Listopad 18, 2017, 03:43:46 am

Autor Wątek: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich  (Przeczytany 5526 razy)

Offline KSD

  • Suzuki DL 650 V-Strom
  • Administrator
  • 300 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 10127
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Toruń
Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« dnia: Styczeń 10, 2015, 16:10:51 pm »
Projekt Riese (z niem. olbrzym) – to kryptonim największego projektu górniczo-budowlanego hitlerowskich Niemiec, rozpoczętego i niedokończonego w Górach Sowich, oraz na zamku Książ i pod nim, w latach 1943-1945.

W masywach gór, za cenę życia kilku tysięcy więźniów, jeńców wojennych i robotników przymusowych, wykuto kilkanaście kilometrów tuneli. Pomimo upływu 70 lat przeznaczenie tego ponurego miejsca pozostaje tajemnicą. Pojawiające się teorie mówią, że, docelowo miało to być miejsce produkcji superbroni lub "skarbiec", w którym miały być gromadzone dobra zagrabione przez Niemców. Zdaniem publicysty Bartosza Rdułtowskiego, autora książek "Podziemne tajemnice Gór Sowich" i "Ostatni sekret Wunderwaffe", "Riese" miała być największą kwaterą główną Adolfa Hitlera. Kompleks do dziś pozostaje jedną z największych zagadek z okresu II wojny światowej.

Zachowane zabudowania są zwiedzane przez turystów i amatorów obiektów wojskowych. Duża część podziemnych sztolni jest zamknięta – wejście grozi wypadkami. W 1995 otwarto trasę zwiedzania w kompleksie „Rzeczka”, przekształconą wiosną 2001 w Muzeum Sztolni Walimskich. Oprócz tego obecnie do zwiedzania dostępne są kompleksy Osówka i Włodarz.










P.S. W tym tygodniu miałem okazję zwiedzić trasę turystyczną w kompleksie Osówka. Był to jedynie wycinek tego, co można zobaczyć w tamtym rejonie. Zafascynowało mnie to jednak na tyle, iż na wiosnę zamierzam zorganizować weekendową moto-wycieczkę w tamte strony z uwzględnieniem zwiedzania zamku Książ oraz największej podziemnej części kompleksu - Włodarz. Jak by ktoś chciał się dołączyć, to już teraz zapraszam :)

« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2015, 16:12:28 pm wysłana przez KSD »
Czysty motocykl jeździ szybciej!

Offline darek

  • Honda CBF
  • 180 km/h
  • ****
  • Wiadomości: 554
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 10, 2015, 16:27:18 pm »
Ciekawe  :popcorn:
Pozdrowienia Darek

Offline Duch

  • KMZ K-650, Honda XL600V Transalp
  • Moderator Globalny
  • 300 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 5427
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 10, 2015, 16:46:09 pm »
A sprawdzałeś czy zamek Książ jest już dostępny do zwiedzania po pożarze lub czy będzie dostępny do tego czasu?
Jasność Tysiąca słońc, rozbłysłych na niebie oddaje moc Jego potęgi. Teraz stałem się Śmiercią, niszczycielem światów - J. Robert Oppenheimer 16.07.1945

Offline KSD

  • Suzuki DL 650 V-Strom
  • Administrator
  • 300 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 10127
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 10, 2015, 16:58:28 pm »
A sprawdzałeś czy zamek Książ jest już dostępny do zwiedzania po pożarze lub czy będzie dostępny do tego czasu?

Tego niestety nie wiem ale mam nadzieję, że będzie dostępny. Tak na dobrą sprawę, mi osobiście najbardziej zależałoby na zobaczeniu tej podziemnej części, czyli kompleksu schronów pod zamkiem stanowiącego element tajemniczego projektu Riese. W sumie ten nasz Książ, to taki polski zamek Wolfenstein :)
Czysty motocykl jeździ szybciej!

