłbyś nieco w off'ie z Tomas_XRV, to czemu nie ? :D
-
Dobre! :) A podobno się mawia, że v-strom to motocykl z założenia szosowy i nadaje się tylko w lekki teren :)
-
Dobre! :) A podobno się mawia, że v-strom to motocykl z założenia szosowy i nadaje się tylko w lekki teren :)
No, R1 też jest tylko szosowe :D
-
No, R1 też jest tylko szosowe :D
Niezłe :)
No a jak już jesteśmy przy R1 to mi się zawsze przypomina poniższe zdjęcie (najlepszy turystyk) ;)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/yr1.jpg)
-
Właśnie w oczy rzuciło mi się zdjęcie z pewnej dużej imprezy kolarskiej.
Impreza, imprezą, ale... obstawiają je eleganckie V-Stromy DL 650 :) Widać, motocykl mocno uniwersalny - i na szosę i w teren i na kolarski wyścig się nada ;)
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/vsztromy2.jpg)
-
Ja nadal testuję nowy nabytek ale z kilometra na kilometr jestem coraz bardziej zadowolony. Moto żwawe, w dwie osoby lekkim piardem 1,90zł, zwrotne i wygodne. Nie ma wrażenia aby w jakimkolwiek momencie się męczyło, dziury przyjmuje na za co mój tyłek jest bardzo wdzięczny :) Polecam niezdecydowanym!