Offline sebatorun

  • 120 km/h
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 10, 2015, 17:10:31 pm »
Zamek Książ kupa, praktycznie wszystko zostało z tego zamku wywiezione i z oryginalnego wystroju nic nie pozostało. Dodatkowo beznadziejne podejście do turysty ,stare przyzwyczajenia obsługi zamku, świetny przykład obrazujący jak nie powinno ukazywać się historii.
strasznie byłem zawiedziony, a byłem na niego napalony jak ... na pierwszy sex, z tym że na szczęście 1 sexsem się nie rozczarowałem:) Na dolnym śląsku jest tyle atrakcji, pokazywanych przez ludzi pasjonatów że na zamek Książ szkoda czasu.

A tu moja relacja ubiegłoroczna może będzie inspiracją.

W poniedziałek po zapowiedziach nadchodzącej pogody ,przyszło mi do głowy że zaskoczę mojego pracodawcę i wybiorę zaległy urlop. Szybciutko -nieco po 1 w nocy - miałem ustalone co gdzie i jak. Padło na dolny śląsk .........
1.Dzień
Spakowałem tankbaga+jedną torbę w lewy kufer +reklamówka z butami i paroma pierdołami w prawy kufer.Centralny kufer tym razem postanowiłem pozostawić prawie pusty,wrzuciłem tam tylko napoje ,kabanosy ,dodatkowe rękawiczki, pas nerkowy ....kabanosy.

Motocykl zatankowałem skasowałem licznik i naprzód zdobywać tajemnice III Rzeszy.Pogoda była bajeczna ,słoneczko delikatny wiaterek kilometry biły na licznik zbliżało się prawie dwie 200 km na liczniku dziennym i miałem rozglądać się za stacją benzynową....i znienacka Honda sama zadecydowała o tym że się zatrzymujemy. Szarpneła na koniec, zgasły wszystkie kontrolki i jak mówią słowa szanty .....wtedy zaczęło się....Pierwsza myśl Putin nie tylko zakręcił gaz ale czyżby i prąd? nie nie .... no cóż trzeba zajrzeć pod siodło ,oczom ukazał się dramat akumulator gorący i spuchnięty a więc usterka trapiąca większość modeli Hondy z tych lat..regulator napięcia padł przepuścił duży prąd i uszkodził akumulator. Jednak mój devill zwana potocznie dovolajem była tak miła że zatrzymała się na przeciw serwisu samochodowego.Przejechałem ulice pogadałem z właścicielem użyczyłem miernik i nasadkę żeby sprawniej wymienić uszkodzony regulator a że woziłem zapasowy pozostała tylko kwestia akumulatora. Pan pojechał do pobliskiego miasteczka załatwił aku dodał do tego sporą marże ale takie to już zbójeckie prawo.Niestety awaria pochłoneła kilka godzin kiedy wyruszyłem w dalszą drogę wypad mi z planów 1 punkt klasztor po cysterski- może innym razem .Skierowałem się do 2 punktu mojej wycieczki KL GROSS-ROSE w Rogożnicy

Obóz pracy skąd kierowano więźniów do pracy w pobliskim kamieniołomie ale również drążyli oni tunele w górach Sowich pracując przy projekcie RIESE .Udał mi się zwiedzić obóz z przewodnikiem ale grupę którą oprowadzał była specyficzna , mianowicie było to 2 byłych więźniów obozu jeden facet który urodził na terenie obozu  2 dni przed wyzwoleniem obozu ich dzieci ich wnukowie 3 pokolenia które przyjechały oddać hołd swoim bliskim .


Z obozu pojechałem do Wałbrzycha trochę zmęczony mocnym słońcem ,awarią ,poszukałem noclegu. i tak zakończyłem 1 dzień

2.Dzień
Kolejny dzień miałem rozpocząć od zwiedzania zamku Książ ale że wstałem wcześnie rano,a Książ udostępniają od godziny 10 postanowiłem zajechać do innego zamku otwartego od 9 oddalonego o 12 km. Zamek Grodno bo o nim mowa położony jest na niezły wzniesieniu i motocykl musiałem pozostawić na dole.Droga do niego to 15 minutowe podejście po niezłym kątem.Na miejscu fajne zamczysko obronne z czasów piastowskich które chroniło szlak kupiecki, przebudowany w późniejszych latach gdzie dodano renesansowe elementy. Znów udało mi się przykleić do grupy posiadającej przewodnika dzięki temu zasłyszałem kilka legend o zamku oraz ciekawą historię jednego z właścicieli który tak usilnie poszukiwał na zamku ukrytego skarbu że wysadził jedna z głównych ścian i całkiem poważnie uszkodził zamek.



Na zamku można kupić bilet łączony i zwiedzić inną atrakcję gminy Walim mianowicie sztonie Walimskie które drążyli więźniowie w ramach projektu Riese .Postanowiłem taki bilet zakupić i przesunąć zwiedzanie zamku Książ na późniejszy bliżej nie znany mi termin.
Do sztolni Walimskich nie dojechałem bo Hołek nie wiadomo czmu usilnie próbował mnie poprowadzić pieszym szlakiem koloru czarnego.Zato dojechałem do innej atrakcji mianowicie podziemnego miasto Osówka gdzie drążono również tunele projektu RISE a znajdujaćego się po drugiej stronie góry w stosunku do sztolni walimskich- zreszta miały te sztolnie docelowo być połaczone.Oprócz sztoni jest tam w lasach porastających górę mnóstwo tajemniczych obiektów. Znów miałem szczęście ponieważ trafiłem na zorganizowaną dla kompani piwowarskiej cała inscenizację ,zwieziono dla nich broń i utworzono stanowisko strzeleckie gdzie z autentycznej broni historycznej mogli postrzelać z ślepaków notabene śmieszna sprawa ale sporo tej broni odkupili swego czasu od łódziej filmówki a dziś to do nich zgłaszają się z prośbą o wypożyczenie. Na filmiku który wstawiłem jest między inymi sten który ostatnio "grał" w nowym filmie Kamienie na szaniec. Zwieziono dlanich kubelwagena ruskiego boksera który imitował BMW ,ciężarówkę grupę roknstrukcyjną essmanów i rosyjskich żołnierzy.Przykleiłem się do nich aby posłuchać przewodnika,patrzyli na mnie podejżliwie do momentu w którym na kolejnej stacji zwiedzania musieli odpowiedzieć na pytania dotyczące histori miejsca- pomogłem im zdobyć 50 pkt. i zostałem potraktowany jak swój.Podziemne miasto jest niesamowite wieżniowie wykonali tam niesamowitą pracę,przeraża i fascynuje organizacja ,teror ,pomysłowość,rozmach całego przedsięwzięcia.





Nauczony doświadczenie że w tym regionie pewne polecenia automapy należy ignorować dojechałem do sztolni walimskich.3 chodniki drążone jednocześnie o nie wyjaśnionym przeznaczeniu owiane tajemnica są podobne do tego co widziałem w Osówce natomiast wzbogacono je o projekt multimedialny -niesamowita sprawa stoisz w ciemnej sztolni przy wewnętrznym budynku biura przepustek iw pewnym momencie słyszysz niemieckich żołnierzy ,komendy zatrzymujące się ciężarówki wyładowują wieźniów  do pracy .....z stąd nie ma ucieczki ......pracujecie tu na chwałę III Rzeszy...nagle HALT HALT....padają strzały z MG42 ...


Niesamowite czeka tam jeszcze kilka atrakcji których nie bedę zdradzał by niepsuć zabawy przyszłym zwiedzającym.Po zwiedzeniu poszukałem w bliskiej okolicy noclegu u bardzo miłej pani z którą sobie pogadaliśmy a że była rodowitą mieszkanka tych terenów to opowiedziała kilka fajnych hiistori lat 50.

3.Dzień
Rano wstałem wcześnie pożegnałem się z właścicielką i ruszyłem do innej sztolni największego kompleksu w projekcie OLBRZYM ,do podziemi Włodarz.Sztolnie komory są podobne do tych które oglądałem wcześniej natomiast atrakcją jest to że po fragmencie sztolnie która jest częściowo zalana pływa się łodzią. Znów podziw, zachwyt dla wykonanej pracy ,dyskusje na temat przypuszczeń ,snucie domysłów jak blisko Niemcy mogli być zbudowania broni nuklearnej i czy te kompleksy w górach Sowich miały takie przeznaczenie?




Po zwiedzeniu Włodarza i zjechaniu paskudną drogą która do niego prowadzi wjechałem na asfalt i poczułem że hmmm no właśnie ....poczułem że dovolaj prowadzi się co najmniej jak ...prostytutka,co jest gran łożysko główki ramy? szybkie postawienie na centralna stopkę łożysko ok no to rzut oka na tył ,kopniak w oponę ...o dziwnie mięka schylam się ...no w dup...syczy powietrze najpierw padło podejrzenie na wentyl i maszynkę ale nie położyłem się by bliżej nasluchiwać no i okazało się że trafiłem jakiegoś metalowego grzdyla.Szybka ocena sytuacji,przegląd kufra mamy zestaw do kołkowania wężyk do pompowania za pomocą naboi Co2 ale  fuck.... brakuje naboi bo Seba......wykorzystał do swojej wiatrówki na Co2 i nie zakupił nowych. No cóż parę słów na k....i na  h... i trzeba się rozejrzeć  za pompką.Zachodzę do pobliskiego domostwa a tam Pan zrobił  mi wykład w temacie ...panie kto teraz pompki używa....ale może sąsiad 200 metrów dalej.Przepycham motocykl i o zbawco sąsiad okazuje sie motocyklista siwa głowa dobrze po 60-tce zaprasza mnie pod garażu wyciąga radziecką pomkę ,jestem uratowany.Kołkujemy oponę dla nas obydwóch jest to nowe doświadczenie ponieważ widzieliśmy jak to się robi na necie w filmach ale sami okazję mieliśmy 1 raz. Operacja się udała pacjent przeżył. Pożegnałem się może następnym razem jak będe mógł pomóc i pognałem do twierdzy Srebrna Góra.




Srebrna Góra pięknie położona twierdza wybudowana przez prusaków ochraniała pobliski szlak.Podejście do twierdzy trwa jakieś 10 minut i odbywa się asfaltową dróżką.Zwiedzających oprowadzają przewodnicy w strojach historycznych i prezentują w ciekawy sposób historię.Atrakcją jest pokaz strzału z broni czarno prochowej a że odbywa się w jednym z pomieszczeń to dodatkowo nie źle wzmacnia huk wystrzału




Po tych  atrakcjach udałem się do kopalni Złoty Stok w miejscowości o tej samej nazwie.Dobrze przygotowana pod duży ruch turystyczny wejścia co 15 minut z przewodnikiem zwiedzanie sztolni i przejazd kolejką górniczą do wodospadu który znajduje się w jednym z chodników.





Po wszystkich przygodach i złapanej gumie która zjadła mi trochę czasu musiałem znależć miejsce do spania.Miejsce do spania znalazłem w miejscowości znanej z filmu Barej "Miś" jest tam taka scena na poczcie...niema miejscowości Londyn -jest Lądek Zdrój.......i tam znalazłem nocleg oddalony 16 km od Złotego stoku prowadzi zajebiaszczą drogą krętą wspinająca się do góry a to znowu opadającą w dół



4.Dzień
Rano zapowiadają gwałtowne burze w regionie w godzinach popoludniowych. Szybka zbiórka lecimy do Kłodzka zobaczyć twierdzę górującą nad miastem znana z ostatniego dcinaka czterech pancerch w którym ginie lejtnant Pawłow
Twierdza świetnie zachowana z niesamowitą ilością tuneli, zakamarków ,chodników minerskich, które zostały wykopane pod przedpolem twierdzy. Stoi też T-34 na pamiątkę nagrywanego serialu a w miejscowej winnicy która miała siedzibę na terenie twierdzy do dziś opowiadają jak to ekipa filmowa tak się pochlała że przez tydzień nagrywali kilka scen.






Z twierdzy pojechałem do miejscowości Kudowa -Zdrój gdzie  znajduje sie Kaplica czaszek i kości około 30 tyś ludzi. W samej kaplicy siostra zakonna nie pozwala robić zdjęć.



Gwoździem programu jest droga 100 zakrętów pomiędzy Kudową a Radkowe odcinek specjalny rajdu polski niesamowita droga jest co na niej robić poślady maksymalnie zwarte pełna koncentracja agrafki ,ostre nawroty wszystko na 22 km drogi miejscami o średniej nawieszchni, koniecznie trzeba ją przejechać co najmniej 2 razy od to jest w jednym kierunku od kudowy i w drugim od radkowa.Ja przejechałem ją 3 razy od kudowy do radkowa ,z radkowa do kudowy tam podjełem decyzje że trzeba zbierać się do toronto ponieważ obowiązki wzywają a i wzmagający się porywisty wiatr też dawał znać o zbliżających się burzach.Wiec tym sposobem przejechałem trasę 100 zakrętów po raz 3-ci co zrekompensowało mi trochę jeżdżenia w dniach poprzednich po nie rzadko pięknych trasach ale niestety słabych asfaltach.


Tak o to już bez niespodzianek wróciłem do domu ponieważ statystycznie piątek wypadał dla mnie jako dzień bez awarii:) Chciałbym tam wrócić kiedyś . Ale wiem też że czekają na mnie inne tajemnice dolnego śląska ,który jest zabójczo piękny.



Offline sebatorun

  • 120 km/h
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 10, 2015, 17:28:57 pm »
 .....Tak na dobrą sprawę, mi osobiście najbardziej zależałoby na zobaczeniu tej podziemnej części, czyli kompleksu schronów pod zamkiem stanowiącego element tajemniczego projektu Riese......

Udostępnili kawałek korytarza ,śmiech na sali. Jak mogli zrobić z tego niesamowitą atrakcję to nie wykorzystali tego. w 70-latach muzeum olała możliwość stworzenia atrakcji. Więc w podziemia wprowadził się  Instytutu Geofizyki PAN zamontowano strasznie drogi sprzęt pomiarowy, bardzo czuły i teraz mają w dupie protesty muzeum. Instytut nie pozwoli na eksploracje i stworzenie trasy wycieczkowej w podziemiach. Jakiś czas temu prowadzono odwiert w jednej z komnat (trzeba wiedzieć że zamek został przez niemców przebudowywany w celu dostosowania go pełnienia roli jednej z kwater Hitlera, natomiast z tego co wiadomo w podziemiach miało znajdować się potężne centrum łączności wyposażone przez firmę Telefunken) odwiert potwierdził przypuszczenia co do zamurowanej poniżej komnaty. Na to miast na dzień dzisiejszy nie jest możliwa dalsza eksploracja między innymi z uwagi na zainstalowane sejsmografy. Z mojej wiedzy na pewno zamek nie miał być połączony z kompleksem tuneli i sztolni Ośówka i Risse.

Offline KSD

  • Suzuki DL 650 V-Strom
  • Administrator
  • 300 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 10127
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 10, 2015, 17:46:15 pm »

Seba, dzięki za info! Wycieczkę strzeliłeś tam pierwszoligową!  :thumbup: Z tego więc wygląda, że potwierdza się, iż punktem kluczowym byłoby zobaczenie części "Włodarz", a później ewentualnie pokombinować z atrakcjami dodatkowymi. Co prawda zamek, skoro jest tak blisko to żal opuścić, może zmienił się skład pracowników muzeum? :) No a z podziemiami pod zamkiem faktycznie kicha. Jeszcze poczytałem o tym i rzeczywiście siedzi tam Instytut PAN, szkoda, bo atrakcja mogłaby być rewelacyjna :(
Czysty motocykl jeździ szybciej!

Offline hagewa

  • yamaha ybr 125
  • 300 km/h
  • ******
  • Wiadomości: 3266
  • Płeć: Kobieta
  • Skąd: okolice Torunia
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 10, 2015, 18:44:16 pm »
Ale fajna wycieczka :)
I z  przygodami :P

Offline wnusio

  • Suzuki Bandit 650a 2009
  • 120 km/h
  • ***
  • Wiadomości: 281
  • Płeć: Mężczyzna
    • Skulls Bydgoszcz
  • Skąd: Bydgoszcz
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 11, 2015, 03:46:02 am »
Seba, relacja super ... aż chce się jechać .... kolejny punkt do notesu wycieczek :D może kiedyś się uda wybrać w te rejony ...

Offline darek

  • Honda CBF
  • 180 km/h
  • ****
  • Wiadomości: 554
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 11, 2015, 07:28:46 am »
Seba  :popcorn: popcorn i cola skonsumowana  :thumbup:
Pozdrowienia Darek

Offline Hondzia

  • 220 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 1559
  • Płeć: Kobieta
  • Każdy ma jakiegoś bzika ;-)))
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 11, 2015, 18:32:16 pm »
Seba, na drugi raz proszę proponować wspólnie takie wycieczki, a nie nas potem futrujesz tylko fotkami  :pacpac:

Offline hagewa

  • yamaha ybr 125
  • 300 km/h
  • ******
  • Wiadomości: 3266
  • Płeć: Kobieta
  • Skąd: okolice Torunia
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 11, 2015, 18:34:24 pm »
Tu większość tak robi, a później szczuje TADAM  :wings: :popcorn:

Offline Hubertus

  • Jawa 634 Vape + Velorex 562 Kawasaki GPz 750 KZ 750E
  • 120 km/h
  • ***
  • Wiadomości: 468
  • I'm a Rocker...
    • rumble garage
  • Skąd: To tu, to tam...
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 11, 2015, 19:16:07 pm »
Swego czasu robiłem w Kaplicy Czaszek zdjęcia bez problemu...
Coś się pozmieniało, jak widać. Albo trafiłeś na niewłaściwą osobę...
Jawa 634 Vape + Velorex 562 (zaprzęg) - stworzona, by cieszyć
Kawasaki GPz 750 KZ 750E

Offline wallygatorr

  • 20 km/h
  • *
  • Wiadomości: 86
    • Keep Rockin'
  • Skąd: Brześć Kujawski
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 12, 2015, 12:55:41 pm »
W zeszłym roku byłem na zlocie w Zamku Książ, zlot odbywał się przy Oślej Bramie (tradycyjna miejscówka HDC Wrocław). Jak mnie o 4-tej nad ranem wygoniło pragnienie z namiotu, to sobie zacząłem zwiedzać (oczywiście zwiedzanie zamku w środku było zamknięte). Jak było cicho i nie było ludzi, to miejsce ma niesamowity klimat; patrząc z murów widać było dziką zwierzynę w lesie, a na terenie zamku jest "zaprzyjaźniona" rodzina lisów, fajnie było zobaczyć, jak ten lis budzi jednego ze zlotowiczów śpiącego pod gołym niebem. Po zlocie w niedzielę była jeszcze inscenizacja wyzwolenia Dolnego Śląska przez Rosjan z udziałem repliki Pantery oraz T-34 i kupy innego sprzętu. Jedyne, co przeszkadzało to włączające się alarmy w samochodach (parking był z 800m dalej) po każdej eksplozji, a tych było sporo.

Niestety nie było czasu, żeby pozwiedzać okolice, ale planuję wybrać się tam na kilka dni.

Offline KSD

  • Suzuki DL 650 V-Strom
  • Administrator
  • 300 km/h
  • *****
  • Wiadomości: 10127
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Toruń
Odp: Tajemniczy kompleks "RIESE" w Górach Sowich
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 12, 2015, 15:14:05 pm »

mnie o 4-tej nad ranem wygoniło pragnienie z namiotu [...] lis budzi jednego ze zlotowiczów śpiącego pod gołym niebem

Hehe, się na zlocie ostro widać działo  :gwiazdki: ^_^
No a faktycznie takie zwiedzanie, gdy spokój i cisza dookoła to jest to. Czasem fajnie wybrać się gdzieś o wschodzie słońca. Najlepiej latem, gdy jest jeszcze takie rześkie powietrze. Wszystko wokoło odbiera się zupełnie inaczej. Jedyny minus, że trzeba się wygrzebać "w środku nocy" z ciepłego łóżka tudzież śpiwora.
Czysty motocykl jeździ szybciej!